Fake Album Covers – nowe życie starego trendu

Mody pojawiają się i przemijają w tempie tak szybkim, że przeciętnemu człowiekowi trudno nawet odnotować istnienie ich wszystkich. W internecie procesy te zachodzą jeszcze gwałtowniej, jednak dla spóźnialskich nadzieją jest ich cykliczne odgrzewanie. Nie inaczej jest w przypadku Fake Album Covers, które bije obecnie rekordy popularności. Znowu.

Internetowe trendy – zupełnie jak ich modowe odpowiedniki – mają to do siebie, że lubią wracać. Choć memy wymierają średnio raz na kilka tygodni, a ich miejsce stale zajmują nowe wytwory ludzkiej wyobraźni, jest w internecie coś, czego nie zastąpi nic… To zdjęcia modyfikowane przy pomocy Photoshopa, które nieraz stają się prawdziwymi dziełami sztuki. Nie inaczej jest w przypadku serii Fake Album Covers. Niby to nic nowego, ale w tym chyba tkwi urok internetu: nawet wymarłe trendy prędzej czy później powracają. Fake Album Covers może nigdy nie uśmiercono na dobre, ale na długi czas odstawiono na boczny tor. Teraz moda ta odżyła i zdaje się, że nigdy wcześniej nie była aż tak popularna! A wszystko dzięki Kim Dzong Unowi… a właściwie Stuartowi Isettowi, który jego zdjęcie przerobił na okładkę nieistniejącej płyty Pink Floyd.

Fake Album Covers: Pink Floyd - "Delicate Sound of Rockets", fot. Stuart Isett / Reddit
Fake Album Covers: Pink Floyd – „Delicate Sound of Rockets”, fot. Stuart Isett/Reddit

Wbrew pozorom Fake Album Covers nie jest frywolną zabawą. Historia tego trendu sięga początków roku 2008, a wszystko zaczęło się w serwisie Flickr. To tam powstała grupa „CD Cover Meme”, będąca pierwowzorem dla tej zabawy. Popularność photoshopowych przeróbek zdjęć różnie układała się w późniejszym czasie. W zeszłym roku pisałem chociażby o instagramowym profilu WhyTheLongPlayFace Stevena Leara, który przerabia istniejące okładki płyt tak, by wyglądały jak żywcem wyciągnięte ze świata gwiezdnych wojen. Obecnie duchowym spadkobiercą „CD Cover Meme” jest grupa „Fake Album Covers”, którą na Reddicie śledzi niemal 60’000 osób! Warto jednak wiedzieć, że ta zabawa także ma swoje zasady.

W gruncie rzeczy ani Lear i jego muzyczne „Gwiezdne wojny”, ani też zdjęcie Kim Dzong Una przerobione przez Stuarta Isetta na okładkę płyty Pink Floyd, nie spełniają zasad Fake Album Covers. Schemat poprawnego uczestnictwa w FAC wygląda następująco:

  1. Nazwę zespołu stanowić ma nagłówek artykułu wylosowanego w Wikipedii
  2. Tytułem płyty będą cztery słowa kończące ostatni cytat wylosowany na stronie quotationspage.com
  3. Trzecie zdjęcie w zakładce Last 7 Days serwisu Flickr będzie grafiką przerabianą w ramach Fake Album Covers
  4. Powyższe elementy należy połączyć przy pomocy Photoshopa tak, by przypominały okładkę płyty
  5. Odpowiednio otagowany efekt należy umieścić w internecie, wraz z odnośnikiem do oryginalnego zdjęcia

Powstałe w ramach Fake Album Covers okładki mają służyć przede wszystkim zabawie. Pomysłodawcy traktowali to jako dodatkową motywację do rozwijania swoich graficznych umiejętności i ćwiczenia obsługi Photoshopa. Viralowy potencjał FAC daje jednak możliwość nie tylko praktyki, ale i realnych profitów, na czele z promocją własnej twórczości. Tak prezentują się najciekawsze prace z grupy Fake Album Covers, więcej znajdziecie na Reddicie:

Źródło: Fake Album Covers (Reddit)
Autor artykułu
More from Damian Halik

Infinite Galaxy Puzzle – niekończąca się układanka

Podobno najgenialniejsi twórcy często balansują na krawędzi geniuszu i szaleństwa – i...
Czytaj wiecej