Czarne chmury nad Muzeum Techniki

Po ponad 60 latach istnienia, Muzeum Techniki i Przemysłu może stracić swą siedzibę w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki.

Po ponad 60 latach istnienia, Muzeum Techniki i Przemysłu może stracić swą siedzibę w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki.

MTiP powstało w 1955 roku aby kontynuować działania swojego przedwojennego poprzednika, którego zbiory zostały praktycznie w całości stracone podczas Drugiej Wojny Światowej. Nadzór nad nową instytucją powierzono Naczelnej Organizacji Technicznej i przydzielono siedzibę w nowo powstałym Pałacu Kultury i Nauki w gdzie muzeum działa do dziś. Przynajmniej na razie. Przez lata, gdy wszystko było państwowe nie było problemu, schody zaczęły się po 1990 roku, gdy PKiN stał się niezależną instytucją, a muzeum jako należące do NOT, nie będącej organizacją państwową, tak naprawdę prywatną kolekcją stowarzyszenia. Jednak zawsze udawało się znaleźć drogę do przekazania dotacji, której gros pochłaniały koszty utrzymania siedziby. Zarząd PKiN również przymykał oko na spóźnienia z płatnościami, bo wiedział, że te zostaną uregulowane zaraz po otrzymaniu państwowej kasy.

Muzeum Techniki - sala kosmonautyki. Zdj. Adrian Grycuk via Wikimedia Commons

W tym roku jednak gruchnęła informacja że państwowej dotacji nie będzie. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa wyższego nie przyznała wnioskowanych 5 milionów złotych. Do tej pory pieniądze były przekazywane z konkursu na finansowanie zadań mających na celu upowszechnianie nauki. W tym roku jednak NOT nie spełnił wymagań ekspertów i odpadł z konkursu. W ministerstwie twierdzą, że tego typu konkursy są przeznaczone na konkretne zadania i nie można z nich finansować działania instytucji, choć MTiP było w ten sposób finansowane od początku działania, pomimo tego, że nie należy do Państwa. Ze względu na brak perspektywy otrzymania pieniędzy, zarząd PKiN na początku czerwca wypowiedział umowę najmu muzeum, argumentując notorycznymi i przedłużającymi się zaległościami finansowymi. MTiP jest winne PKiN ponad 700 tysięcy złotych. Instytucja może działać w obecnej lokalizacji do końca września. Jak szacuje szefostwo muzeum przeprowadzka będzie kosztować ponad dwa miliony złotych.

Muzeum to nie tylko wystawy w Pałacu, oddziały w Chlewiskach czy Sielpii. To też setki, tysiące eksponatów niewidocznych dla zwiedzających, olbrzymie archiwum prasy fachowej, broszur czy dokumentacji. Straciliśmy już jego oddział (Muzeum Przemysłu), który znajdował się dawnych zakładach Norblina, nie pozwólmy aby Muzeum zniknęło z Pałacu, jest przecież jego częścią. Ratunkiem ma być przejęcie instytucji przez Ministerstwo Rozwoju kierowane przez wicepremiera Morawieckiego. Obecnie są prowadzone rozmowy, z których wynika, że Ministerstwo ureguluje zaległości muzeum, a od przyszłego roku przejmie je od NOT. Czy tak się stanie? Oby, tymczasem można podpisać petycję na stronie Naczelnej Organizacji Technicznej, która ma wspomóc zarząd muzeum w działaniu na rzecz jego uratowania.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

The Grand Tour sezon II – jest zajawka

The Grand Tour to autorski program znanych brytyjskich dziennikarzy - Jeremy'ego Clarksona,...
Czytaj wiecej