Polonez Chajzera najdroższym w historii?

Mimo swojego związku emocjonalnego z cudem polskiej techniki Filip Chajzer wystawił swojego „Poldka” na aukcji charytatywnej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wóz za 67 tysięcy złotych kupił spadkobierca imperium Jana Kulczyka.

Rok produkcji 1997 – oryginalnie model Caro, przebudowany na tzw. „przejściówkę” czyli model z lampami znanymi z późniejszej wersji i przodem z tzw. noskiem. Znany dziennikarz telewizyjny Filip Chajzer kupił tego Poloneza ponad rok temu. Głównym celem był charytatywny rajd „Złombol” Mogą w nim wystartować załogi tylko i wyłącznie na wozach produkcji krajów demokracji ludowej. Zakup auta to nie wszystko – każda ekipa musi sprzedaż miejsca reklamowe na swoim aucie sponsorom, którzy wpłacą należność na konto fundacji zajmującej się pomocą dzieciakom z domów dziecka. Co roku Złombol jedzie w innym kierunku. Pierwszy ruszył do Monte Carlo, ubiegłoroczny w którym wystartował Chajzer kończył się na Sycylii. Polonez Chajzera został oklejony szarą folią z „warszawskim” motywem na boku, dostał dodatkowy zestaw nagłośnienia, którego i tak nie słychać, bo zagłusza go wyjący most, jak zaznacza dziennikarz. Oprócz tego ma dodatkowe halogeny i zupełnie seryjny silnik. Miłym dodatkiem są „lotnicze” fotele firmy Inter Groclin z Grodziska Wlkp oraz… klimatyzacja.

Chajzer szacował, że w usprawnienie „Poldka” włożył ok 20 tysięcy złotych. Przekazując go na aukcję liczył na to, że uda się go sprzedać za 5 tysięcy więcej. W licytacji brało udział 31 osób, a licznik stanął na 67 tysiącach złotych, co czyni tego specyficznego przedstawiciela rodziny rodem z warszawskiego Żerania jednym z najdroższych Polonezów w historii polskiej motoryzacji. Auto wygrał Sebastian Kulczyk, syn zmarłego jednego z najbogatszych Polaków Jana Kulczyka, jego spadkobierca o raz szef Kulczyk Investments. Po odbiór auta pod siedzibę Wielkiej Orkiestry przybył w kombinezonie wyścigowym i kasku – dopiero gdy go zdjął okazało się kim jest szczęśliwy nabywca. Coś mi mówi, że szary Polonez Chajzera jeszcze nie raz przyniesie znaczącą i okrągła sumkę, która trafi na pomoc dzieciom. Do tej pory zrobił to raz przy okazji Złombolu, i drugi powiększając rekordową kwotę tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

„Ach śpij kochanie”: mroczna historia mordercy z PRL wkrótce w kinach

Polski thriller? Brzmi nieco niepokojąco. Tym razem scenariusz napisało życie. Andrzej Chyra...
Czytaj wiecej