Drop Box – nowatorski sposób niesienia pomocy

Projekt i plan są proste - wykorzystać prawa fizyki i aerodynamikę, aby umożliwić bezpieczne zrzuty zapasów w sytuacjach kryzysowych bez konieczności używania spadochronu.

Projekt i plan są proste – wykorzystać prawa fizyki i aerodynamikę, aby umożliwić bezpieczne zrzuty zapasów w sytuacjach kryzysowych bez konieczności używania spadochronu.

Zaproponowane przez chińskich designerów rozwiązanie jest pierwszym tego typu, jakie pojawiło się w konkursie Lexus Design Award. To nowatorski sposób na dostarczanie zapasów w przypadku kataklizmów. Podczas katastrof takich jak tornada, powodzie czy trzęsienia Ziemii zapasy dla poszkodowanych ludzi zazwyczaj są dostarczane poprzez zrzuty samolotowe. Jednak ta technika bywa zawodna, droga i trudna do wykorzystania. W przypadku miast praktycznie nie można z niej korzystać ze względu na brak kontroli nad ładunkiem po tym, kiedy opuści luk samolotu. Pomysł na Drop Box to inspiracja zabawką, jaka pojawia się w różnym czasie i pod każdą szerokością geograficzną. Japończycy nazywają ja „taketombo”, a Polacy mogą kojarzyć z imprez masowych i rynków miast, na których w ostatnich latach pojawiały się dość często. Zabawki wykorzystują proste zasady aerodynamiki. Trzy śmigła Drop Boxa obracają się zwalniając jego tempo opadania. Dodatkowo ma lejowaty kształt, który jest w stanie pochłonąć energię upadku nie niszcząc swojej zawartości.

Drop Box

Takie rozwiązanie w stosunku do obecnych zrzutów samolotowych ma szansę zaoszczędzić mnóstwo pracy i pieniędzy. Co nie mniej ważne, Drop Box w całości wykonany jest z kartonu. Tym samym jest niezwykle tani w produkcji i w pełni odnawialny. Sposób tańszy, prostszy i bezpieczniejszy. Czego chcieć więcej?

Projekt jako jeden z finalistów konkursu Lexus Design Award 2016, można zobaczyć na rozpoczętych wczoraj targach Milan Design Week 2016 w pawilonie Lexusa. Za projekt odpowiadają Ding Dong, Ma Jincai, Peter Luo i Huang Junxi z Chin. To czterej studenci Akademii Sztuk Pięknych w Kantonie.

Drop Box

Autor artykułu
More from Krzysiek Bukowski