Prynt Pocket zrobi z Twojego iPhone’a Polaroida!

Prynt Pocket to kolejna, znacznie mniejsza wersja nakładki z aparatem, która po podłączeniu jej do iPhone'a, zmienia go w kultowego Polaroida.

Mogło wam się obić o uszy, że od niedawna słynny Polaroid jest w rękach polskiej firmy. Stało się tak, bo wraz z rozwojem technologicznym, popularność kultowej marki aparatów stopniowo malała, doprowadzając do jej bankructwa. Spółka była kilkukrotnie reanimowana, próbowała nawet łączyć siły ze Snapchatem, ale powrót do łask nie jest prosty. Tym bardziej, że w międzyczasie wyrosła im ciekawa konkurencja – firma Prynt.

Francuski start-up został założony w roku 2014 przez Clémenta Perrota i Davida Zhanga, ale bardzo szybko zamienił Paryż na Dolinę Krzemową. Obecnie o sile Prynt stanowi jej wielonarodowościowy zespół, złożony z dwudziestu osób. Główna siedziba spółki mieści się w San Francisco.

fot. Prynt Pocket
fot. Prynt Pocket

Sukcesem była już pierwsza foto-nakładka na iPhone’y, która w 2015 roku zarobiła dla marki ponad półtora miliona dolarów. Stały rozwój jest jednak podstawą, by nie wypaść z rynku. Niedawno zaprezentowano więc nowy model – Prynt Pocket. Urządzenie zostało nieco zmniejszone, ale nie straciło na funkcjonalności. Wręcz przeciwnie, poza samym robieniem zdjęć i ich natychmiastowym drukowaniem w technologii ZINK (jak Polaroid), dorzucono także kilka ciekawych bajerów.

fot. Prynt Pocket
fot. Prynt Pocket

Dzięki dedykowanej aplikacji, Prynt Pocket pozwala nie tylko na drukowanie zdjęć na bieżąco, ale i ich obróbkę za sprawą filtrów. Co więcej, w nowej wersji foto-nakładka umożliwia nam tworzenie interaktywnych fotografii.

Dzięki nim możemy nagrywać krótkie filmiki, które widoczne będą gdy spojrzymy na powiązane z nimi zdjęcia za pomocą wspomnianej apki. Magic! – jak to mawiał Jaś Fasola.

Urządzenie jest kompatybilne z modelami od iPhone’a 5 wzwyż. Jego cena to 149 dolarów (do tego należy oczywiście doliczyć „wkłady”, na których drukowane są nasze fotografie). Więcej dowiedziecie się odwiedzając oficjalną stronę firmy oraz oglądając poniższy film:

Autor artykułu
More from Damian Halik

Kanazawa Ice – lody, którym nie straszny upał

Japończycy nie przestają zadziwiać! Podobno w ulokowanym w mieście Kanazawa instytucie Biotherapy...
Czytaj wiecej