„In My Own Process” – Bruce Lee, jakiego nie znacie

Bruce Lee, fot. brucelee.com
Bruce Lee, fot. brucelee.com
Słynne "opróżnij umysł, bądź bezforemny, bezkształtny – jak woda" to tylko jedna z wielu mądrości, jakie Bruce Lee pragnął nam przekazać. Mało kto wie, że jego ostatnim dziełem nie jest film, a właśnie zbiór filozoficznych, autorefleksyjnych przemyśleń, zebranych w listach o roboczym tytule "In My Own Process".

Słynne „opróżnij umysł, bądź bezforemny, bezkształtny – jak woda”  to tylko jedna z wielu mądrości, jakie Bruce Lee pragnął nam przekazać. Mało kto wie, że jego ostatnim dziełem nie jest film, a właśnie zbiór filozoficznych, autorefleksyjnych przemyśleń, zebranych w listach o roboczym tytule „In My Own Process”.

Wschodnie sztuki walki nigdy nie miały służyć walce sensu stricto, a raczej rozwojowi duchowemu ich adepta. I Bruce Lee doskonale o tym wiedział. Tego pana nie trzeba raczej nikomu przedstawiać, jednak warto spojrzeć na jego życie z nieco szerszej perspektywy, aniżeli przez pryzmat jego głównego zawodu.

Okazuje się bowiem, że aktorstwo było dla niego jedynie narzędziem, za pomocą którego mógł dotrzeć ze swą filozofią do większej rzeszy odbiorców. Na co dzień zajmowała go jednak filozofia, której zgłębianie pomagało mu w dopracowaniu Jeet Kune Do, jego własnej sztuki walki. I właśnie filozofią zajmował się tuż przed śmiercią, czego wyrazem są listy do samego siebie, które dopiero niedawno ujrzały światło dzienne.

„In My Own Process” to nigdy nie ukończony zbiór przemyśleń, jakie Bruce Lee wywodził nad sensem życia, kondycją społeczeństwa ale przede wszystkim – nad samym sobą. Mistrz przeredagowywał owe listy co najmniej dziewięć razy, jednak jego nagła śmierć nie pozwoliła mu na ich dokończenie. Zapisków nigdy nie opublikowano, a Bruce Lee Foundation upubliczniła te materiały dopiero niedawno.

Jeden z upublicznionych szkiców "In my own process", fot. Bruce Lee Foundation
Jeden z upublicznionych szkiców „In My Own Process”, fot. Bruce Lee Foundation

Ciężko nie odnieść wrażenia, że Bruce Lee przeczuwał zbliżającą się śmierć. To tłumaczyłoby tak nagłe ukierunkowanie myśli aktora na autorefleksję. Z tych rozważań nad własnym „ja”, wyklarowała się koncepcja „artysty życia”, będąca esencją „In My Own Process”.

Wgląd w zapiski oraz ich analizę znajdziecie w portalu Brain Pickings. Dodatkowe informacje uzyskacie także na oficjalnej stronie, prowadzonej przez Shannon Lee – córkę Bruce’a. Listy „In My Own Process” są też głównym tematem podcastu, który Shannon stworzyła wraz z kulturoznawczynią Sharon Ann Lee.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Colin Furze zrobił konsolę z… mikrofalówki. Play-o-Wave!

Pomyślcie ile czasu marnujecie w kuchni, oczekując aż coś się zagotuje. Colin...
Czytaj wiecej