Pierwsza elektryczna kolej w Polsce ma 90 lat!

Pociąg serii EN97 na stacji w Podkowie Leśnej, Zdj. Andrzej Błaszczak via Wimiedia Commons
Biało czerwono niebieskie pociągi przemykają po podwarszawskich miejscowościach niemal nieprzerwanie od 1927 roku. WKD – pierwsza normalnotorowa kolej w Polsce obchodzi 90 lecie.

WKD – Warszawska Kolej Dojazdowa została założona jako Elektryczne Koleje Dojazdowe w 1922 roku. Była to spółka należąca do jednego z największych przedwojennych polskich przedsiębiorstw „Siła i Światło” działającej głównie w sektorze energetycznym. W 1925 roku, przy wsparciu kapitału angielskiego ruszyła budowa linii kolejowej z Grodziska Mazowieckiego do Warszawy z później dobudowaną odnogą do Milanówka i warszawskich Włoch. Nie udało się za to planowane połączenie z Nadarzynem. W granicach stolicy poprowadzono niczym tramwajową ją ulicami miasta aż do stacji końcowej na ul. Nowogrodzkiej u wylotu jej w Marszałkowską.

Takie zestawy EN-80 (wagon motorowy i doczepny) woziły pasażerów przez 45 lat. Wielu do tej pory wspomina je z tęskonotą. Zdj J. Szeliga via Wikimedia Commons/archiwum CNTK

11 grudnia 1927 roku niebiesko – kremowe wagoniki angielskiej produkcji English Electric ruszyły na trasę. Była to pierwsza normalnotorowa kolej elektryczna w Polsce. Dopiero 4 lata później zelektryfikowano tzw. linię średnicową na trasie z Pruszkowa do Otwocka. Przypominające nieco tramwaj wagony EN-80 cieszyły się olbrzymią popularnością i mocno przyczyniły się do rozwoju miast i miejscowości położonych wzdłuż linii. Wtedy powstało słynne miasto – ogród Podkowa Leśna, rozbudowały się Milanówek, Grodzisk, Pruszków. W wielu mniejszych miejscowościach powstawały liczne dacze i domki weekendowe. W 1939 roku EKD przewiozła cztery miliony pasażerów, dla porównania: Warszawa liczyła sobie wtedy niespełna 1,3 miliona mieszkańców.

EN-94 w okolicach warszawskiego pl. Zawiszy w 1977 roku. Tak znane pociągi wyglądały w pierwszych lata eksploatacji. Zdj. via wikimedia commons/archiwum CNTK

Po Wojnie Obronnej 1939 roku linia została nieco zniszczona, jednak dość szybko przywrócono ruch, firma działała pod niemieckim zarządem, jednak kierownictwo pozostało polskie. Dzięki temu kolejarze z EKD wielokrotnie ratowali pasażerów przed łapankami, działali w podziemiu czy ratowali mieszkańców Warszawy przewożonych m.in. kolejkami z miasta do pruszkowskiego obozu przejściowego Dulag 121. Po wojnie również dzięki postawie pracowników EKD również dość szybko przywrócono kursowanie kolejek, tymczasowo ciągniętych przez parowozy, ze względu na wysadzenie w powietrze elektrowni w Pruszkowie. EKD upaństwowiono zmieniając nazwę na obowiązującą do dziś: WKD.

EN-94 też przepracowały wiele lat – na drzwiach widoczne napisy pożegnalne z 2016 roku. Zdj. Jakub Murat via Wikimedia Commons

Na początku lat 70. wysłużone wagony produkcji angielskiej zastąpiły nowe pociągi rodem z wrocławskiego PaFaWagu – EN-94. Mimo sceptycznych ocen fachowców weszły na linię i woziły pasażerów przez cztery dekady! Mimo pewnych wad uchodziły za bezawaryjne jednostki, nieczułe nawet na ciężkie warunki atmosferyczne. Mniej więcej wtedy gdy nowe pociągi ruszały na tory, WKD przeniosło się z ulic do wykopu trasy średnicowej i kończyło swój bieg pod skrzyżowaniem obecnej al. Jana Pawła II i al. Jerozolimskich.

Najnowszy nabytek WKD – EN100 na stacji Warszawa Śródmieście. Ta seria wagonów jak i system informacji pasażerskiej powstał przy wsparciu funduszy szwajcarskich. Zdj. Jakub Murat via Wikimedia Commons

Po upadku PRL, WKD jeszcze jakiś czas pozostawało w strukturach PKP, aż w końcu odkupiło je konsorcjum samorządowe: województwo Mazowiecke oraz gminy po terenach których przebiega linia. Leciwe EN-94 musiały ustąpić nowoczesnym składom z bydgoskiej Pesy i nowosądeckiego Newagu – m.in. ze względu na podniesienie napięcia trakcji z „tramwajowych” 650V na 3000V stosowane na kolei w całym kraju.

Obecnie nieco zaniedbane wejście do warszawskiej stacji WKD Śródmieście zaprojektował słynny architekt Arseniusz Romanowicz Zdj. Halibutt via Wikimedia Commons

W ostatnich latach zamontowano również system informacji pasażerskiej, wyremontowano torowiska na całej linii, a obecnie planuje się modernizacje przystanków, budowę drugiego toru do Grodziska czy nawet rozbudowę linii do kolejnych miejscowości. Popularna Wukadka przewozi około ośmiu milionów pasażerów rocznie, przynosi stale rosnące zyski i nosi zaszczytny tytuł najpunktualniejszej kolei w Polsce. Wagony WKD na stałe wryły się krajobraz zachodniej części aglomeracji warszawskiej, a znaczna większość mieszkańców nie wyobraża sobie bez niej życia.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Dywizjon 303 – ruszyły zdjęcia do filmu

Pisano o nich książki, śpiewano piosenki, kręcono dokumenty. Jednak dopiero po ponad...
Czytaj wiecej