Michael-Jack Chasseuil – w krainie magicznych win

Kolekcjonowanie win jest pasją dla każdego miłośnika wina. Winomaniacy mają to do siebie, że w specjalnie przygotowanych warunkach (piwniczki, chłodziarki na wino) trzymają swoje kolekcje, ulubione wina, które uważają za perełki. Niektóre kupowane okazjonalnie, inne na aukcjach, często również przywożone z zagranicznych podróży stanowią nieraz pokaźny zbiór.

Kolekcjonowanie win jest pasją dla każdego miłośnika wina. Winomaniacy mają to do siebie, że w specjalnie przygotowanych warunkach (piwniczki, chłodziarki na wino) trzymają swoje kolekcje, ulubione wina, które uważają za perełki. Niektóre kupowane okazjonalnie, inne na aukcjach, często również przywożone z zagranicznych podróży stanowią nieraz pokaźny zbiór.

Na co dzień my miłośnicy wina raczymy się winami „codziennymi”, które bez przeszkód dostępne są w sklepach specjalistycznych, a butelki z piwniczki otwieramy na specjalne okazje. Sam zaraziłem się tą pasją i od ponad 5 lat buduję swoją prywatną kolekcję. Ale gdzież mi do Michaela-Jacka Chasseuil, który przez ponad 40 lat zebrał największą prywatną kolekcję win, zawierającą ponad 41.000 butelek, a którą dziś nazywa się tzw. „Luwrem Win”.

Źródło: Sudouest.fr

Początki kolekcjonowania win Michael-Jack Chasseuil zawdzięcza poniekąd matce, która pozostawiła wina skupowane przez jego dziadka od handlarzy. Początkowo w jego zbiorach pozostało kilka butelek z rodzinnej kolekcji, a sam Michael zaczął skupywać wina od winiarzy, następnie przyszedł czas na aukcje w Paryżu oraz innych krajach, które w latach 80 ubiegłego wieku nie gromadziły tylu miłośników, więc sprzyjało to zakupom w atrakcyjnych cenach słynnych roczników.

“Takim przykładem jest znany rocznik Petrusa 1982, który został zakupiony od handlarza bordoskiego za 37 EURO, co przy obecnej cenie 5.000 EURO jest imponującą inwestycją.”

Źródło: Blog World Grands Crus

Dziś ten emerytowany rzemieślnik, który całe życie przepracował jako spawacz w zakładach pojazdów powietrznych Dessault Avation, zarządza największą prywatną kolekcją win na świecie, której poświęca 7 dni w tygodniu od 8 do 20. Przez ponad czterdzieści lat udało mu się zgromadzić kolekcję szacowaną na 50 milionów euro. W specjalnie przygotowanych do tego celu piwnicach pod swoim domem w La Chapelle-Baton w południowej Francji, znajdują się wyjątkowe, koneserskie rocznki Domaine de la Romanee-Conti, Chateau Pterus (wszystkie roczniki od 1905 r.), setki butelek Chateau Mouton Rothschild, Chatau Ausone i Chateau Lafite, Chateaux Margeaux, Chateau Haut-Brion, a skończywszy na szampanie z 1805 r. wyprodukowanym specjalnie dla Napoleona, czy też jedną z pierwszych butelek Louis XIII Remy Martin z 1900 r. Ostatnimi zakupami dokonanymi przez kolekcjonera była skrzynka Cointreau, która była własnością Hermanna Goringa, jak również butelka przechowywana w piwnicy Hitlera.

Jednak Michael-Jack Chasseuil nie spoczywa na laurach, zamierza w niedługim czasie otworzyć lub też przekazać po swojej śmierci kolekcję na powstanie „Winnego Luwru” – muzealnej kolekcji, która ma zostać udostępniona narodowi francuskiemu.

Źródło: AFP

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

GAJA – ikona Barbaresco

Są takie wina, których smak zapamiętuje się na długo, na bardzo długo!...
Czytaj wiecej