Powrót króla polskiej komedii

Volta
W latach osiemdziesiątych XX wieku stworzył 5 filmów. Każdy z nich stał przeszedł do kanonu polskiej kinematografii, a sam reżyser został niekwestionowanym królem gatunku. Jakie dziś są filmy Juliusza Machulskiego?

Syn Jana Machulskiego, jednego z największych i najzdolniejszych polskich aktorów. Jak widać, talent i zamiłowanie do kina ma w genach i nie ma co się dziwić, że jego produkcje tak doskonale się ogląda. Sam te największe przeboje widziałem wielokrotnie. Wchodząc na swój profil serwisu z ocenami, zauważyłem, że wspomnianych wcześniej pięciu filmów nie oceniłem na mniej, niż 9/10. Jeżeli, jakimś cudem nie domyślacie się jakie tytuły mam na myśli, to spieszę ze „ściągą”: Vabank (z rolą główną ojca reżysera), Seksmisja (z fenomenalnymi rolami Jerzego Stuhra i Olgierda Łukaszewicza), Vabank II, czyli riposta, Kingsajz oraz Deja vu. To już absurdem klasyki, które nawet po tylu latach doskonale się bronią i nie można im chyba nic zarzucić.

Przez następnych kilka lat Machulski nieco odsunął się od reżyserii, by w 1997 roku wejść do kin ze swoim, chyba największym, przebojem – filmem Kiler z Cezarym Pazurą. Komedia szybko stała się hitem, a po dwóch latach powstała kontynuacja zatytułowana Kiler-ów 2-óch, która nie odbiegała poziomem od pierwszej części. Oba filmy na stałe weszły do polskiej popkultury, z cytaty i dialogi potrafi wyrecytować niemal każdy. Machulski kolejny raz udowodnił, że jest mistrzem w swoim fachu.

XXI wiek to już jednak pasmo mniejszych i nieco większych sukcesów, z których żaden nie przebił się mocniej do świadomości widzów. Mnie najbardziej przypadł do gustu film Vinci, w którym zagrali jeszcze nieco mniej znani w tamtym czasie, Borys Szyc i Robert Więckiewicz. Ten drugi z resztą, pojawiał się później w każdej produkcji reżysera.

Na ekrany naszych kin wchodzi właśnie film Volta, w którym zagrało wielu znakomitych polskich aktorów. Machulski powrócił do swojego ulubionego gatunku, czyli filmu komedii o złodziejach. Gdy patrzymy na jego wcześniejszy dorobek, widzimy że czuje się w nim znakomicie. Jak jest tym razem? Przekonać można się tylko idąc do kina. Bardzo bym chciał, by Juliusz Machulski wrócił do formy i znów zaczął tworzyć naprawdę wartościowe produkcje, które zapadają w pamięć na długo – oczywiście w sensie pozytywnym. Trochę się jednak boję, że to se ne vrati i możemy już tego nie doczekać, bo w ostatnich latach nic tego nie zwiastowało. W takich przypadkach uwielbiam się mylić i sobie oraz Wam życzę, aby Volta spełnił nasze oczekiwania.

Jeśli jednak tak się nie stanie, to nie skreślajcie całkowicie Juliusza Machulskiego. Patrzmy na to, co już stworzył, a były to filmy znakomite, które każdy powinien znać i raczej nikt się nie zawiedzie na tym, co zobaczy. Polska komedia nie byłaby tym samym bez Machulskiego. Jego kino towarzyszy już kolejnemu pokoleniu i mam nadzieję, że jeszcze kolejne będą te filmy oglądać. Dobre produkcje bronią się same, dlatego ja kończę, a Was zachęcam do seansów.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Everybody was Kung Fu Fighting

Czy będąc dziećmi marzyliście, aby znać sztuki walki i pokonać każdego, kto...
Czytaj wiecej