Powrót do Jumanji

Ten dzień może być wyjątkowy dla wielu osób, które dorastały przede wszystkim w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Dlaczego? Do kin wchodzi właśnie kontynuacja jednego z głośniejszych hitów tamtych lat.

Dziś pozwolę sobie napisać do Was krótko, bo zakładam, że jeszcze przeżywacie świąteczne obżarstwo oraz przygotowujecie się myślami do sylwestrowych szaleństw.

O czym jednak wspomniałem powyżej? Mowa oczywiście o Jumanji: Przygoda w dżungli, który jest filmem nawiązującym do Jumanji z 1995 roku. Pamiętam doskonale, jak byłem w kinie na oryginale i jak szalenie mi się podobał. Wtedy – jak zresztą do dnia dzisiejszego – byłem wielkim fanem Robina Williamsa, który to grał w filmie jedną z głównych ról. Obok niego wystąpiły również takie gwiazdy jak Jonathan Hyde czy Bonnie Hunt (znana z innego hitu z tamtych lat Beethoven), a także młoda Kristen Dunst. Całość wyreżyserował Joe Johnston, będący później odpowiedzialny między innymi za Park jurajski 3, jeden z pierwszych głośnych filmów Marvela Captain America: Pierwsze starcie, a już w przyszłym roku pojawi się jego nowa produkcja Dziadek do orzechów i cztery królestwa.

Jumanji to dla wielu film dzieciństwa lub młodości i choć sam w sobie nie jest dziełem rewelacyjnym, to sądzę, że naprawdę sporo ludzi dobrze go wspomina i ma po prostu do niego duży sentyment. Charakteryzował się on przede wszystkim dobrymi (jak na tamte czasy) efektami specjalnymi, humorem, choć momentami potrafił nas również przestraszyć, a także był ciekawym kinem przygodowym.

Dziś, po 22 latach, do kina wchodzi nowa odsłona filmu. Nie jest ona remakiem, nie jest bezpośrednią kontynuacją, ale opiera się na motywach, które znamy. Tym razem jednak młodzi ludzie nie padają „ofiarą” planszówki, lecz starej gry na konsolę. W nowym filmie będziemy mieć również okazję zobaczyć, co działo się po drugiej stornie czyli w tytułowym Jumanji. Dla przypomnienia, w filmie z 1995 roku młody Alan Parrish zaginął w dżungli na wiele lat, ale nie wiedzieliśmy co się dokładnie z nim działo przez ten czas. Dopiero później powrócił on do znanego nam świata. Jumanji: Przygoda w dżungli wprowadza jeszcze jedną zmianę: przenosząc się do niebezpiecznego miejsca, przyjmujemy postać awatara, którego wybraliśmy zaczynając grę. W ten sposób główne role w filmie zagrali Dwayne Johnson, Kevin Hart oraz Jack Black.

Przyznaję, że początkowo bardzo sceptycznie podchodziłem do nowego filmu. Sądziłem, że na pewno nie będę chciał go zobaczyć, ale z czasem zaczęło się to zmieniać nie mogłem się doczekać premiery. Niestety, polski dystrybutor postanowił niejako zakpić z polskich widzów, wypuszczając do kin jedynie wersję z dubbingiem. Rozumiem, że w dużej mierze film kierowany jest do młodej widowni, ale ten tytuł to również granie na nostalgii starszych, którzy pewnie z chęcią wybrali by się na seans do kina. Niestety, spora część tego nie zrobi – w tym również i ja. Poczekam sobie spokojnie na premierę na Bluray i zobaczę film w zaciszu własnego domu. A Wy, wybieracie się?

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Festiwalowa jesień

Mamy jesień. Przez ostatnie kilka dni nawet była ona dla nas łaskawa...
Czytaj wiecej