Oto prawdopodobnie najlepszy PC w historii Google’a: poznajcie Pixelbooka

Google do tej pory miał znikomą prezencję na rynku komputerów osobistych. Pixelbook, bezpośredni rywal MacBooka i Surface’a, ma duże szanse to zmienić. Choć niestety nadal o nim nie wiemy zbyt wiele.

Zazwyczaj na Exumagu nie piszemy o plotkach czy wyciekach informacji, bo nie chcemy wam zawracać głowy niepotwierdzonymi wieściami, które potem nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. Tym razem robimy wyjątek, bo ów wyciek to pewne informacje, które Google omyłkowo i przedwcześnie na chwilę opublikował.

Informacje te dotyczą urządzenia Google Pixelbook, a więc konwertowalnego laptopa. To nie pierwsze urządzenie tego typu w ofercie tej firmy. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że jej desktopowy system coraz lepiej radzi sobie z aplikacjami na Androida, może wywołać niemałe zamieszanie na rynku.

Znamy ceny Google Pixelbook. Nie znamy jeszcze tylko jego pełnych możliwości.

Notebook od firmy Googe ma być urządzeniem konwertowanym. Jego zawias ma umożliwiać obrót wyświetlacza względem podstawy tak, by Pixelbook mógł nam również służyć jako tablet. To oczywiście oznacza, że komputer posiada panel dotykowy w swoim wyświetlaczu. Co mniej oczywiste, obsługuje również (sprzedawany osobno za 99 dol) rysik Pixelbook Pen obsługujący wiele punktów nacisku i wychylenia.

Google Pixelbook Pen

System operacyjny tego komputera to Google Chrome OS, a więc można na nim uruchomić aplikacje webowe, rozszerzenia dla przeglądarki Chrome oraz aplikacje dla Androida. A te ostatnie stają się coraz bardziej dojrzałe i rozbudowane, będąc na dobrej drodze by rywalizować z tymi na macOS czy Windows.

Pixelbook dostępny będzie w jednej, srebrnej wersji kolorystycznej. Będzie oferowany w trzech wariantach: z 128 GB pamięci masowej (1199 dol.), 256 GB (1399 dol.) i 512 GB (1749 dol.). Urządzenie ma być oficjalnie zaprezentowane 4 października, wtedy poznamy jego dokładniejszą specyfikację techniczną.

 

Autor artykułu
More from Maciej Gajewski

GDY GRY WIDEO I HOLLYWOOD SIĘ PRZENIKAJĄ

Nie, nie mam tu na myśli gier, które mają promować filmy pod...
Czytaj wiecej