Co nowego w teatrach?

Mefisto, Teatr Powszechny
Przewodnik Rafała Turowskiego po warszawskich spektaklach.

Teatry zaczęły nowy sezon, i właściwie powinienem przeprowadzić krótką analizę polityczną, żeby Was w niuanse tego sezonu wprowadzić, ale ponieważ to, co stało się z krakowskim Starym czy z wrocławskim Polskim jest po prostu obrzydliwe, więc dam sobie spokój i tylko zarekomenduję te spektakle, które mimo wszystko powstaną i które koniecznie trzeba będzie zobaczyć. Zaczniemy od Warszawy, za tydzień premiery pozastołeczne.

Bez wątpienia największym wydarzeniem teatralnym jesieni będzie (przeniesiona z Wrocławia – mówiąc w pewnym skrócie) listopadowa premiera Procesu wg Franza Kafki w reżyserii Krystiana Lupy. Spektakl produkują cztery stołeczne teatry, w roli Józefa K. – Piotr Skiba. Kim jest dziś bohater Procesu? Jak Polacy i jak Europejczycy dziś, w zgoła dziwnych i groźnych czasach, czytają tę wizjonerską powieść? Spektakl zostanie zagrany jesienią tylko czterokrotnie, wróci na afisz zimą. W ogóle w Nowym dużo się będzie działo, warto sprawdzać repertuar i pamiętać, że Krzysztof Warlikowski – już na zakończenie sezonu – pokaże Pakujemy Manatki Hanocha Levina.

Teatr Powszechny zaczyna sezon od Mefista wg świetnej i niestety wciąż bardzo aktualnej powieści Klausa Manna, reżyseruje Agnieszka Błońska. Ten spektakl był już grany w Powszechnym w 1983 roku, wówczas Hendrika grał Tadeusz Huk i był on wtedy obrazem stanu duszy artystów po stanie wojennym. Jak dziś funkcjonują wierne miernoty, konformiści? Niedawno sięgnąłem po tę powieść, polecam, dojmująca wielka literatura.

W TR bardzo ciekawie zapowiada się pierwsza premiera – spektakl na podstawie Mojej Walki Karla Knausgarda, który wyreżyseruje Michał Borczuch. Tę książkę (czy też cykl, 6 tomów – przypominam) albo się kocha, albo z niej kpi. Wielostronicowe opisy codziennych czynności zachwycają jednych, irytują innych. Ja nie byłem w stanie przebrnąć przez drugi tom, co z tą literaturą zrobi Tomasz Śpiewak (dramaturg), jak to pokaże Michał? Bardzo jestem podekscytowany. Wiosną w TR bomba – Konstancin Bogomołow wyreżyseruje Mistrza i Małgorzatę Bułhakowa. Zrealizowany przed dwoma laty w Starym Teatrze Płatonow Czechowa był arcydziełem, liczę na te same emocje w Warszawie.

W Studiu najbardziej czekam na Biesy w reżyserii Natalii Korczakowskiej. Jej Alexanderplatz, ciągle na afiszu, jest jednym z najlepszych warszawskich przedstawień, fantastycznie zagranym widowiskiem, o… no cóż, naszej bezradności wobec historii. Poza tym – Radosław Rychcik wystawi dawno nie widzianą w Warszawie Kartotekę Różewicza, a Sen Srebrny Salomei – Michał Zadara (b.t.w – zabierzcie swoje dzieciaki na Biblię w reżyserii Michała do Nowego, naprawdę świetne. I nie katechetyczne).

Trochę nudnawo i na pewno „bezpiecznie”, tak, żeby nikogo nie urazić, było w poprzednim sezonie w Narodowym, w tym – wydaje się, że przebojem będzie Ślub Gombrowicza w reżyserii Eimuntasa Nekrosiusa. Szkoda, że dopiero wiosną roku przyszłego. Już za moment natomiast – Twórcy Obrazów Enquista z Anną Seniuk w roli Selmy Lagerlöf.

Ponadto – czekamy na premierę Psiego Serca Bułhakowa (reż. M.Englert) we Współczesnym, na Pociągi Pod Specjalnym Nadzorem w Dramatycznym (reż. O.Spisak), trzymamy kciuki za nowych dyrektorów w Teatrze Syrena, i próbujemy nie wyjść ze zdumienia patrząc na plany Teatru Polskiego w Warszawie. Bo oto będą tu pracować Monika Strzępka i Paweł Demirski (sic!), a Wujaszka Wanię z Maciejem Stuhrem, Karoliną Gruszką i Andrzejem Sewerynem wystawi Iwan Wyrypajew. W Ateneum – także pod nową dyrekcją – zwraca uwagę Trans-Atlantyk wg Gombrowicza, z gwiazdorską obsadą, w tym Przemysławem Bluszczem w roli Gombrowicza, Iwona Kempa – po świetnym Ojcu – ponownie reżyseruje przy Jaracza, premiera Nad Czarnym jeziorem, w tłumaczeniu Grażyny Kani –  w styczniu.

Jak to mówią – we will keep you updated.

Autor artykułu
More from Rafał Turowski

Majowa Opowieść Zimowa

Teatr Narodowy kończy dość przeciętny sezon nieprzeciętną inscenizacją Szekspira. Marcin Hycnar wyreżyserował...
Czytaj wiecej