Castelvecchi – klasyka Chianti Classico…

Wino ma to do siebie, że lubi być spożywane w miłych okolicznościach! Gdzie smakuje najlepiej? Oczywiście w winnicy w której powstało! A jeżeli chcemy raczyć się kieliszkiem Chianti Classico, to najlepszym miejscem będzie...

Wino ma to do siebie, że lubi być spożywane w miłych okolicznościach! Gdzie smakuje najlepiej? Oczywiście w winnicy w której powstało! A jeżeli chcemy raczyć się kieliszkiem Chianti Classico, to najlepszym miejscem będzie jedno ze wzgórz okalających małą miejscowość, która leży w centrum apelacji Chianti Classico, Radda in Chianti.

Jeżeli będziecie mieli okazję odwiedzić serce Chianti Classico, to polecam Wam wizytę w należącej do rodziny Paladin, winnicę Castelvecchi, której winiarnia mieści się w średniowiecznej osadzie o tej samej nazwie. Pierwsze wzmianki o Castelvecchi pochodzą z 1043r, kiedy to zaczęto karczować w okolicy dziewicze tereny pod uprawę winorośli. Dziś to ciekawe miejsce z winiarnią, agroturystyką oraz najlepszą wizytówką regionu w trzech odsłonach: Chianti Classico DOCG Capotondo, Chianti Classico Riserva DOCG Lodolaio i Chianti Classico Gran Selezione DOCG Madonnino della Pieve. Zlokalizowana w centrum Chianti Classico winnica Castelvecchi, to wspaniałe miejsce na organizację całodziennych wycieczek. Nieopodal warto jest odwiedzić słynną średniowieczną Volpaię, do Sieny oraz Monteriggioni jest niespełna 50 km, a podróż do Florencji zajmie Wam niecałą godzinę drogi. Taką samą odległość będziecie mieli do urokliwego San Gimignano nazywanego potocznie „Manhattanem Średniowiecza”, którego historia sięga czasów wczesnego średniowiecza, a swoją sławę zawdzięcza kilkunastym potężnym wieżom, będących reliktem dawnej świetności i bogactwa mieszkańców.

Jednakże w oczekiwaniu na letnie podróże zachęcam do zasmakowania części toskańskiego regionu kieliszkiem Chianti Classico 2013 Capotondo z tejże winnicy. To blend Sangiocese oraz Canaiolo, który został poddany 20-25 dniowej maceracji, następnie wino zostało przechowywane w nierdzewnych zbiornikach aż do marca następnego roku i składowane w dużych dębowych beczkach. W efekcie otrzymamy wino o rubinowej barwie z fioletowymi refleksami oraz delikatnymi i przyjemnymi aromatami czerwonych owoców oraz przewijającą się porzeczką co nadało winu świeżość. Usta jak na podstawowe Chianti są bardzo pełne i strukturalne z wyczuwalnymi owocami oraz wanilią. Zachowana dość dobrze równowaga pomiędzy kwasowością i taninami nadaje przewiewne usta, które pragną powracać do tego wina, które dostępne jest już w naszym kraju za około 75 zł.

Choć rodzina Paladnin zaleca serwowanie tego wina do potraw mięsnych oraz potraw przygotowanych na bazie pomidorów (makaron z sosem bolońskim, lasagna) to ja pokusiłem się połączyć to Chianti Classico 2013 Capotondo z modernistycznie wykonaną pizzą z szynką prosciutto oraz pikantnym salami z wiosenną sałatą i sosem BBQ.

Z takimi aromatami oraz smakami pozostaję w oczekiwaniu na kolejną wizytę w Chianti Classico. Arrivederci

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

PALATYNAT – NA NIEMIECKIM SZLAKU WINNYM…

Zostawiam na chwilę włoskie wina, polskim winiarzom pozwalam skupić się na zbiorach,...
Czytaj wiecej