INTERNET ZBLIŻA, NA ODLEGŁOŚĆ PCHNIĘCIA NOŻEM

Internet chamstwo
To fantastyczne, że w końcu mamy łatwy kontakt z ludźmi, których podziwiamy, prawda? Wystarczy zwrócić na siebie uwagę i można otrzymać wiadomość od naszego idola. Niestety, można też robić inne rzeczy.

To fantastyczne, że w końcu mamy łatwy kontakt z ludźmi, których podziwiamy, prawda? Wystarczy zwrócić na siebie uwagę i można otrzymać wiadomość od naszego idola. Niestety, można też robić inne rzeczy.

Internet obdarł nas z pewnej magicznej otoczki związanej z twórcami, których podziwiamy. Oto nagle możemy naszemu idolowi wysłać maila, tweeta, skomentować jego fotkę na Instagramie a przy odrobinie szczęścia możemy liczyć na kontakt zwrotny, jeżeli nasz idol będzie miał na to czas i ochotę. Oto dziennikarze, piosenkarze, politycy, aktorzy czy inne osoby, do tej pory z wyższych, niedostępnych dla nas sfer, stali się osiągalni i namacalni. Co zrozumiałe, nikt z topowych światowych celebrytów nie znajdzie czasu na odpisywanie na miliony wiadomości od fanów, ale przynajmniej ta droga została otwarta.

Niestety, w Sieci, tak jak w życiu, istnieje zgraja osób, które da się określić używając języka i określeń, których chcę Czytelnikom Exumaga oszczędzić. Ci debile (to, niestety, zbyt łagodne określenie, ale trudno) czują się w Sieci bezkarni. Bezpieczni, chronieni przez częściową anonimowość i brak bezpośredniego kontaktu z innymi użytkownikami Internetu, są przekonani o swojej bezkarności. I się bawią w chuliganów, bo przecież to takie zabawne.

„Umrzyj, ciulu!” – czyli jak popisać się przed kolegami

Gdy ktoś ci ubliża w „realu”, musi się liczyć z twoją reakcją. Od zwrócenia uwagi po nawet fizyczną interwencję. W Internecie? Można wszystko. Dziś świat obiegła informacja o skargach twórcy gry No Man’s Sky, któremu grożono śmiercią za to, że data premiery gry została opóźniona.

Jednostkowy przypadek? A skąd! Zwróćcie uwagę, co napisano dziennikarzowi magazynu Kotaku, który o opóźnieniach.

Odizolowany przypadek jednej gry? Nie. Podobne pogróżki otrzymywali twórcy takich hitów, jak Fez czy Flappy Bird. To samo celebryci, twórcy, politycy czy nawet mniej istotne osoby. Nawet autorowi tej notki kiedyś groził anonim w komentarzach pod tekstami. Oczywiście, jest to nielegalne i tego typu osoby są namierzalne przez policję. Ale kto będzie się angażował w ściganie debila, który stosuje groźby karalne.

Internet chamstwa

Gdyby to nie był tak masowy problem, stwierdziłbym, że to niepokojące zjawisko w zasadzie jest pożyteczne. Łatwo poznać kretyna i zerwać z nim kontakty. Sęk w tym, że to problem masowy. Co gorsza, nierozwiązywalny, bo jakakolwiek wyobrażalna próba systemowego blokowania tego typu zachowań oznaczałaby cenzurę i inwigilację.

Ludzkość stworzyła więc w Internecie swoisty autoportret. Ów Internet zdarł z nas maski i pokazał nasze prawdziwe oblicze. I tak, wiem, my przecież jesteśmy ci inni, oburzeni takim obrotem spraw. Zajrzyjcie jednak do sekcji komentarzy pod dowolnym tekstem na jakiś nośny temat. Przekonacie się, że jesteście w mniejszości, a grożenie komuś śmiercią to tylko jedna z wielu odmian sieciowej degrengolady. Piękna wizja globalnej sieci do nawiązywania kontaktów i wymiany wiedzy zderza się z rzeczywistością. Rezultat jest dość przykry.

Autor artykułu
More from Maciej Gajewski

GARMIN PREZENTUJE… INTELIGENTNY, ALE ANALOGOWY ZEGAREK

Inteligentne zegarki mają jedną wadę: prezentują się znacznie mniej elegancko od swoich...
Czytaj wiecej