Avionics V1, nowoczesna technologia w retro opakowaniu.

Elektryczny napęd i wygląd najlepszych konstrukcji motocyklowych z pierwszej połowy wieku. Avionics V1 to najnowszy e-motocykl, który powstał w Polsce!

Avionics V1 nie jest w sumie ewolucyjnym pomysłem. Takie jednoślady powstawały już na początku ubiegłego wieku. Jednak niedoskonałość baterii i doskonała dostępność oraz niska cena ropy spowodowały, że elektryczny napęd przegrał z silnikami spalinowymi na wiele dekad. Teraz gdy wszyscy wieszczą rychły koniec zasobów „czarnego złota” oraz ostrzegają o coraz większym zanieczyszczeniu planety elektryczne samochody i motocykle wracają do łask. Pomaga przy tym coraz większa miniaturyzacja akumulatorów. Na rynku pojawia się coraz więcej jednośladów na prąd: od hulajnóg, przez skutery, a na klasycznych motocyklach kończąc. Minie jednak jeszcze sporo czasu zanim wyprą spalinowe maszyny.

Nie przeszkadza to jednak we wprowadzaniu na rynek kolejnych modeli. Zwłaszcza tak genialnych pod względem wzornictwa jak Avionics V1. Giętą ramę z rur wykonano wzorując się na najlepszych maszynach z początku wieku. Odnajdziemy w nim nawiązania do motocykli Harley – Davidson czy Indian. Oczywiście brak dużego silnika i baku, spowodował, że ramę zaprojektowano w o wiele bardziej delikatny i przyjemny dla oka sposób. Charakterystyczna dla zabytkowych motocykli jest kierownica oraz amortyzowane sprężyną siodło. Elementy drewniane którymi jest ozdobiony Avionics V1 wykonano z egzotycznego drzewa jatoba znanego u nas jako wiśnia brazylijska. Avionics V1 jest tak naprawdę wspomaganym elektrycznie rowerem, posiada klasyczne pedały. Jednak jego pięciokilowatowy silnik pozwala również na jazdę bez użycia mięśni. Może się rozpędzić do 58 kilometrów na godzinę, a w trybie wspomaganym przejechać na jednym ładowaniu 120km. Tarczowe hamulce z kolei pozwalają na odzysk energii. Smaku dodaje fakt, że Avionics V1 jest budowany ręcznie. Cena nie jest jeszcze znana, we wrześniu będzie można składać pierwsze zamówienia.

Więcej na: http://www.avionics.bike/

 

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Avionics V1, nowoczesna technologia w retro opakowaniu.

Elektryczny napęd i wygląd najlepszych konstrukcji motocyklowych z pierwszej połowy wieku. Avionics...
Czytaj wiecej

Deus Sea Sider – motocykl dla surfera i nie tylko

Ok, u nas może się nie przydać, ale warto odnotować fakt powstania takiej perełki. Szkoda tylko, Ze Deus Sea Sider jest typowym customem powstałym w jednym egzemplarzu.

Deus Customs to firma o międzynarodowym zasięgu zajmująca się między innymi handlem artykułami dla surferów prowadzeniem kafejek oraz… budową motocykli. Nikogo w takim razie nie zdziwiło, że to oni właśnie wpadli na pomysł zbudowania maszyny którą można podjechać na plażę razem z deską. I to w jakim stylu. Oto deus Sea Sider.

Sea Sider to nawet nie tyle motocykl co skuter, motorower. Najpierw była rama od Hondy C70 z 1974 roku. C70 to jeden z wielu modeli japońskich jednośladów o niewielkich pojemnościach, które zmotoryzowały pół Azji, albo i więcej. Z oryginału wyleciał malutki dwusuw o pojemności 70ccm a jego miejsce zajął podobny o 20 lat młodszy silnik również produkcji Hondy. Został zamontowany tak jak w oryginale pod ramą – to charakterystyczne ułożenie dla motorowerów – dzięki temu motocykl posiada niski przekrok ułatwiający wsiadanie.

Oprócz silnika, Sea Sider stracił wszystkie zbędne elementy, ramę ogolono z dodatków. Ponadto wyrzucono obudowę silnika, przedni błotnik, tylny skrócono, a zamiast sporej dwuosobowej kanapy ze skóry wykonano dwa niezależne siodełka. Calość uzupełnia od podstaw zbudowany wydech, nowe japońskie koła, bagażnik na przednim widelcu oraz, to co najważniejsze: wieszaki na deskę surfingową. Sea Sider to kolejny przykład, że nie trzeba setek koni i szybkiej maszyny aby jechać z fasonem, szkoda tylko, że taki pojazd średnio przyda się w naszym klimacie. Na Bałtyku raczej się surfować nie da, a masztu od deski windsurfingowej przewieźć nie ba rdzo się da. Choć, kitesurfingowcy chyba by się zabrali. Choć wykonany w jednym egzemplarzu Sea Sider do Polski raczej nie trafi może być genialną inspiracją dla rodzimych budowniczych motocykli, których u nas coraz więcej.

Źródło: http://deuscustoms.com/bikes/model/sea-sider/

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Avionics V1, nowoczesna technologia w retro opakowaniu.

Elektryczny napęd i wygląd najlepszych konstrukcji motocyklowych z pierwszej połowy wieku. Avionics...
Czytaj wiecej