Pełne Serce miłości

Każdy kto kiedykolwiek jej zasmakował wie, że jest najwspanialszym uczuciem na świecie. Jednocześnie nie jest prosta, bo wymaga nieustannej pracy i zaangażowania. Dla niektórych miłość może być sztuką, a sztuka miłością. Tak właśnie było w przypadku bohaterów Serca miłości.

Pierwszy dzień grudnia, to dzień premiery nowego filmu Łukasza Rondudy (Performer), zatytułowanego Serce miłości, jest to opowieść o związku jednych z największych współczesnych polskich artystów awangardowych – Zuzanny Bartoszek i Wojtka Bąkowskiego. W ich role wcielają się odpowiednio Justyna Wasilewska (mogliśmy ją niedawno oglądać np. w Sztuce kochania). Film miał swoje pierwsze polskie pokazy na tegorocznym festiwalu Nowe Horyzonty, a także festiwalu w Berlinie.

Po pierwszych minutach wiadomo, że nie będzie to film prosty, który możemy obejrzeć sobie na wieczór po ciężkim dniu pracy. Mamy przed oczami dwie postacie. Kobietę i mężczyznę. Oboje bez włosów na głowie, chudzi, lekko „wygięci“. Wyglądają jak żeńska i męska wersja tej samej osoby. Są parą i już na początku możemy zaobserwować, że to co ich łączy, nie jest tym, co na codzień możemy zaobserwować w telewizji czy przeczytać w najpopularniejszych książkach. Czuć wyjątkową zmysłowość między nimi, humor i niebywałą troskę o drugiego człowieka.

Serce miłości to opowieść o tym, jak mogą zacierać się granice między sztuką, a życiem. Bohaterowie to przede wszystkim artyści, którzy skupiają swoje byty na tym, by tworzyć. Ich twórczość należy przede wszystkim do nich, łatwo można w niej zaobserwować swobodę. Jednocześnie to dwójka ludzi, która bardzo mocno się kocha i zrobiłaby dla siebie wszystko, ale z drugiej strony rodzą się miedzy nimi konflikty – głównie wywołane przez zazdrość i rywalizację. To dwa indywidualizmy, które mimo wszystko starają się funkcjonować wspólnie. Sztuka jest czymś co ich spaja, ale jest jednocześnie toksyczna dla ich zwiążku.

Oglądając film, nie sposób się zachwycić się ciekawą stylistyką, jaka cały czas nas otacza i sprawia, że czujemy się blisko twórczości przedstawionych w filmie postaci. To również zasługa doskonałego aktorstwa. Poniedziałek i Wasilewska stworzyli niesamowity duet, który jest bliski perfekcji i na pewno nie można koło tych kreacji przejść obojętnie.

Ogromną zaletą jest tutaj scenariusz. Po przeczytaniu, kto jest jego autorem, od razu wiadomo, że film jest pozycją, którą trzeba zobaczyć. Mowa tu o Robercie Bolesto, autorze takich pozycji jak Hardkor Disco, Córki dancingu oraz głośnej Ostatniej rodziny o Beksińskich. To niesamowite, że napisał scenariusze to tak oryginalnych i docenianych filmów w zaledwie kilka lat, a każdy kolejny jest lepszy od poprzedniego. Bolesto jest na pewno jednym z głównych powodów, dla których powinno się obejrzeć Serce miłości.

Przyznaję, ze za pierwszym razem kompletnie nie poczułem się kupiony przez ten tytuł. Nie spodobał mi się, jednak dostrzegłem w nim coś, co skłoniło mnie do ponownego seansu. To był strzał w dziesiątkę. Po raz kolejny przekonałem się o tym, że na pewne rodzaje kina, trzeba mieć po prostu odpowiedni nastrój. To jest jeden z tych filmów, które jednego dnia mogą nam się nie spodobać, a drugiego wejdą nam w serce. Zachwyciłem się jego oryginalnością i wspaniałym aktorstwem, które mam nadzieję zostanie dostrzeżone i docenione. Idźcie i przekonajcie się sami.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Coraz bliżej Święta

To fakt, Święta już za dwa tygodnie. Kiedy to zleciało? Pamiętam, jak...
Czytaj wiecej