Filip Hodas i jego popkulturowa postapokalipsa

Pac-Man (seria Pop Culture Dystopia), rys. Filip Hodas
Pac-Man (seria Pop Culture Dystopia), rys. Filip Hodas
Jeśli wierzyć miłośnikom klimatów postapo, zagłada jest bliżej, niż nam się wydaje. I właśnie ku ich uciesze Filip Hodas stworzył krótką serię grafik zatytułowaną "Pop Culture Dystopia".

Postapokaliptyczne wizje są obecnie bardzo popularnym motywem, który na stałe rozgościł się już w kulturze. O tym jak bardzo, niech świadczy choćby stale rosnąca popularność wciąż rozbudowywanego książkowego Uniwersum Metro 2033. Nie mówiąc już o coraz modniejszych wyprawach do Czarnobyla, które zaowocowały niedawno otwarciem w Zonie pierwszego od ponad 30 lat hotelu! Wszechobecność postapo nie ogranicza się jednak do poszukiwań wrażeń czy zamiłowania do literatury science fiction. Dystopijna tematyka rozlewa się także na inne dziedziny sztuki, czego dowodem niech będą świetne grafiki z serii „Pop Culture Dystopia”, na których Filip Hodas prezentuje ikony popkultury, poddające się upływowi czasu…

Hello Kitty (seria Pop Culture Dystopia), rys. Filip Hodas
Hello Kitty (seria Pop Culture Dystopia), rys. Filip Hodas

Filip Hodas pochodzi z Czech, na stałe mieszka w Pradze. Dwudziestoczterolatek to artystycznie uzdolniona dusza – na co dzień jest DJ-em, a od pewnego czasu także grafikiem. Jak wiele osób w tej branży, oczywiście on także dzieli się swoją twórczością za pośrednictwem internetu. To zresztą należałoby przytoczyć także ze względu na wartości edukacyjne. Jak się bowiem okazuje, widoczne powyżej i poniżej grafiki, to dzieło samouka, który do takiego poziomu doszedł zaskakująco szybko. I właśnie tu tkwi zasługa internetu! Filip wykorzystał go bowiem jako motywator.

Bender z serialu "Futurama" (seria Pop Culture Dystopia), rys. Filip Hodas
Bender z serialu „Futurama” (seria Pop Culture Dystopia), rys. Filip Hodas

W 2015 roku Filip Hodas wystartował z serią „Daily Renders”, która wymagała od niego codziennej praktyki w obsłudze programów graficznych. Dzięki temu młody artysta już po kilku miesiącach mógł się pochwalić opanowaniem Octane, Cinema 4D oraz World Machine. „Efektem ubocznym” okazało się powstanie wielu surrealistycznych obrazów. Z kolei przy projekcie „Pop Culture Dystopia” Czech uczył się programu Substance Painter.

Jak wspomniałem, Filip Hodas publikuje swoje dzieła w internecie. Jego prace znajdziecie na profilach w  Bēhance, Instagramie oraz Society6. Ostatni z portali pozwala także na kupno grafik, co młody Czech z pewnością odbierze jako kolejną motywację, by rozwijać swój talent do grafiki 3D.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Krakowska Akademia Muzyczna mogła usuwać smog…

Walka ze smogiem to obecnie temat numer jeden w Krakowie, jednak miasto...
Czytaj wiecej