Lato w mieście

Lato w mieście

Nie jest prawdą, że wakacje są sezonem ogórkowym w kulturze. Przeciwnie, dzieje się naprawdę sporo, nawet zatem ci, którzy zdecydują się na urlop w mieście, nie będą mogli narzekać na nudę, nawet jeśli będzie padał deszcz…

Majowa Opowieść Zimowa

Majowa Opowieść Zimowa

Teatr Narodowy kończy dość przeciętny sezon nieprzeciętną inscenizacją Szekspira. Marcin Hycnar wyreżyserował na dużej scenie Opowieść zimową, i jest to spektakl tyleż udany, co i zaskakujący.

Karlowe Wary na weekend

Karlowe Wary na weekend

Mimo rozmaitych zawirowań – finansowych, politycznych i wizowych, w Karlowych Warach nieustająco dominującym językiem jest rosyjski. Ma to swoje konsekwencje…

Nasze Żony w komedii

Nasze Żony w komedii

Od razu mówię, że o żonach w tym spektaklu za wiele się nie mówi. Rzecz jest bowiem o mężczyznach, o męskiej przyjaźni i jej granicach. A także – a może przede wszystkim o tym, że nie umiemy się ze sobą komunikować, bez względu na wiek i status, mimo, że mamy do dyspozycji wszystkie możliwe narzędzia.

W mieście słońca, na rogu Marksa i Engelsa

Sklep Hugo Bossa mieści się w Mińsku przy Prospekcie Niezależności, dwie przecznice dalej krzyżują się ze sobą ulice Marksa i Engelsa, a najlepsze i najdroższe restauracje białoruskiej metropolii znajdziemy przy Lenina. I wydaje się, że ten krótki geograficzno-biznesowy opis najlepiej oddaje duszę stolicy naszych wschodnich sąsiadów.

Czarownice u Jaracza

Czarownice u Jaracza

Znów byłem w Łodzi. Bo świetna wystawa Awangardy – Strzemiński, Le Corbusier, Kandyński, Klee, Munch i wielu innych, do zobaczenia w MS2. I – bo premiera w Jaraczu, niezwykła, będąca jednym z elementów obchodów 70-lecia Wydziału Aktorskiego łódzkiej Filmówki. I wraz ze studentami, aktorami i profesorami tegoż wydziału Mariusz Grzegorzek, rektor PWSFTviT, wystawił jeden z najlepszych spektakli mijającego sezonu – Czarownice z Salem Arthura Millera.

Będzie Pani zadowolona!

Będzie Pani zadowolona!

Taki weekend w Poznaniu to samo dobro. Bo i człowiek zjadł zapiekankę z pyr, niedietetyczną i nie-vege, z kożuchem zapieczonego żółtego sera, boczkiem i śmietaną (a co mi tam) i – świetny spektakl zobaczył. Dobrze, że w takiej kolejności, bo po przedstawieniu jakoś jeść mi się nie chciało.

Warszawskie nadchodzą!

Trudno wskazać jednoznacznie hit tegorocznych Spotkań, bo świetnych spektakli, które zobaczy warszawska publiczność, jest co najmniej kilka.

Do Beninu – NA SAFARI!

1 stycznia wyruszamy do Beninu. Z nadzieją na zwiedzenie Parku Narodowego Pendjari, ale i z duszą na ramieniu, bo… nie mamy wiz. Polityka wizowa tego niewielkiego afrykańskiego państwa zmienia się z taką częstotliwością, że nawet informacje podane sobie przed podróżników na forach internetowych bywają (i były!) nieaktualne.

Klątwa, czyli skandal zamierzony

Tak, Klątwa w Teatrze Powszechnym może oburzać, szczególnie jedna ze scen. Owszem, ten spektakl może brzydzić, może wywoływać kontrowersje, prowokować. Ale – po pierwsze – widzowie są uprzedzani o charakterze tego przedstawienia, na siłę nikt nikogo nie ciągnie, jak komuś nie odpowiada estetyka Frljicia to zawsze można się wybrać do Komedii albo Sabatu. A po drugie – do teatru przecież nie wchodzi się bezkarnie – jak mawiał Tadeusz Kantor.

Ouagadougou – zwiedzając Burkina Faso

Nasz autobus z Bobo przyjechał na dworzec zachodni w Ouaga dość późno wieczorem, więc do hotelu pojechaliśmy taksówką. Naturalnie, połączenie braku znajomości – miasta przez taksówkarza, i francuskiego przez nas – poskutkowało tym, że szukaliśmy hotelu dobrą godzinę.

Dokąd? Do Burkina Faso!

Być w Burkina Faso i nie zobaczyć Bobo, to tak jakby być w Polsce i nie widzieć Krakowa. Pozostając w tej narracji – tamtejszym Wawelem jest Wielki Meczet, najbardziej znana budowla i miasta i całego kraju, zbudowany w XIX wieku z gliny.

Niech żyje bal!

Alexanderplatz w Studiu jest jednym z najlepszych spektakli (jeśli nie najlepszym), jakie można teraz zobaczyć w Warszawie. Natalia Korczakowska zgromadziła bowiem zespół świetnych aktorów i wraz z nimi stworzyła przedstawienie niegrzeczne, poszarpane, nieco może pornograficzne, budzące jęki niezgody, ale także wywołujące zachwyt i wzruszenie, właśnie takie, jakie potrafi dać teatr. Z fantastyczną, nieziemską sceną finałową.

Dokąd? Do Burkina Faso!

– Dokąd??? – Do Burkina Faso. – Aha. (długa cisza). Ale po co?!
Z krzyżówki – „Mieszkaniec Burkina Faso”. Burkinafsończyk, Burkińczyk? ha ha ha. A wystarczyło zobaczyć w Wikipedii, że Burkinabe. I mieszkaniec, i mieszkanka też.

O Matce Odwadze

Michał Zadara rozumie, że widz płacący za bilet do teatru sto złotych oczekuje widowiska. I Matka Courage w Teatrze Narodowym właśnie takim widowiskiem jest – ze świetną scenografią autorstwa Roberta Rumasa, wykorzystującą duże możliwości sceny narodowej i z mercedesem-beczką jeżdżącym po scenie, i ze świetnym aktorstwem, przede wszystkim – z rolą tytułową Danuty Stenki.

Weekend w Winnicy

Od niedawna można bezpośrednio polecieć z Warszawy do położonej w centralnej Ukrainie Winnicy. OK, może trąci to nieco ekstrawagancją, ale jestem zdania, że to wystarczający powód, by tam spędzić weekend, co też zrobiłem i co Państwu polecam.