Konflikt i rywalizacja

Kilka lat temu powstał pewien film, który z pozoru nie był moją bajką. Dotyczył kierowców F1 – temat kompletnie ode mnie odległy i zupełnie mnie nieinteresujący. Stało się coś nieoczekiwanego, bo się w tym filmie zakochałem.

Niektórzy z Was zapewne już skojarzyli, że chodzi o film Wyścig w reżyserii Rona Howarda z 2013 roku. Jest to oparta na faktach historia rywalizacji dwóch kierowców F1 – Jamesa Hunta i Nikiego Laudy. W świecie wyścigów są to prawdziwe legendy tego sportu i na pewno nie jeden jego fan czekał na film. Mnie zachęcały do seansu przede wszystkim nazwiska reżysera i obsady. W filmie mogliśmy zobaczyć bowiem Chrisa Hemswortha (a.k.a. Thora) oraz Daniela Brühla. Z żeńskiej części obsady, na ekranie mogliśmy podziwiać Olivię Wild oraz Alexandrę Maria Lara. Jednak to właśnie dwaj główni bohaterowie kradli całe show. Co sprawiło, że z kompletnie nie interesującego mnie tematu wyszedł film, który widziałem w życiu już nie kilka, a kilkanaście razy?

Konflikt i rywalizacja. Do tego dodajmy jeszcze doskonale napisane oraz zagrane postacie, a także świetną realizację od strony audio-wizualnej. Mamy tu bowiem dwóch kierowców, każdy z nich chce być najlepszy, każdy z innych powodów i posiadając inne sposoby na osiągnięcie tego. Jeden jest porywczym zawadiaką, który nie stroni od towarzystwa kobiet i alkoholu. Drugi jest spokojnym perfekcjonistą, podchodzącym z ogromną uwagą do każdego, nawet najmniejszego szczegółu. Całe ich „zawodowe” życie to rywalizacja i próby udowodnienia, który z nich jest lepszy. Film jest również historią poważnego wypadku, jaki przeżył Lauda i opowieścią o tym, jak trudny jest powrót do pełni sił – trudny, ale możliwy.

Przyznam, że kiedy oglądałem Wyścig po raz pierwszy, to czułem, jak moja krew zamienia się w benzynę, a serce zaczyna pracować na najwyższych obrotach, niczym silnik bolidu F1. Zdecydowanie nie da się na nim nudzić i jest to kino dające niezapomniane wrażenia. Mogę się tylko domyślać jak podziałał on na miłośników tego sportu, znających dobrze historię tych dwóch kierowców.

Wspomniane wcześniej konflikt i rywalizacja, to coś, co doskonale potrafi zbudować historię i dać nam doskonały film. Łącząc to jeszcze ze zdolnymi aktorami, potrafiącymi nam tę opowieść przekazać i pozwolić w nią uwierzyć, otrzymujemy to, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Filmów, które serwowały nam tego rodzaju emocje było wiele. Żeby daleko nie szukać, można przyjrzeć się takim tytułom jak Prestiż Nolana, Czarny łabędź Aronofsky’ego czy Wielki błękit Luca Bessona. Wszystkie one opowiadają nam o rywalizacji, o perfekcjonizmie i dążeniu do doskonałości. Widzimy w nich również naprzeciw siebie jednostki, które by osiągnąć sukces muszą naprawdę ciężko pracować oraz takie, które mają naturalny talent. Najlepiej ogłada nam się filmy, które są dodatkowo oparte na faktach, tak jak wspomniany wcześniej Wyścig. Pozwala nam to jeszcze bardziej uwierzyć w postawy bohaterów i odnieść je do prawdziwego, nawet naszego, życia. Nierzadko jest to nawet inspirujące, a wiadomo że wszyscy kochamy rzeczy, które nas inspirują.

Skąd w ogóle pojawił się temat rywalizacji i takie bezpośrednie nawiązanie do Wyścigu? Na ekrany naszych kin wchodzi właśnie film Borg/McEnroe. Między odwagą a szaleństwem. Akcja filmu dzieje się w 1980 roku podczas turnieju w Wimbledonie i skupia się na rywalizacji dwóch słynnych tenisistów – Szweda Bjoerna Borga i Amerykanina Johna McEnroe. Całość skupia się nie tylko na tym, jak walczą oni ze sobą na korcie, ale rownież poza nim. Widzimy więc pewne podobieństwo do opisywanego wcześniej filmu i zapewne będzie można go nazwać swego rodzaju „tenisowym wyścigiem”. W główne role wcielają się tutaj Sverrir Gudnason oraz Shia LaBeouf. Zapowiada się naprawdę dobre widowisko, które mam nadzieję, nie zainteresuje tylko fanów tenisa. Czy będzie tak samo dobrze jak było w przypadku filmu Rona Howarda? Zobaczymy. Na pewno trzeba się o tym przekonać, dlatego zapraszam Was wszystkich do kin.

 

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek.

Od lat trawa wojna co jest lepsze: Star Wars czy Star Trek....
Czytaj wiecej