Nintendo wypuści konsolę NES Classic Edition!

NES Classic Edition, fot. Nintendo
Retro jest w modzie, a Nintendo chyba bardzo chce się w tę modę wpasować. Po "cofnięciu się" o piętnaście lat wstecz i olbrzymim sukcesie "Pokémon Go", pora na podwojenie dystansu. Japończycy ustawili datownik swojego wehikułu czasu na rok 1983 i zaprezentowali konsolę NES Classic Edition!

Retro jest w modzie, a Nintendo chyba bardzo chce się w tę modę wpasować. Po „cofnięciu się” o piętnaście lat wstecz i olbrzymim sukcesie „Pokémon Go”, pora na podwojenie dystansu. Japończycy ustawili datownik swojego wehikułu czasu na rok 1983 i zaprezentowali konsolę NES Classic Edition!

Gdy słyszę o powracającej modzie, myślę raczej o tym, że niebawem ludzie znów założą „dzwony” albo typowe dla polskich lat dziewięćdziesiątych ortaliony. Tymczasem retro postanowiło przerzucić się z mody na kulturę. W ostatnich latach co chwilę otrzymujemy remake jakiegoś kultowego filmu. Aktualnie zapraszamy do połowy lat osiemdziesiątych: w kinach mamy „Ghostbusters”, a w sklepach Nintendo NES.

Konsola NES Classic Edition, fot. Nintendo
Konsola NES Classic Edition, fot. Nintendo

Kultowa konsola japońskiego koncernu, zadebiutowała na rodzimym rynku 15. lipca 1983 roku. Do Stanów Zjednoczonych dotarła dwa lata później, natomiast Europejczykom przyszło czekać na nią aż do 1. września 1986 roku. Za dwa tygodnie będziemy więc obchodzić trzydziestą rocznicę tego wiekopomnego wydarzenia – a Nintendo daje nam możliwość, by świętować to w nietypowy sposób. Otóż jesienią do sprzedaży trafi NES Classic Edition (lub Nintendo NES Mini, jak kto woli).

A Retro Blast from the Past!

Tym (jakże chwytliwym) hasłem, Nintendo promuje swoją „nową” konsolę – ale powiedzmy sobie szczerze: nie musi tego robić. Samo ogłoszenie takiej nowinki, rozniosło się po sieci z prędkością światłowodu. Każdy prawdziwy Geek zebrał już pieniądze, ba, pewnie nawet złożył przedsprzedażowe zamówienie!

Kontroler NES Classic Edition, fot. Nintendo
Kontroler NES Classic Edition, fot. Nintendo

Jeśli chodzi o samą konsolę – zapowiada się hit. Wyglądem przypomina oryginał – to po prostu pomniejszona replika starego NES-a, natomiast pady niczym od niego nie odbiegają. To zapewne ważne dla fanów, bo choć w arkadówki można było zagrać za pomocą różnego rodzaju emulatorów, to jednak nie to samo. Zawiedzeni będą natomiast ludzie, którzy stęsknili się za przedmuchiwaniem kartridżów. NES Classic Edition nie będzie ich obsługiwać. Zamiast tego nabywcy otrzymają trzydzieści kultowych tytułów, które będą wbudowane w pamięć urządzenia. Wśród nich oczywiście: „Pac-Man”, „Mario Bros.”, „Super Mario Bros.”, „Donkey Kong”, „Castlevania”, „Ice Climber” czy „The Legend of Zelda” (i wiele, wiele innych).

Ceny konsoli także nie wyglądają zaporowo. Oficjalna strona Nintendo mówi o 59.99$, natomiast na polskim rynku cena będzie wynosić około 259 zł. To tak, jakby kupić jedną współczesną grę, a przecież dostaje się ich aż trzydzieści. No i można pokazać dzieciom, jak wyglądała rozrywka lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, przy okazji odświeżając własną pamięć!

Przykładowe gry na NES Classic Edition, fot. Nintendo
Przykładowe gry na NES Classic Edition, fot. Nintendo

Premiera odbędzie się (prawdopodobnie) 11. listopada. Prawdopodobnie – bo każdy ze sklepów informuje, że data ta może ulec zmianie. Tak czy inaczej, zapowiada się świąteczny hit sprzedażowy, bo o znalezieniu NES-a pod choinką, (znów) zamarzy pewnie wiele dzieciaków – tym razem będą one po prostu nieco starsze (głównie w okolicach trzydziestki).

Źródło: nintendo.com

Autor artykułu
More from Damian Halik

Adam Lister i jego ośmiobitowe dzieła sztuki

Cóż za wspaniałe możliwości daje artystom internet! Gdyby nie to dobrodziejstwo współczesnej...
Czytaj wiecej