Podróże w małomiasteczkowym klimacie [TOP5]

Podróże w małomiasteczkowym klimacie – Hallstatt
Podróże w małomiasteczkowym klimacie – Hallstatt
Z roku na rok rośnie liczba osób decydujących się na zagraniczne podróże, wybierających przy tym oczywiście najpopularniejsze kierunki turystyczne. Dla wszystkich tych, którzy mają już dość tłoku i kolejek do selfie na tle słynnych zabytków, najlepszym rozwiązaniem będzie zejście z utartego szlaku. Oto kilka przykładów.

Podobnie jak ilość dróg szybkiego ruchu i autostrad, stale zagęszcza się także siatka międzynarodowych połączeń lotniczych. Świat jest coraz lepiej skomunikowany, a ludzie z poszczególnych jego zakątków w mgnieniu oka docierają do miejsc, o których odwiedzeniu jeszcze niedawno mogli pomarzyć. Podróże stały się modne jak nigdy dotąd, a jedynym ograniczeniem fantazji turystów, jest tak naprawdę zasobność ich portfela. Taki rozwój sytuacji sprawia jednak, że najpopularniejsze miasta są po prostu zadeptywane. Podróże z tą świadomością stają się mniej przyjemne – a co dopiero, gdy po dotarciu na miejsce musimy tłoczyć się na wiecznie zapchanych turystami uliczkach?

Nieco na przekór trendom warto więc rozważyć podróże w mniej popularne, a nawet i małomiasteczkowe klimaty. Oczywiście wszelkie oczekiwania są rzeczą bardzo indywidualną i nie każdy znajdzie dla siebie zajęcie w liczącej kilkuset mieszkańców wiosce. Dlatego właśnie na początek proponuję miejsca, w których atmosferze zapisana jest turystyka, ale na znacznie mniejszą skalę.

Èze, Francja

Podróże w małomiasteczkowym klimacie – Èze
Podróże w małomiasteczkowym klimacie – Èze

Na początek dość droga, a przy tym bardzo kameralna zabawa na Lazurowym Wybrzeżu. Èze to jedno rozciągających się między Niceą a Monako miasteczek. Zamieszkuje je niespełna 3000 osób, ale tylko wybrani dostąpili zaszczytu, by mieć swój przybytek na wzgórzu w sercu miasta. Widok z tego miejsca jest przepiękny i rozciąga się właściwie na 360 wokół. Nieopodal widać też półwysep Saint-Jean-Cap-Ferrat, na którym znajduje się Villa Les Cèdres – najdroższy dom świata.

 

Ko Phi Phi, Tajlandia

Podróże w małomiasteczkowym klimacie – Ko Phi Phi
Podróże w małomiasteczkowym klimacie – Ko Phi Phi

Ko Phi Phi jest z kolei najmocniej uczęszczanym miejscem na mojej liście. To zamieszkiwany przez około 2500 osób zespół wysepek na Morzu Andamańskim, u wybrzeży Tajlandii. Choć turystów jest tu sporo, odległość od stałego lądu zdaje się część z nich odstraszać, dzięki czemu kurort w tym miejscu działa na zupełnie innych obrotach. Jeśli mniejszy tłok i krótsze kolejki po drinka nie są wystarczającą zachętą, Ko Phi Phi ma w zanadrzu jeszcze jeden atut: piękne okoliczności przyrody.

 

Shirakawa-gō, Japonia

Podróże w małomiasteczkowym klimacie – Shirakawa-gō
Podróże w małomiasteczkowym klimacie – Shirakawa-gō

Kraj Kwitnącej Wiśni nie jest może zbyt oczywistą propozycją, ale zdecydowanie nie powinno się go pomijać. To, co widzicie powyżej, to akurat zabytkowa, wpisana na listę dziedzictwa narodowego UNESCO, wieś Shirakawa-gō. Mieści się ona w zachodniej części wyspy Honsiu, w prefekturze Gifu. Największym wyróżnieniem tej wioski są tradycyjne domostwa, zbudowane wedle zasad gassho-zukuri (minka). Kto jednak wie, ile tego typu miasteczek można by znaleźć podczas podróży po Japonii.

 

Riomaggiore, Włochy

Podróże w małomiasteczkowym klimacie – Riomaggiore
Podróże w małomiasteczkowym klimacie – Riomaggiore

Liczące około 1500 mieszkańców Riomaggiore to prześliczne, kolorowe miasteczko osadzone nad Morzem Liguryjskim. Jest ono zaliczane do słynnego Cinque Terre (wł. „pięć miast”), czyli nieformalnej grupy lokalnej międzymiastowej współpracy. W miasteczku na pewno trudno się nudzić. Jest sporo do zwiedzania, ale tłumów tu nie uświadczysz. Co więcej, warto pamiętać, że to wciąż Riwiera.

 

Hallstatt, Austria

Podróże w małomiasteczkowym klimacie – Hallstatt
Podróże w małomiasteczkowym klimacie – Hallstatt

Hallstatt. Mój faworyt. Liczące zaledwie 860 mieszkańców alpejskie miasteczko, aż prosi się o odwiedziny! Tylko spójrzcie na to zdjęcie… Okalające domki wzniesienia Alp Salzburskich oraz leżące u ich podnóża jezioro Hallstätter to zestaw idealny. Jego doskonałość wzmacnia tylko barwne budownictwo, utrzymane w barokowej stylistyce przez setki lat. Podróże czas zacząć!

To zaledwie kilka przykładów, ale celem tekstu nie była promocja tych miejsc, a raczej nowego, nieco bardziej przemyślanego sposobu na udane podróże. W dalszych poszukiwaniach powinniście zdać się na siebie – świat jest pełen pięknych miejsc, trzeba je tylko odkryć.

Źródło: thrillist.com

Autor artykułu
More from Damian Halik

„Ultraviolet Break of Day” – cyberpunk w wersji live

Dyrektor kreatywny agencji FIELD, Marus Wendt, udał się w podróż. Tym, co...
Czytaj wiecej