Motorowodny skuter

Wszyscy wiedzą, że nie ma nic lepszego na miejskie korki niż skuter. A może całkiem niedługo nie będzie nic lepszego na wypad nad wodę?

Wszyscy wiedzą, że nie ma nic lepszego na miejskie korki niż skuter. A może całkiem niedługo nie będzie nic lepszego na wypad nad wodę?

Z takiego założenia wyszła firma Gibbs Sport Amphibians Inc z Wielkiej Brytanii. Producent ma w ofercie pływające… quady, jednak teraz stwierdził, że i jednoślad może nadawać się na wodę. Tak powstał Gibbs BiSki połączenie skutera wodnego, z takim całkiem normalnym, na dwóch kołach. Maszyna waży prawie 350 kilogramów i jest napędzana dwucylindrowym silnikiem o mocy 55 koni mechanicznych. To pozwala rozpędzić ją do niemal 130 kilometrów na godzinę. Oczywiście na drodze, bo po wjechaniu do wody i naciśnięciu przycisku, który powoduje podniesienie kół i uruchomienie napędu BiSki staje się pełnoprawnym skuterem wodnym. Wtedy osiąga do 60 kmh co jak na taką hybrydę jest wynikiem nad wyraz przyzwoitym. Maszyna wydaje się być też całkiem stabilna, co utrudnia jej wywrócenie, a w razie upadku do wody kierowcy (a może sternika?) dość łatwy powrót na siodło.
skuter amfibia, Gibbs Biski Zdj. Gibbs S. A. Inc.

Aby znów wrócić na asfalt, wystarczy podpłynąć do brzegu, opuścić koła i po prostu wyjechać z wody. Oczywiście jeśli grunt jest odpowiednio twardy, bowiem niewielkie koła Gibbsa mogą sobie nie poradzić na piaszczystym brzegu. Sama operacja zmiany trybu trwa zaledwie od trzech do pięciu sekund. Zapomnijcie niestety o przeciskaniu się pomiędzy samochodami w korku. Wodne konotacje skutera wymusiły odpowiednią konstrukcję nadwozia, czego wynikiem jest pokaźna szerokość wynosząca 950 milimetrów. Tak czy inaczej nie zmienia to faktu że Gibbs Biski do pomysł rewolucyjny. Zawsze mówiło się, że motocykl daje poczucie wolności. W tym przypadku jeszcze większej bowiem nieograniczonej wyłącznie drogami gruntowymi. Niestety ten motocykl – amfibia to na razie tylko koncept. Owszem, jeździ, pływa ale powstał tylko w jednym, prototypowym egzemplarzu i nie wiadomo czy, i ewentualnie kiedy, wejdzie do produkcji. Nieznana jest również jego cena, dla porównania możemy tylko przytoczyć koszt, sztandarowego produktu Gibbsa quada – amfibii Quadski. Kosztuje on jedyne 40 tysięcy dolarów…

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

„Jak Zawsze”- Zygmunt Miłoszewski zabiera się za tragikomedię

Twórca słynnego prokuratora Teodora Szackiego, tym razem próbuje sił w zupełnie innym...
Czytaj wiecej