Hans Zimmer – król muzyki filmowej

Idą Święta i początkowo chciałem Wam po prostu złożyć życzenia, jednak zanim to nastąpi, jeszcze o kimś Wam napiszę.

Nazwisko Hans Zimmer zna chyba każdy kinomaniak. Zakładam nawet, że kojarzą go ludzie, którzy na codzień nie interesują się kinem. Nic dziwnego, w końcu to jeden z największych twórców muzyki filmowej. Dlaczego właśnie dziś o nim wspominam?

Pomyślałem, że może wśród Was znajdą znajdą się tacy, którzy nie kupili jeszcze wszystkich prezentów pod tegoroczną choinkę. Jeśli tak się stało i szukacie czegoś, dla osoby lubiącej muzykę filmową, to mam dla Was idealną pozycję. Niedawno na nasz rynek trafiło wydanie, które jest zapisem koncertu Hansa Zimmera w Pradze. W zeszłym oraz w tym roku, Zimmer odbył trasę koncertową ze swoją orkiestrą, prezentując największe przeboje ze swojego dorobku. Miałem to szczęście, ze półtora roku temu byłem na jednym z tych koncertów, kiedy kompozytor zawitał do kraju nad Wisłą. Przyznaję, że był to jeden z najlepszych koncertów na jakich w życiu byłem. Niesamowita energia, jaka towarzyszyła całemu show, zapadła mi w pamięć i chyba nigdy o niej nie zapomnę. Nie spodziewałem się, że będę uczestniczył w tak wyjątkowym wydarzeniu muzycznym. Bardziej spodziewałem się „tradycyjnego” koncertu, może z dodatkiem fragmentów filmów puszczanych na ekran. Nic bardziej mylnego. Jestem wielkim fanem muzyki Zimmera i doskonale znam jego twórczość. Dlatego gdy tylko usłyszałem charakterystyczne utwory z wielu wspaniałych filmów, sceny same pojawiały się przed moimi oczami. Te dwie godziny były niemal maratonem klasyków kina.

Kilka dni temu, kiedy w końcu udałem się do sklepu i zakupiłem na Bluray wydanie koncertu z Pragi, a następnie rozsiadłem się na kanapie i obejrzałem całość od początku do końca, przypomniałem sobie uczestnictwo w koncercie. Mało tego, poczułem się, jakbym znów tam był. Plusem jest to, że podczas całej trasy, praktycznie każdy koncert był taki sam, więc ten, który miał miejsce w stolicy Czech, był niemal identyczny, jak ten w Łodzi. Nic więc dziwnego, że wspomnienia były tak realistyczne.

Gorąco Wam polecam to wydanie. Nawet jeśli już macie wszystkie prezenty świąteczne, to zawsze możecie sprawić ten prezent sobie. Na pewnie się nie zawiedziecie, gdyż jest to doskonała pozycja do tego, by postawić ją sobie na półce i często do niej wracać. Dodatkowo zapis audio jest dostępny w najpopularniejszych serwisach streamingowych, dlatego ja słucham tego koncertu również poza domem. Zdałem sobie sprawę, jak wielki wpływ Hans Zimmer ma na kino. Jak wiele największych światowych przebojów, posiada utwory przez niego skomponowane. Właściwie całe moje dzieciństwo, jak i dorosłe życie, zawiera jego muzykę i ten koncert był przekrojem tego, co ogładam od lat. Gdybym to ja znalazł w Święta taki prezent pod choinką, byłbym zachwycony.

No dobrze, dałem Wam małą wskazówkę, co możecie jeszcze kupić na ostatnią chwilę. Teraz chciałbym Wam życzyć spokojnych i wesołych Świąt. Niech upłyną one w rodzinnej i przyjaznej atmosferze. Skupcie się na tym, co jest dla Was najważniejsze i pamiętajcie, żeby być dla siebie dobrym. Oczywiście życzę Wam również dobrego czasu w kinie, jeśli planujecie się wybrać, ale jednocześnie pamiętajcie, że ono nie ucieknie i spędźcie ten czas z najbliższymi.

Przeczytamy się jeszcze w przed Nowym Rokiem.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Do Gwiazdki jeszcze tydzień, ale Gwiazda Śmierci już przybyła.

Zdaję sobie sprawę jak pesymistycznie to brzmi. Chodzi mi jednak nie o...
Czytaj wiecej