Nie tylko serial! Powstała gra dla fanów „Stranger Things”

"Stranger Things: The Game", fot. BonusXP / Netflix
"Stranger Things: The Game", fot. BonusXP / Netflix
Nostalgio, trwaj! Trend sięgania do lat 80. i 90. towarzyszy nam dziś na każdym kroku. Serial "Stranger Things", który Netflix po raz pierwszy pokazał światu w zeszłym roku, w całości bazował na tego typu nawiązaniach. Przy okazji promocji nowego sezonu, zdecydowano się raz jeszcze przypomnieć nam pewien element ówczesnej kultury. Padło na ośmiobitową grę.

Stworzone przez braci Matta i Rossa Dufferów „Stranger Things” w lipcu 2016 roku trafiło prosto w serca abonentów Netflixa. Ośmioodcinkowa produkcja doskonale imitowała charakterystyczne motywy lat 80., sprzedając nam przy tym całkiem zjadliwy horror z elementami science fiction. Serialem zachwycili się zarówno widzowie, jak i krytycy – tylko kwestią czasu było więc stworzenie kontynuacji. Drugi – i zapewne nie ostatni – sezon „Stranger Things” pojawi się w bibliotece Netflixa 27 października 2017, ale przez te kilkanaście miesięcy trzeba było zająć czymś fanów. Już we wrześniu 2016 kanał CineFix w ramach cyklu „8-Bit Cinema” zaserwował nam doskonałą wariację na temat serialu. Czterominutowa animacja braci Duttonów (znów bracia, przypadek?) to klimatyczny skrótowiec fabuły pierwszej serii „Stranger Things”. Ośmiobitowa otoczka okazała się jedna dość ciekawym kierunkiem w rozwoju franczyzy. W końcu mowa o latach 80.

"Stranger Things: The Game", fot. BonusXP / Netflix
„Stranger Things: The Game”, fot. BonusXP / Netflix

Niezależne studio produkujące gry mobilne – BonusXP – wydało utrzymane właśnie w tej stylistyce „Stranger Things: The Game”. To doskonałe posunięcie nie tylko ze względu na charakterystykę produkcji Netflixa, ale i nostalgiczne szaleństwo, jakie od ładnych paru lat włada przemysłem rozrywkowym. Co chwilę słyszymy o powrotach retro konsol. Dlaczego więc nie uderzyć w tę strunę?

Zadaniem gracza jest oczywiście poruszanie się po znanych z serialu lokacjach. Jest rok 1984, znów trafiamy do Hawkins (ale nie zapominamy o Upside Down). Fani rozpoznają charakterystyczne miejsca, jak Mroczna Puszcza czy laboratorium. Nie zabraknie też doskonałych easter eggów, na czele z koniecznością znajdywania gofrów Eggo (®Kellogg’s). Wbrew pozorom to świetna zabawa, a nie wyłącznie „zapychacz” dla oczekujących na premierę drugiego sezonu. Przejście „Stranger Things: The Game” na 100% trwa kilka godzin.

Warto podkreślić, że „Stranger Things: The Game” nie jest tanim chwytem marketingowym, który ma umilić czekanie na wznowienie serialu. To pełnoprawna rozgrywka, której mechanika garściami czerpie z popularnych przed laty tytułów. Gra dostępna jest na urządzenia z systemami iOS oraz Android.

Autor artykułu
More from Damian Halik

„Mad Shelia”, czyli „Mad Max” po chińsku

Powiecie, że to plagiat, tymczasem chińscy filmowcy walczą o równouprawnienie! Nie jestem...
Czytaj wiecej