Hoverbike Raptor – podniebny ścigacz z Polski

Hoverbike Raptor, fot. Skynamo Aerospace
Hoverbike Raptor, fot. Skynamo Aerospace
Z roku na rok wzrasta ilość patentów, zgłaszanych przez naszych rodzimych konstruktorów. I choć Hoverbike Raptor może zdawać się mało innowacyjny (ma zresztą bardzo dużą konkurencję na świecie), podniebny ścigacz z Wojnicza wzbudza spore emocje.

Jedni porównują go do Batmobilu, inni do bardziej kosmicznych konstrukcji. Także pomysłodawcy i założyciele Skynamo Aerospace – firmy, która produkuje Hoverbike Raptor – nie uciekają od tego typu dywagacji. Jak wspomina Tomasz Czapkiewicz: „Hoverbike Raptor zainspirowały ścigacze, które moglibyśmy zobaczyć na Endorze w Powrocie Jedi”. Nawiązanie jest oczywiście bardzo na wyrost. Nikt nie zamierzał bowiem budować prawdziwych replik. Jak zresztą pokazały plany konstrukcyjne AT-AT-a czy Sokoła Millennium – zabawa w rekonstruktorów może być bardzo kosztowna. Na tle dwóch miliardów dolarów, jakie trzeba by zapłacić za stworzenie statku podobnego do tego, którym latali Han Solo i Chewbacca, cena za produkowany w Małopolsce Hoverbike Raptor jest wręcz śmieszna.

Hoverbike Raptor, fot. Skynamo Aerospace
Hoverbike Raptor, fot. Skynamo Aerospace

Polska konstrukcja przypomina olbrzymiego drona. Jak już wspomniałem, nie jest to najbardziej innowacyjny z opracowywanych w naszym kraju wynalazków, ale wzbudza on bardzo duże emocje. Podobny pojazd – choć oczywiście tylko w formie żartu – swego czasu zaprezentowali Holendrzy. W ich wizji wirniki miały unosić nad ziemią… hamak. Nieco bardziej przypominającą samochód, ale korzystającą z tego samego pomysłu konstrukcję stworzyli niedawno także Japończycy. W stworzenie SkyDrive zaangażowała się między innymi Toyota, a pojazd ma być gotowy przed zbliżającymi się Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio w 2020 roku. Na ich tle Hoverbike Raptor jest jednak najbardziej realistyczny.

Prototypy dawno już można było obejrzeć. Ba, trwa nawet przedsprzedaż. Skynamo Aerospace wyceniło swój produkt na 128 000 $. To niemałe pieniądze, ale chętnych podobno nie brakuje. Hoverbike Raptor wpadł bowiem w oko osobom o bardziej zasobnych portfelach. Część z nich planuje używać go rekreacyjnie, ale są też tacy, którzy widzą dla niego zastosowanie w przemyśle. Na tym etapie najważniejsze jest jednak, by konstrukcja zyskała zgodę na publiczne użytkowanie. Bez tego Raptor okaże się kolejnym produktem wyłącznie na eksport.

Ze słów Tomasza Czapkiewicza i Przemysława Bonny (założyciele Skynamo) wynika, że kwestie formalne są już na ostatniej prostej. Po załatwieniu ostatnich zezwoleń Hoverbike Raptor wejdzie na etap oficjalnego oblatywania. Ma to się stać już na początku przyszłego roku.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Aplikacja graficzna Tilt Brush od Google trafiła na Oculusa

Technologia VR nie rozwija się tak szybko, jak byśmy tego oczekiwali, przez...
Czytaj wiecej