Piękne i bestie

Justyna Dzwonkowska – wokalistka i fotograf, Kama Chojnowska - architekt i Magda Zemła również fotograf. Wszystkie Panie testowały sportowe modele Lexusa. To prawdziwie kobiece recenzje, damski punkt widzenia na prowadzenie auta, które ma pod maską prawie 500 KM. Czytanie obszernych wrażeń z jazdy da Wam z pewnością równie dużo frajdy co redakcji EXU.

Justyna Dzwonkowska – wokalistka i fotograf, Kama Chojnowska – architekt i Magda Zemła również fotograf. Wszystkie Panie testowały sportowe modele Lexusa. To prawdziwie kobiece recenzje, damski punkt widzenia na prowadzenie auta, które ma pod maską prawie 500 KM. Czytanie obszernych wrażeń z jazdy da Wam z pewnością równie dużo frajdy co redakcji EXU.

Justyna Dzwonkowska – wokalistka i fotograf

Uwielbiam jeździć samochodem. Pracuję z ludźmi i ta chwila, kiedy przemieszczam się sama z domu do pracy zamknięta w czterokołowej kapsule jest momentem wytchnienia, wyciszenia, zebrania myśli, skoncentrowania się albo zrelaksowania. Z ogromną przyjemnością zatem przyjęłam zaproszenie do przetestowania tego stanu umysłu w Lexusie RC.

Zacznijmy od tego, na co kobiety rzekomo zwracają największą albo zdaniem niektórych jedyną uwagę – design i ogólna stylistyka. Początkowo byłam onieśmielona sportowym wyglądem tego modelu. Widziałabym się raczej w SUVie albo po prostu jakimś hatchbacku, sedanie. Po spotkaniu z rc300h widzę się także w nim. Oj jak ja się w nim widzę… Piękny bordowy kolor szybko dopasował się do moich rudawych włosów, opływowe kształty tworzą bardzo zgrabną bryłę, a w środku zachwyca stylowe wykończenie. Dopracowanie detali nie pozostawia wątpliwości co do tego, jakiej klasy jest to samochód.

Jedyne zastrzeżenia, jakie mam w tej kwestii, wiążą się z funkcjonalnością elementów wystroju – choć pod względem designu tarczowy zegar jest ładnym smaczkiem, praktyczniejszy byłby zegar cyfrowy. Inna sprawa to usytuowanie przycisków ogrzewania siedzenia i kierownicy względem dźwigni skrzyni biegów. Ich położenie utrudniało włączenie tych funkcji w czasie jazdy. Za to funkcje, w jakie została wyposażony ten Lexus robią wrażenie i bardzo uprzyjemniają jazdę. Zacznę od najważniejszych moim zdaniem albo raczej tych, za którymi już tęsknię. Funkcja wykrywania innych pojazdów w zasięgu zmiany pasa sygnalizowana kontrolką w bocznych lusterkach to mój osobisty faworyt. Bardzo żałuję, że nie jest to wyposażenie standardowe każdego samochodu. Niezwykle ułatwia przemieszczanie się po drodze i pozwala na bezpieczniejszą jazdę. Druga ulubiona przeze mnie opcja to kamera umieszczona z tyłu samochodu, ukazująca nie tylko obraz za samochodem, ale także drogę skrętu, co bardzo ułatwia parkowanie i cofanie. Wspomniane już przeze mnie ogrzewane siedzenia i ogrzewana kierownica to coś, co bardzo szybko mnie rozpieściło. Jestem zmarźluchem jakich mało, a tutaj już zaraz po wejściu robiło się ciepło.

Brak konieczności wyjmowania kluczyka z kieszeni przy otwieraniu samochodu też jest miłym dodatkiem. Z RC zaprzyjaźnił się też mój telefon, który raz sparowany, zaraz po wejściu do środka zaczynał odtwarzać muzykę. A jako że jakość dźwięku cudownie zaspokajała wymagania mojego muzycznego ucha, za każdym razem wywoływało to uśmiech na mojej buzi.

Lexusem jeździ się niezwykle gładko. Z ulubioną muzyką w tle, otoczona kokpitem pełnym funkcjonalnych rozwiązań odczuwałam ogromną frajdę. Nie wiadomo kiedy samochód nabiera szybkości. Przy czym robi to z niezwykłą lekkością. Ta lekkość wynikała też z pewności. Lexus stabilnie poruszał się po już niemal zimowych drogach. Niezawodnie pozwalał wykonywać różne manewry, w tym wyprzedzać. Czułam, że będzie wspomagał moje decyzje i zwyczajnie mogę polegać na jego mocy, co okazało się bardzo przydatne przy dłuższych trasach. W czasie tych tras mogłam też wypróbować funkcję cruise control z opcją dostosowywania prędkości do samochodu przede mną i również nią byłam zachwycona. Choć tak naprawdę prowadzenie, a w tym obsługa pedału gazu, jest przyjemnością samą w sobie i chyba dopiero po dłuższym czasie posiadania samochodu i spowszednienia tych wrażeń można go oddać w ręce „autopilota”.

Jak chodzi o spalanie, dwa dni to chyba nieco zbyt krótki czas na to by obiektywnie ocenić ekonomiczność RC. Ale nawet w tym czasie miałam pozytywne wrażenia – bieżące odczyty wykazywały w moim odczuciu średnie wyniki spalania, a biorąc pod uwagę to, że samochód był w moich rękach testowany na różne okoliczności jazdy albo inaczej mówiąc różne poziomy dociśnięcia pedału gazu, to chyba niezły wynik. Zaskakujący był niski poziom hałasu wewnątrz samochodu. Pasażer z zamkniętymi oczami mógłby się nie zorientować, że właśnie jedziemy z prędkością 120 km/h albo większą…

Pierwsze wrażenie po wejściu do Lexusa to – wow!

Lexus to mieszanka luksusu i jakości.

Najbardziej podoba mi się w tym aucie lekkość prowadzenia i mnogość funkcji.

Największą frajdę miałam, gdy do przyjemności jazdy dołączała przyjemność słuchania muzyki na wysokiej jakości sprzęcie.

Najbardziej doceniłam system wykrywania pojazdów z boku samochodu oraz kamerę cofania.

Słysząc dźwięk silnika – ledwo było go słychać!

Gdy przyspieszałem to czułam moc w rękach i pod nogami.

Podczas jazdy myślałam o tym, że chciałabym go zatrzymać.

Na siedzeniu obok chciałbym, żeby siedział mój ukochany.

Chciałabym pojechać nim dookoła USA.

Najbardziej zaskoczyła mnie cisza w samochodzie i lekkość przyspieszenia.

Doceniłam design, bo lubię się otaczać pięknymi rzeczami.

Poczułam się jak w przyszłości, bo tak z chęcią widziałabym swoją przyszłość – Ja w Lexusie.

Magda Zemła – fotograf

Lexus RC F to samochód, który niewątpliwie przyciąga spojrzenia i to nie tylko zagorzałych fanów motoryzacji. Opływowy kształt, światła przywodzące na myśl przymrużone oczy obserwującego otoczenie drapieżnika, automatycznie wysuwany tylny spojler i elementy karoserii wykonane z włókna węglowego, już na pierwszy rzut oka zdradzają, że mamy do czynienia z nietuzinkowym autem o dzikim temperamencie, które przenosi w inny wymiar podróżowania.

Profilowana, karbonowa maska nie tylko tworzy spójną stylistykę z dachem, ale również daje do zrozumienia, że skrywają się pod nią potężne moce. Pokaźnych rozmiarów maskownica i liczne wloty sprawiają wrażenie nieodpartego apetytu na pęd powietrza. 19-calowe, aluminiowe, 10-ramienne felgi wyposażone w niskoprofilowe opony dopełniają sportowy, dynamiczny, a nawet nieco agresywny wizerunek.

Duża deska rozdzielcza z graficznym układem zegarów, z czego dominującą część zajmuje obrotomierz, mimo mnogości obsługiwanych funkcji, jest wystarczająco czytelna. Konsola centralna jest chyba najsłabszym elementem stylistyki; sprawia wrażenie nieco niespójnej, jakby projektant nie mógł się zdecydować, czy wybiec w przyszłość, czy może nawiązać do minionej epoki. Z jednej strony sporo elementów wykonanych z plastiku, analogowy zegar i przyciski siły nawiewu, z drugiej zaś dotykowe sterowanie temperaturą, touchpad do obsługiwania multimediów, duży wyświetlacz, który nie został jednak wyposażony w ekran dotykowy. Karbonowe wykończenia paneli drzwiowych i listwy przy schowku pasażera nawiązują do charakteru auta. Ledowe podświetlenie drzwi i dotykowe oświetlenie wnętrza sprawiają wrażenie luksusu i nowoczesności.

Ogólnie wnętrze i wyposażenie koresponduje z charakterem tego, co możemy dostrzec na zewnątrz.

Intuicyjność i systemy

Po wejściu do wnętrza pojazdu średnio zorientowany użytkownik bez problemu poradzi sobie z uruchomieniem silnika i ustawieniem podstawowych parametrów jazdy. Komunikaty wyświetlane na desce rozdzielczej nie pozostawiają wątpliwości, jaką czynność powinniśmy wykonać.

Siedzenia są w pełni regulowane elektrycznie. Dodatkowo fotel kierowcy posiada regulację części lędźwiowej i ustawienia pamięci. Dobrze trzymają, są wentylowane i podgrzewane, co stanowi o komforcie jazdy w różnych warunkach, nawet na dłuższych trasach i na wirażach.

Przyjemnie leżąca w dłoniach kierownica również ma opcję podgrzewania, a po wyłączeniu silnika w pozycji parkingowej składa się, by umożliwić wygodniejsze wysiadanie z pojazdu. Dostęp do większości funkcji jest z jej poziomu, bez konieczności odrywania rąk od sterów.

Sportowa, skórzana gałka zmiany biegów dobrze leży w dłoni i mimo że auto posiada automatyczną, 8-stopniową skrzynię biegów, to jest umiejscowiona w bardzo wygodnej pozycji. Oczywiście możemy przełączyć się w tryb manualny i tutaj przychodzi z pomocą sterowanie biegami za pomocą manetek przy kierownicy. Przy dłuższej, zrównoważonej jeździe brakuje jednak oparcia dla lewego łokcia.

Lexus RC F wyposażony został w liczne systemy zapewniające komfort, dynamikę i bezpieczeństwo jazdy. Począwszy od całkiem oczywistych we współcześnie produkowanych autach, po bardziej wyśrubowane. I tak znajdziemy między innymi: 8 poduszek powietrznych, ABS, ochronę przeciwzderzeniową z sygnalizacją hamowania, system kontroli trakcji, czujniki parkowania, tempomat, przełącznik trybów jazdy od ekonomicznej po ostrą sportową, żyroskop, kamerę cofania, czujnik deszczu w wycieraczkach, dwustrefową klimatyzację, bluetooth, system nawigacji i wiele, wiele innych.

System na bieżąco monitoruje działanie wszelkich układów oraz czujników i komunikuje się z użytkownikiem. W podłokietniku ukryte są gniazda: USB, zapalniczki i audio. Oprócz tego zmieści się tam sporo podręcznych drobiazgów.

Mnogość dostępnych zabezpieczeń i funkcji jest doprawdy imponująca, zapoznanie się z bardziej zaawansowanymi wymaga nieco czasu, a ich wykorzystanie – odpowiednich okoliczności, co nie zawsze jest pożądane, ale świadomość ich działania znacząco podnosi komfort psychiczny. Dla miłośników dobrego dźwięku istotna będzie ilość i rozmieszczenie głośników; po 2 w desce rozdzielczej, po 1 w drzwiach i po 2 z tyłu przy tylnych siedzeniach. Łącznie daje to 10-głośnikowy system audio od Pioneer’a, co zapewnia doskonały odbiór nawet dla bardziej wymagających melomanów.

Warto dodać, że z tyłu znajdziemy pojemny bagażnik, w którym pomieści się wszystko, co potrzebne.

Wrażenia z jazdy

Prowadzenie Lexusa RC F to prawdziwa frajda. W zależności od tego, co chcemy z niego wydobyć, można sterować nim łagodnie przemierzając tereny zabudowane, albo drapieżnie połykać kilometry. To auto, które ma rogatą, ale oswojoną duszę. Bardzo łatwo się z nim zaprzyjaźnić, a dźwięk silnika wręcz uzależnia. Żeby to poczuć wystarczy wsiąść i odjechać.

Dynamika

Pod karbonową maską bije potężne serce. 8-cylindrowy motor, o pojemności 5l i mocy 477 KM pozwala rozpędzić się do prędkości 100km/h w niewiele ponad 4 sekundy, a w prędkość maksymalną 270km/h, którą podaje producent, śmiało można uwierzyć, a wręcz przypuszczać, że podana wartość jest nieco zaniżona.

Zawieszenie sztywne, dobrze pokonuje zakręty, a i z nierównościami na drodze też świetnie sobie radzi.   Utrzymanie kontroli nad pojazdem nie będzie stanowić problemu nawet dla mniej doświadczonego kierowcy, a doskonały system hamowania pozwala szybko zatrzymać auto nawet w trudnych warunkach atmosferycznych.

Eksploatacja

Można przypuszczać, że tak ogromny silnik będzie mocno paliwożerny. Tymczasem spalanie benzyny przy umiarkowanej jeździe wynosi ok. 10-12l/100km. Przy ostrzejszej i w korkach wartość ta wzrośnie do 16-18l/100km

Samochód jest dobrze wyciszony, poziom hałasu nie jest uciążliwy, a wręcz dochodzące pomruki silnika uprzyjemniają jazdę.

Pierwsze wrażenie po wejściu do Lexusa…

Wow! Jestem na pokładzie promu kosmicznego!

Lexus to…

Lexus to Lexus…  a wiadomo, że Lexus to prestiż, precyzja wykonania, bezpieczeństwo, komfort.

Nic dodać, nic ująć.  No dobrze, może można coś dodać.

Najbardziej podoba mi się w tym aucie…

Ten mrrrrrruk silnika. Autentycznie, zakochałam się. Miałam wszystkie objawy; przyspieszone bicie serca, bezsenność, brak apetytu, wypieki, mogłam ciągle o tym mówić. Do tej pory ciężko mi nie okazywać tych emocji, a minęło już parę dni od zapoznania… Motor przemawia; czasem szepcze: „No weź, depnij troszkę ten pedał, bo mi się tu nudzi, by potem krzyknąć: „No! To jest to!”

Największa frajdę miałam, gdy…

Przy znacznej prędkości (ale nie przyznam się do winy) wciskałam pedał gazu i wgniatało mnie w fotele.

Najbardziej doceniłem…

Jego przyspieszenie podczas wyprzedzania, sterowność i świetną przyczepność na zakrętach. Ogólne wrażenie, że samochód jest skonstruowany z myślą o dobrej zabawie, ale i bezpieczeństwie jazdy.

Po uruchomieniu poczułem…

Że spełnia się moje marzenie jeszcze z czasów dzieciństwa; mam do własnej dyspozycji rakietę!

Słysząc dźwięk silnika…

To już mówiłam, więc trochę się powtórzę; poczułam niekłamaną miłość do tego auta.

Gdy przyspieszałam to…

Czułam, że mogę wyruszyć nim w podróż nawet na Marsa

Podczas jazdy myślałem o…

O tym, że ciężko mi będzie się z nim rozstać i zastanawiałam się, co zrobić, by został ze mną. Rozważałam sprzedaż mieszkania i zamieszkanie w przyczepie kempingowej…

Na siedzeniu obok chciałabym, żeby siedział…

Ktoś, kto zrozumie moją fascynację tym autem, doceni jego możliwości i nie będzie z politowaniem kręcił głową, gdy ja się cieszę jak dziecko. Kilka takich osób już jest.

Gdy włączyłam muzykę…

Musiałam zmienić ustawienia tonów wysokich, które mi bardzo przeszkadzały. Potem mogłam upajać się czystym i soczystym, mocnym dźwiękiem.

Chciałabym pojechać nim do…

Jest takie powiedzenie; nie ważne gdzie, ważne z kim. Ja powiem tak; mało istotne dokąd, ale czym!

Najbardziej zaskoczyło mnie…

Mniej lub bardziej spodziewałam się różnych objawień w tym aucie, ale prawdziwym zaskoczeniem był dla mnie system ostrzegania o nadjeżdżającym sąsiednim pasem samochodzie i zapalająca się w lusterku kontrolka. Nie miałam okazji korzystać wcześniej z takiej funkcji.

Najbardziej niesamowite w aucie to…

Trudno wymienić jedną rzecz. Cały jest niesamowity.

Doceniłam design bo…

Nie jest przerysowany, a zdradza jego sportowe zapędy. Piękny szafirowy kolor egzemplarza testowego wyróżnia spośród szaro – czarno – buraczkowej kolorystyki innych pojazdów, a jednocześnie nie jest nachalny. 

Kama Chojnowska – architekt

Lexus RC F to samochód idealny pod wieloma względami. Pierwsze ogromne wrażenie robi niezwykle modernistyczny wygląd zewnętrzny. Dynamiczna linia, opływowe kształty, sportowe, niskie zawieszenie i energetyczny kolor zarówno karoserii (w moim przypadku miałam przyjemność otrzymać auto w kolorze niebieskim), jak i żywej czerwieni skórzanej tapicerki. Design kojarzy się z luksusem i bardzo wysoką jakością. Ten aspekt jest akurat bardzo istotny w moim przypadku, z uwagi na to, że na co dzień zajmuję się projektowaniem wnętrz i każdy detal ma dla mnie znaczenie.

Wrażenie zrobiły na mnie także skórzane elementy wykończeniowe, m.in. na desce rozdzielczej, minimalistyczne, ale eleganckie wykończenie wszystkich pokręteł oraz przycisków, bardzo czytelny komputer pokładowy. Nie można przejść obok auta obojętnie. Robiło wrażenie gdziekolwiek się nim pojawiłam.

RC F jest w moim odczuciu wyjątkowo intuicyjnym modelem. Wszystkie funkcje znajdują się w zasięgu dłoni, sterowanie nimi jest bardzo ergonomiczne. Sporym ułatwieniem jest system inteligentnego kluczyka, dzięki któremu błyskawicznie odpala się silnik. Udogodnieniem są czujniki parkowania z przodu i z tyłu oraz czujniki ostrzegawcze o nadjeżdżających autach, zamontowane w lusterkach bocznych. Skrzynia zmiany biegów jest bardzo wrażliwa, dzięki czemu przejście na kolejny bieg przebiega spójnie i płynnie. Auto jest niezwykle dynamiczne. Moment przyspieszenia robi wrażenie, zwłaszcza na wyższych biegach. Moc i odgłos silnika budzą respekt kierowcy. Osiąganie wyższych prędkości to czysta przyjemność i niezwykła adrenalina. Model jest nisko zawieszony i dobrze przyczepny do jezdni. Miałam okazję wypróbować auto w trasie. Jest elastyczny i dobrze trzyma się nawierzchni. Czułam się w nim stabilnie i bezpiecznie.

Samochód pomimo swojego sportowego charakteru posiada naprawdę pojemny bagażnik, co mnie, jako zarówno matkę, jak i projektantkę, przewożącą na co dzień mnóstwo pakunków, materiałów, toreb, bardzo pozytywnie zaskoczyło. Przednie miejsca w Lexusie są przestronne i wygodne. Oba fotele gwarantują wysoki komfort siedzenia. Plusem jest także elektryczne dopasowywanie foteli do kierowcy i pasażera siedzącego za nim.

Z pewnością nie jest to samochód rodzinny, jednak mój syn, który towarzyszył mi w testach, siedząc na pełnowymiarowym krzesełku dla dzieci – nie narzekał. Przyjemność sprawia system nagłośnieniowy zamontowany fabrycznie w samochodzie. Jestem audiofilką z zamiłowania, dlatego też jakość przekazywanego dźwięku ma dla mnie ogromne znaczenie.

Podczas jazdy w trasie praktycznie nie słychać pracy silnika. Moment włączania silnika oraz wchodzenia na wyższe obroty na niższych biegach daje miłe efekty słuchowe i charakterystyczny warkot dużej mocy. Sportowy duch w eleganckim wnętrzu.

Spalanie oczywiście mogłoby być nieco mniejsze, ale przy tej mocy silnika nie spodziewałam się innych wyników.

Lexus to luksus.

Najbardziej podoba mi się w tym aucie jego dynamika.

Najbardziej doceniłam komfort i bogactwo wyposażenia.

Po uruchomieniu poczułam adrenalinę i satysfakcję.

Podczas jazdy myślałam o tym, aby stać się na stałe właścicielką tego samochodu.

Na siedzeniu obok chciałabym, żeby siedział Jake Gyllenhaal.

Gdy włączyłam muzykę, poczułam się jak na prywatnym kameralnym koncercie.

Najbardziej zaskoczył mnie pojemny bagażnik.

Najbardziej niesamowite w aucie to moc jego silnika, dynamika i przestronność.

Doceniłam design, bo każdy detal jest tu dokładnie przemyślany, dopracowany w szczególe i estetyka nie wyklucza funkcjonalności.

Autor artykułu
More from Dominika Telega

SIPA 2016

Kilka dni temu ogłoszono zwycięzców Siena International Photo Awards (SIPA). Prace składali...
Czytaj wiecej