Lubicie postapo? W Czarnobylu otwarto Hostel Polissya

Hostel Polissya w Czarnobylu
Hostel Polissya w Czarnobylu
Turystyka jest ważnym źródłem dochodu dla wielu państw, a borykający się z wewnętrznymi problemami politycznymi Ukraińcy najwyraźniej uznali, że także mogą na tym dorobić. Nie, nie chodzi o pełne zabytków miasta jak Lwów czy Kijów. Największą atrakcją Ukrainy jest... Czarnobyl, gdzie właśnie otwarto pierwszy przybytek dla turystów – Hostel Polissya.

Pod koniec kwietnia obchodziliśmy trzydziestą pierwszą rocznicę katastrofy w Czarnobylu. Skażeniu uległo wówczas około 150 000 kilometrów kwadratowych powierzchni, a radioaktywna chmura rozprzestrzeniła się niemal nad całą Europą. Lata jednak mijały, zagrożenie malało, a „Zona”, czyli skażona wówczas strefa, zaczęła przyciągać fanów mocnych wrażeń. Pobliskie miasto, Prypeć, od lat jest celem wycieczek miłośników postapokaliptycznych klimatów, a ponieważ atmosfera promieniotwórczego zagrożenia jest już niemal nieodczuwalna, ilość chętnych do udania się tam rośnie. Ukraińcy postanowili więc wykorzystać okazję i zaoferowali strudzonym wędrowcom dach nad głową. W zeszłym tygodniu otwarto Hostel Polissya – pierwsze tego typu miejsce w „Zonie”.

Jedno z najsłynniejszych miejsc w Czarnobylu
Jedno z najsłynniejszych miejsc w Czarnobylu

Polissya to nic innego jak Polesie – przesympatyczna nazwa dla miejsca, w którym jeszcze stosunkowo niedawno nie można było przebywać. Dla potrzeb hostelu zaadaptowano dawny budynek mieszkalny. Szału nie ma, ale przecież nikt o zdrowych zmysłach nie wybiera się do „Miasta Duchów” dla luksusów. Ba, mam wrażenie, że osoby zainteresowane pobytem w Hostelu Polissya mogą być nawet nieco rozczarowane, że został on dostosowany do wymogów sanitarnych. O nowoczesnych telewizorach i Wi-Fi w każdym pokoju nie wspomnę!

Hostel Polissya w Czarnobylu (widok od frontu)
Hostel Polissya w Czarnobylu (widok od frontu)

Najciekawszy w tym wszystkim jest fakt, że Hostel Polissya nie jest inicjatywą osób prywatnych, a… ukraińskiego rządu. Budynek zlokalizowany jest około piętnastu kilometrów od słynnej elektrowni jądrowej, w której 26 kwietnia 1986 roku doszło do awarii. Jak na razie Polissya może pomieścić na raz pięćdziesięciu gości. Olbrzymie zainteresowanie, z jakim spotkało się otwarcie hostelu sprawia jednak, że już mówi się o jego powiększeniu. Więcej informacji uzyskacie tutaj.

Może nie jest to zabawa dla każdego, ale po co czytać postapokaliptyczne książki, jak seria„Metro 2033” Dimitrija Glukhovsky’ego, skoro można zobaczyć coś takiego na własne oczy? Co więcej, wizyta w Hostelu Polissya i tak zdaje się bezpieczniejsze, niż odwiedziny Walled Off Hotel Bangsy’ego, zlokalizowanym na pograniczu Izraela i Autonomii Palestyńskiej, ale co kto lubi.
Autor artykułu
More from Damian Halik

Wiemy, kiedy Quentin Tarantino zakończy karierę!

Quentin Tarantino w swoim stylu poinformował, że wybiera się na emeryturę. Zanim...
Czytaj wiecej