Harrison Ford kończy 74 lata!

"Scoundrels", rys. William O'Neill
Jeden z najpopularniejszych aktorów w dziejach kinematografii, obchodzi dziś swoje siedemdziesiąte czwarte urodziny! Całe szczęście, Ford nie przejmuje się upływem lat i stale daje do zrozumienia, że wcale nie wybiera się na emeryturę.

Jeden z najpopularniejszych aktorów w dziejach kinematografii, obchodzi dziś swoje siedemdziesiąte czwarte urodziny! Całe szczęście, Ford nie przejmuje się upływem lat i stale daje do zrozumienia, że wcale nie wybiera się na emeryturę.

Czołowy zawadiaka kina lat osiemdziesiątych ma się dobrze i ani myśli o zakończeniu kariery! Mimo wieku, Harrison Ford wciąż jest w niezłej formie, a na planie niejeden młodszy kolega mógłby pozazdrościć mu wigoru. Może nie pojawia się srebrnym ekranie tak często, jak kiedyś, ale nadal pozostaje ulubieńcem widzów. I trudno się temu dziwić!

Ford ciężko pracował na swój sukces i złotymi zgłoskami zapisał się w historii kinematografii, w zamian otrzymując wieczne uwielbienie fanów. A to oczywiście za sprawą swoich dwóch najsłynniejszych kreacji: Hana Solo i Indiany Jonesa. Zarówno kosmiczna epopeja, jak i przygody nieustraszonego archeologa, stały się jednymi z największych franczyz w historii, a charyzmatyczny aktor miał na to olbrzymi wpływ. Zresztą, efekty widać po dziś dzień: w grudniu zeszłego roku Ford ponownie wcielił się w postać Hana, natomiast w roku 2019 do kin ma trafić piąta odsłona przygód Indy’ego.

Do sedna! Ponieważ ja także należę do fanów Forda, pozwolę sobie na uczczenie jego urodzin poprzez przywołanie kilku ciekawych faktów, o których mogliście nie wiedzieć. Oto one:

10. Młody Ford chciał zostać spikerem radiowym

Harrison Ford w młodość (zdjęcie z portfolio aktora, brak informacji o autorze)
Harrison Ford w młodość (zdjęcie z portfolio aktora, brak informacji o autorze)

W wieku 22 lat opuścił rodzinne Chicago i przeniósł się do Los Angeles, gdzie liczył na angaż w jednej z rozgłośni. Gdy plan się nie powiódł, Harrison pozostał w LA i szukał innego zajęcia – w końcu podpisał kontrakt z wytwórnią Columbia Pictures, gdzie za 150$ tygodniowo zatrudniony był jako statysta.

9. Trudne początki kariery

Zdjęcie zrobione podczas budowy studia dla Sergio Mendesa, fot. z archwum Sergio Mendesa
Zdjęcie zrobione podczas budowy studia dla Sergio Mendesa, fot. z archwum Sergio Mendesa

Ford, by utrzymać rodzinę, musiał znaleźć jakieś inne zajęcie. Został stolarzem. Paradoksalnie, to właśnie to zajęcie otworzyło mu drzwi do kariery filmowej.

8. Życie stolarza w LA wcale nie musi być nudne

Dookoła pełno gwiazd, a każda z nich – prędzej czy później – będzie potrzebować jego usług. W ten sposób Ford poznał między innymi Sergio Mendesa, a następnie trafił do ekipy słynnych The Doors, gdzie odpowiadał za koncertową scenografię i pełnił rolę drugiego kamerzysty. Odszedł, bo – jak sam mówi – „nie mógł nadążyć za tymi facetami”.

7. Życie Forda zmienił George Lucas

Mark Hamill, George Lucas i Harrison Ford, fot. z planu filmu "Gwiezdne wojny: Nowa nadzieja"
Mark Hamill, George Lucas i Harrison Ford, fot. z planu filmu „Gwiezdne wojny: Nowa nadzieja”

Wielka kariera Forda rozpoczęła się dopiero w momencie, gdy poznał George’a Lucasa. Co ciekawe, wcale nie spotkali się na castingu – Harrison został wynajęty do wykonania szaf! Dopiero w trakcie rozmów ze swoim pracownikiem, Lucas dowiedział się o jego aktorskich próbach, a w roku 1973 dał mu szansę na planie filmu „American Graffiti”.

6. Harrison J. Ford

Odsłonięcie gwiazdy Harrisona Forda przy hollywoodzkiej Alei Sław, fot. Today.com
Odsłonięcie gwiazdy Harrisona Forda przy hollywoodzkiej Alei Sław, fot. Today.com

Na początku kariery Harrison Ford podpisywał się, dodając inicjał J., mimo że nie ma on drugiego imienia. Robił tak, by uniknąć mylenia go z gwiazdą kina niemego, która występowała w latach 1916-32. Co ciekawe, Ford przyznał, że nie widział żadnego filmu z tym aktorem, a o jego istnieniu dowiedział się podczas spaceru po alei sław

5. Problemy z rozpoznawalnością

Peter Mayhew (Chewbacca), Mark Hamill, Alec Guinness i Harrison Ford, kadr z filmu "Gwiezdne wojny: Nowa nadzieja"
Peter Mayhew (Chewbacca), Mark Hamill, Alec Guinness i Harrison Ford, kadr z filmu „Gwiezdne wojny: Nowa nadzieja”

Mimo słynnego imiennika, nazwisko Harrisona Forda nie zapewniło mu rozpoznawalności. Na planie „Nowej nadziei” traktowany był jak nowicjusz, a wielka gwiazda tamtych lat – Alec Guinness (filmowy Obi Wan) – przyznał w swojej biografii, że miał problemy nawet z zapamiętaniem jego imienia.

4. Gwiazdorskie ekscesy

Harrison Ford, Anthony Daniels (C-3PO), Carrie Fisher i Peter Mayhew (Chewbacca), fot. z planu "Gwiezdne wojny: Powrót Jedi"
Harrison Ford, Anthony Daniels (C-3PO), Carrie Fisher i Peter Mayhew (Chewbacca), fot. z planu „Gwiezdne wojny: Powrót Jedi”

„Imperium kontratakuje” jest prawdopodobnie najciekawszą z odsłon „Gwiezdnych wojen”, jednak Ford sprawiał na planie sporo problemów. W końcu był już gwiazdą. W trakcie nagrań improwizował (jak przy słynnym dialogu, gdy na wypowiedziane przez Leię „Kocham Cię”, odpowiedział: „Wiem”), ciągle prosił Lucasa o uśmiercenie jego postaci (przez to powstała słynna scena zamrożenia Solo w karbonicie, ponieważ twórcy nie byli pewni, czy Ford podpisze kontrakt na kolejny film). Zdarzyło się też, że występował pijany, jak podczas sceny lądowania na planecie Bespin. Dzień wcześniej Ford i Carrie Fisher imprezowali z muzykami Rolling Stones.

3. Odrzucone możliwości

Plakat ekranizacji komiksu "Sędzia Dredd", narysowany przez nastoletniego Danny'ego Cannona (reżysera)
Plakat ekranizacji komiksu „Sędzia Dredd”, narysowany przez nastoletniego Danny’ego Cannona (reżysera)

Rola w pierwszej odsłonie „Gwiezdnych wojen” przyniosła Fordowi dużą popularność i jeszcze przed powstaniem „Imperium kontratakuje” zaczął on otrzymywać inne propozycje. Oczywiście nie każdą z nich mógł przyjąć, jednak wśród odrzuconych przez niego ról, były między innymi: Superman (I-IV, 1978-87), Jack Torrance („Lśnienie”, 1980), , Martin Riggs („Zabójcza broń” I-IV, 1987-98), John McClane („Szklana pułapka” I-V, 1988-2013), Batman (1989), Sam Wheat („Uwierz w ducha”, 1990), Butch Coolidge („Pulp Fiction”, 1994), Ellis Redding („Skazani na Shawshank”, 1994), Sędzia Dredd (1995), Alan Parrish („Jumanji”, 1996), czy Sweeney Todd („Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street”, 2007).

2. Oskarowa noc

Choć Ford sam nie doczekał się Oscara (raz był nominowany – w 1986 roku za film „Świadek”), w roku 2003 odebrał statuetkę dla najlepszego reżysera. Poprosił go o to Roman Polański, który był nominowany za film „Pianista”, jednak z powodu swoich problemów z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości, nie mógł pojawić się osobiście na ceremonii w Kodak Theatre (obecnie Dolby Theatre).

1. Wyrazy uwielbienia

"Into the Great Unknown", rys. Haden Blackman
„Into the Great Unknown”, rys. Haden Blackman

Uwielbienie dla Harrisona Forda wyrażano w różny sposób, jednak najciekawszy znalazł Haden Blackman. Pisarz i scenarzysta, związany przede wszystkim ze światem „Gwiezdnych wojen”, stworzył krótki komiks pod tytułem „Into the Great Unknown”. Na jego łamach widzimy splecenie historii Hana Solo i Indiany Jonesa. Oczywiście zeszyt nie jest zaliczany do gwiezdnowojennego kanonu, jednak każdy fan powinien tam zajrzeć. Choćby z ciekawości.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Nike Unlimited Stadium – nowy poziom rywalizacji

Każdy biegacz chce poprawiać swoje osiągi, kto więc będzie lepszym "przeciwnikiem", niż...
Czytaj wiecej