MOEF przedstawia: kask zainspirowany klockami

Kask z klocków Playmobil, fot. MOEF
Duńczycy zawsze wiedzieli, jak przykuć uwagę dzieci, jednak tym razem przeszli samych siebie. Chcieli tylko zadbać o ich bezpieczeństwo, jednak przy okazji zrobili darmową reklamę swego rodzimego produktu eksportowego. I to kosztem niemieckiej konkurencji.

Duńczycy zawsze wiedzieli, jak przykuć uwagę dzieci, jednak tym razem przeszli samych siebie. Agencja DDB i firma MOEF chciały tylko zadbać o ich bezpieczeństwo, jednak przy okazji zrobiŁy reklamę swego rodzimego produktu eksportowego. I to kosztem niemieckiej konkurencji.

Gdy myślisz o klockach, najpewniej pierwsze skojarzenie to LEGO. Podobnie było też w zeszłym tygodniu, gdy z odmętów internetu wygrzebano projekt kasku stylizowanego na włosy „hipka z klocków”. Prototyp, według koncepcji Simona Higby’ego i Clary Prior (odpowiednio: szwedzki i duński oddział agencji DDB), stworzyła firma MOEF. Miało to miejsce na początku 2015 roku, ale internet rządzi się swoimi prawami.

Oczywiście powrót tematu bezpieczeństwa dzieci, sam w sobie jest czymś dobrym. A właśnie taka idea przyświecała Higby’emu i Prior, gdy obmyślali swój „hairmet”. Według duńskich badań, wypadki z udziałem najmłodszych zdarzają się średnio co pięć godzin. Na domiar złego, aż 44% tamtejszych dzieci nie korzysta z kasku w trakcie jazdy na rowerze. W związku z tym, para designerów postawiła sobie pytanie: jak zachęcić dzieci do korzystania z kasków? Jakże oczywisty wydaje się pomysł, by „oskalpować” klockowego ludzika i stworzyć trójwymiarowy skan jego fryzury. Następnie wystarczy zwiększyć skalę i wydrukować stylowy kask na drukarce 3D. Poniżej relacja twórców.

Pomysł był z góry skazany na sukces – w końcu internetowa społeczność uwielbia tego typu zajawki. Jednak najciekawszy jest w tym wszystkim fakt, że projekt przypisywany jest firmie LEGO… która nie ma z nim nic wspólnego!

Spostrzegawcze oko od razu zauważy, że coś z tym ludkiem na filmie jest nie tak. I – jak mawia Tomasz Hajto – to są właśnie te detale. Otóż w poszukiwaniu inspiracji – zamiast zajrzeć do pobliskiego Billund – Duńczycy postanowili udać się aż do Niemiec. Za wzorzec dla kasków wydrukowanych przez MOEF przyjęto bowiem klocki Playmobil. Co, jak widać po nagłówkach, umknęło większości internetowych autorów. Taki tam szczególik…

Tak czy inaczej – mimo rozgłosu, nie zanosi się na wprowadzenie kasku do sprzedaży. A mógłby zainteresować nie tylko dzieci, ale i młodzież, która przecież musi być na czasie. Wygląda więc na to, że kask od DDB i MOEF skończył tak, jak inny genialny „hairmet”.

 

Autor artykułu
More from Damian Halik

Kanazawa Ice – lody, którym nie straszny upał

Japończycy nie przestają zadziwiać! Podobno w ulokowanym w mieście Kanazawa instytucie Biotherapy...
Czytaj wiecej