5 najciekawszych projektów, jakimi obecnie zajmuje się NASA

NASA - tło
NASA - tło
Choć mogłoby się zdawać, że NASA ma już za sobą okres świetności, amerykańska agencja nie składa broni. W końcu dysponuje budżetem, o którym prywatni przedsiębiorcy mogliby jedynie pomarzyć...

Choć mogłoby się zdawać, że NASA ma już za sobą okres świetności, amerykańska agencja nie składa broni. W końcu dysponuje budżetem, o którym prywatni przedsiębiorcy mogliby jedynie pomarzyć…

NASA, czyli Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej, czasy swojej największej świetności święciła wiele lat temu, zwłaszcza podczas wyścigu kosmicznego oraz serii misji Apollo. Dekady mijają, jednak kilkanaście tysięcy osób nadal pracuje nad badaniem odmętów nieprzeniknionego kosmosu. I choć obecny budżet agencji to „zaledwie” 19 miliardów dolarów rocznie, ma ona na tapecie kilka ciekawych projektów.

Wzmożone zaangażowanie NASA w badania, jakiego nie obserwowano od przeszło 40 lat, to zapewne efekt dużej konkurencji, jaka wyrosła wśród prywatnych przedsiębiorców. Branson, Bezos, Musk oraz wielu innych – wszyscy oni pragną rozwijać kosmiczną turystykę. Wygląda więc na to, że doczekaliśmy kolejnego etapu „wyścigu kosmicznego”, w którym NASA ma przewagę finansową. Agencja nie może też narzekać na kadry. Dysponuje rzeszą młodych wizjonerów, którzy pragną podbijać kosmos. A tak prezentują się najciekawsze, z pośród prowadzonych obecnie projektów:

Space Launch System i statki Orion

Rakieta SLS ze statkiem Orion, fot. NASA
Rakieta SLS ze statkiem Orion, fot. NASA

To co prawda dwa projekty, ale ściśle ze sobą powiązane. Stany Zjednoczone nie organizują obecnie lotów kosmicznych, są więc w tej kwestii zależne, co nie przystoi takiej potędze. Właśnie dlatego NASA wystartowała z nowym programem kosmicznym, którego głównymi elementami będą właśnie SLS i Orion.

Orion to nowy typ załogowych statków kosmicznych, który do użytku wejdzie prawdopodobnie w 2021 roku, jednak jego loty testowe już się odbywają, a oficjalnej „premiery” powinnyśmy doczekać się pod koniec przyszłego roku. Z kolei SLS jest rakietą, która owy statek, a także inne tego typu jednostki ma wynosić w przestrzeń kosmiczną. I to właśnie ten program zdaje się tu ważniejszy, ponieważ jego rozwój prowadzony jest tak, by w niedalekiej przyszłości umożliwić lot na Marsa!

NExSS

NExSS, fot. NASA
NExSS, fot. NASA

NExSS to działający oficjalnie od 2015 roku (wcześniej było to kilka rozproszonych projektów) program poszukiwania życia pozaziemskiego. Kilkudziesięcioosobowy zespół naukowców zajmuj się więc poszukiwaniem gwiazd podobnych do naszego Słońca, planet o zbliżonych warunkach do Ziemi oraz nasłuchiwaniem płynących z kosmosu sygnałów.

I choć pytanie „czy jesteśmy sami we wszechświecie?” raczej nieprędko doczeka się odpowiedzi, NExSS ma potencjał, by znacznie lepiej wywiązywać się z powierzonych zadań, niż miało to miejsce przed zawiązaniem programu.

Baza księżycowa

Baza księżycowa, fot. NASA
Baza księżycowa, fot. NASA

Mogłoby się zdawać, że w sumie nie ma potrzeby wracać na nasz Księżyc. Tymczasem po ponad 40 latach od małego kroku Neila Armstronga, agencja chce przeznaczyć na ten cel przeszło 10’000’000’000$! Wedle pierwotnych planów, misja miała odbywać się między 2019 a 2024 rokiem, jednak już teraz wiadomo, że najwcześniej doczekamy się jej pod koniec lat dwudziestych XXI wieku.

Po co? Podróż na Księżyc jest świetnym przetarciem przed dalszymi podróżami kosmicznymi. Poza badaniami nad wpływem takich warunków na członków załogi, NASA chciałaby także opracować system wydobywania wodoru, który następnie wykorzystywany byłby jako paliwo. Dzięki temu możliwe byłoby „tankowanie” w przypadku naprawdę dalekich lotów.

Podbój Europy

Jupiter Icy Moon Explorer, fot. NASA
Jupiter Icy Moon Explorer, fot. NASA

Nie chodzi oczywiście o amerykańską ekspansję na naszym kontynencie. Europa jest jednym z księżyców Jowisza. W gruncie rzeczy misja JUICE (Odkrywcy Lodowych Księżyców Jowisza) nie skupia się jedynie na Europie, ale na każdym z czterech głównych księżyców największej planety Układu Słonecznego.

Słowem-kluczem jest tu „lodowy”. Księżyce Jowisza dają bowiem nadzieję na istnienie tam podobnej atmosfery do tej znanej nam z Ziemi. Dotychczasowe badania dowiodły bowiem, że pod ich lodowymi pokrywami, kryją się olbrzymie oceany. Misja, która ma tę kwestię zbadać, wystartuje prawdopodobnie za pięć lat, a pełne dane na jej temat otrzymamy po upływie kolejnej dekady.

Lot na Marsa

Wyprawa na Marsa, fot. NASA
Wyprawa na Marsa, fot. NASA

Mokry sen Elona Muska, który od lat trapi też naukowców z NASA. Pierwotne plany, by misja na Marsa odbyła się w okolicy 2030 roku nieco się przeciągają, ale wszystko przed nami. Kluczowy okaże się tu rozwój wspomnianych wcześniej programów SLS oraz Orion, jednak wiele zależy też od systemów przetestowanych w bazie księżycowej. Innymi słowy: lot na czerwoną planetę będzie niejako zwieńczeniem wszelkich obecnie trwających projektów kosmicznych. Wciąż są szanse, by ludzka stopa stanęła nań w latach trzydziestych.

Mars jest jak na razie jedyną planetą, jaka znajduje się w zasięgu człowieka. Szanse na znalezienie tam życia czy choćby stworzenie warunków, w których będziemy mogli ją „skolonizować” są nikłe, ale trzeba próbować. To ważna misja, która dostarczy naukowcom wielu informacji.

Kto wie, co dzięki nim będzie nas czekać w kolejnych dekadach?

 

Źródło: National Aeronautics and Space Administration

Autor artykułu
More from Damian Halik

Johnny Bravo skończył 20 lat! Czego nas uczy? [TOP10]

20 lat od premiery serialu "Johnny Bravo" warto pochylić się nad przesłaniem,...
Czytaj wiecej