Google Home – domowy consierge

Google home to przede wszystkim bezprzewodowy głośnik, jednak dodatkowe funkcje spychają jego pierwotne przeznaczenie na dalszy plan.

Google home to przede wszystkim bezprzewodowy głośnik, jednak dodatkowe funkcje spychają jego pierwotne przeznaczenie na dalszy plan.

Powstał w ubiegłym roku jako konkurent dla produktu Amazona: Amazona Echo. Google Home to niewielki bezprzewodowy głośnik: ma około 14 centymetrów wysokości niecałe 10 średnicy i waży niemal pół kilograma. Oprócz głośnika posiada mikrofon i prosty panel sterowania dotykowego. Oczywiście jest również wyposażony w moduł WiFi. Możemy dzięki niemu słuchać muzyki z Google Play Music, YouTube Music, Spotify, TuneIn, Pandora, czy iHeartRadio. Jeśli w domowej sieci mamy podłączone inne głośniki bez przewodowe czy nawet zestawy HiFi Home potrafi przesłać muzykę również na nie. Jednak to blednie przy tym co oferuje oprócz odtwarzania muzyki.

Dzięki podłączeniu do internetu i wbudowanemu mikrofonowi Google Home staje się niesamowicie poinformowanym domowym pomocnikiem. Podsunie nam przepis na śniadanie, zapowie prognozę pogody, czy nawet podpowie jaką trasą jechać do pracy na podstawie danych z Google Maps. I wszystko to zrobi korzystając z najświeższych informacji dostępnych w internecie. Dzięki zabudowanemu mikrofonowi możemy wchodzić z nim w interakcje. O to wszystko powyżej możemy go zapytać robiąc w tej chwili jajecznicę, czy ubierając się. Nie musimy siadać do komputera czy wyciągać telefonu. Home możemy zapytać o wszystko inne – znajdzie odpowiedź w sieci i przekaże nam raport na dany temat. Możemy mu opowiedzieć swój plan dnia, głośnik przypomni nam o odpowiednich wydarzeniach. Mało tego, przypomni nam co gdzie schowaliśmy, wystarczy tylko wkładając kluczyki do górnej szuflady komody w przedpokoju powiedzieć mu o tym, a ten później zapytany o kluczyki bez pudła poda ich lokalizację. Oczywiście tylko i wyłącznie nam, jeśli znamy konkretne hasło i/lub rozpozna nasz głos.

Google Home potrafi również współpracować z innymi urządzeniami inteligentnego domu firm Nest, SmartThings, Philips Hue, czy IFTTT. Wydając mu komendy zgasimy światło, zaciągniemy rolety, etc. Przy tym Google Home nie kosztuje majątku. Nie jest jeszcze dostępny w Europie ale zapewne szybko się to zmieni. W USA kosztuje jedyne 129 dolarów czyli niewiele ponad 500 Złotych. Wszystko wygląda świetnie jednak czy kupując taki sprzęt nie wpuszczamy do domu kolejnego cyfrowego szpiega. Doskonale wiadomo ile informacji zbiera o nas Google, Facebook czy inne aplikacje komputerowe czy smartfonowe. Czy instalując taki urządzenie z mikrofonem nie pozbawiamy się resztek prywatności? Niby jest możliwość wyłączenie mikrofonu ale czy na pewno go wyłączamy? Czy hakerzy nie będą mieli możliwości włamania się do serca Google Home i poznania naszych zwyczajów, tajemnic czy informacji o naszej obecności w domu? Cóż, coś za coś każda nowe technologia rodzi takie wątpliwości. Jednak czy jesteśmy na to gotowi musimy odpowiedzieć sobie sami.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Najdroższa Vespa świata?

Może nie, ale na pewno najstarsza. Niedawno zakończyła się aukcja najstarszego znanego...
Czytaj wiecej