Daniel Craig nadal Jamesem Bondem?

Brytyjskie media donoszą, że Jamesa Bonda po raz kolejny zagra Daniel Craig. Podobno między innymi dzięki astronomicznej gaży.

Kolejny film z blondwłosym Anglikiem to ponoć zasługa producentki szpiegowskiej serii, Barbary Broccoli. To ona miała przekonać aktora, ze jednak warto pociągnąć ten wózek dalej. Sprawie miał pomóc fakt gry Craiga w sztuce Otello wystawianej na Broadway, której Broccoli była producentką. O takich rewelacjach poinformował powołując się na swoje źródła dziennik Daily Mirrror na swojej stronie internetowej. Informacje w podobnym tonie znalazły się również nieco później na stronach nieco bardziej dystyngowanych tytułów, jak na przykład The Guardian. Mówi się, że Craig podjął decyzję zachęcony proponowaną gażą. Za dwa kolejne filmy aktor ma zainkasować 150 milionów (!) dolarów. Chyba każdy dla takiej sumy odszczekałby swoje stwierdzenie o większej chęci podcięcia sobie żył niż zagrania najsłynniejszego szpiega świata. O takiej kwocie mówiło się już od dawna. Czy to prawda nie dowiemy się zapewne nigdy.

To jednak nie koniec rewelacji, Daily Mirror dalej podaje, że nie tylko Craig wejdzie ponownie do tej samej rzeki. Piosenkę tytułową ma zaśpiewać ponownie Adele. To zdarzyło się w historii serii o Bondzie do tej pory tylko raz, a właściwie trzy razy, bo tyle razy bondowską piosenkę zaśpiewała Walijka Shirley Bassey (Goldfinger, Diamenty są wieczne, Moonraker). Nagrodzony Oscarem utwór Adele stał się hitem na światowych listach przebojów, twórcy kolejnej części sagi o brytyjskim szpiegu mają nadzieję, że duet Adele i Craig znów zapewni kasowy sukces filmowi. Zwłaszcza gdy do tej dwójki dołożymy Christofera Nolana, który ma się zająć reżyserią. Póki co nie jest znana data planowanej premiery 25 Bonda. Mówi się o jesieni przyszłego roku lub wiośnie 2019.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Taki będzie kalendarz Pirelli 2018

Znany z doskonałych zdjęć roznegliżowanych pięknych kobiet kalendarz Pirelli nieco zmienił swoją...
Czytaj wiecej