Sztuką jest obronić temat

Na ekrany naszych kin wchodzi właśnie film „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” opowiadający o losach słynnej polskiej lekarki, i pani seksuolog, która napisała książkę „Sztuka kochania”.

Roztańczone Hollywood

Często z utęsknieniem wspominam Złotą Erę Hollywood, w której to królowały kolorowe musicale. Nie ma już takich filmów, a jeśli już powstają, to bardzo rzadko. Ktoś postanowił jednak nieco wskrzesić ten gatunek.

Sens rankingów podsumowujących miniony rok.

Witajcie w nowym roku. 2017 przywitał nas przede wszystkim niezłymi mrozami, ale cytując klasyka: „Jest zima, to musi być zimno. Takie jest odwieczne prawo natury”. Pojawia się również ogromna ilość podsumowań i rankingów minionego roku. Czy mają one sens?

Radujmy się!

Dziś będzie tak trochę nietypowo. Filmy do kin wchodzą, niby to taki kolejny piątek, a jednak jutro już Wigilia Bożego Narodzenia, czyli oficjalnie jutro zaczynają się Święta.

Coraz bliżej Święta

To fakt, Święta już za dwa tygodnie. Kiedy to zleciało? Pamiętam, jak dopiero co ubierałem choinkę, a za kilkanaście dni znów mnie to czeka. Czas pędzi stanowczo za szybko.

Wyłączmy na chwilę obraz

To, że kocham kino, to nie jest żadna tajemnica. To chyba moja największa życiowa miłość i nigdy, za nic z niej nie zrezygnuję. Ale nawet z miłością jest czasami tak, że trzeba chwilę od niej odpocząć, złapać oddech, by później znów móc się nią w pełni cieszyć.

Zaczyna się najlepszy filmowy okres

Dlaczego? Za kilka miesięcy rozdanie nagród Akademii, czyli Oscarów. To właśnie teraz do kin będę wchodzić filmy, które będą walczyć o tę nagrodę w najważniejszych kategoriach. Pomijając same statuetki, teraz po prostu będziemy mieli szanse oglądać najlepsze filmy tego roku, wyprodukowane za oceanem.

Życie animowane

Czy magia kina może sprawić, że życie będzie łatwiejsze i przyjemniejsze? Oczywiście. Czy potrafi nawet, w pewnym sensie, życie uratować? Jak najbardziej. O takim przypadku opowiada pewien film.

Przejdź przez niebieskie drzwi

Ostatnie tygodnie moje wizyty na sali kinowej polegały na oglądaniu kina ambitniejszego. Nie ma w tym nic złego, jednak chciałbym trochę od tego odpocząć i zobaczyć coś mniej zobowiązującego, aczkolwiek niewpisującego się ogólny trend kina mainstreamowego. W oczy rzuciła mi się jedna, rodzima produkcja.

Doktorze, dziwnie się czuję.

Siedzę sobie teraz na festiwalu i jestem daleko od mainstreamowego, blockbusterowego kina. Nie będę narzekał, dobrze mi z tym. Jednak każda kolejna recenzja nowego filmu Marvela sprawia, że mam wielką ochotę zobaczyć go jak najszybciej.

Co mi daje tydzień na festiwalu?

25. października startuje American Film Festiwal we Wrocławiu. Tydzień wcześniej zakończył się Warszawski Festiwal Filmowy. To moje dwa ulubione polskie festiwale. Dlaczego tak bardzo na nie czekam i poświęcam na nie dwa tygodnie mojego czasu?

Ron Howard – przyjemy, mainstreamowy reżyser

Są w Hollywood tacy reżyserzy, których filmy po prostu przyjemnie się ogląda. Nie zawsze są to pozycje zapadające w pamięć, ale rzadko kiedy seans można nazwać nieudanym. Jednym z takich twórców, jest właśnie Ron Howard.

Kino, które nas zaboli.

Filmy to przede wszystkim rozrywka, po to powstało kino. Miało nas odprężyć, po ciężkim dniu i pozwolić nam skupić się na rzeczach przyjemnych. Od tamtego czasu minęło bardzo dużo czasu i rola kina ewoluowała.

Z rodziną nie zawsze jest łatwo.

Na ekrany naszych kin wchodzi właśnie film, który jest jedną z lepszych rodzimych produkcji w ostatnim czasie. Został bardzo dobrze przyjęty na, zakończonym niedawno, Festiwalu Filmowym w Gdyni oraz, co widać po pokazach przedpremierowych, przez część innych widzów. Film o rodzinie Beksińskich, „Ostatnia rodzina”.

Drogi pamiętniczku

Niedługo będę mógł sobie pozwolić na wielodniowe i wielogodzinne przesiadywanie w sali kinowej, by oglądać to, co przygotowali dla widzów organizatorzy kilku największych w…