fotografia

Spooky ("Tickets. The Carnival Comes to Town"), fot. Hunter Barnes

Hunter Barnes dokumentuje życie objazdowego cyrku

przez

Hunter Barnes powoli wyrasta na czołowego amerykańskiego kronikarza XXI wieku, skrzętnie dokumentującego życie różnych grup społecznych w swojej ojczyźnie. Jego najnowsza kolekcja – zatytułowana „Tickets. The Carnival Comes to Town” – to seria osiemdziesięciu fotografii zabierających nas w podróż z objazdowym cyrkiem.

Fake Album Covers – nowe życie starego trendu

przez

Mody pojawiają się i przemijają w tempie tak szybkim, że przeciętnemu człowiekowi trudno nawet odnotować istnienie ich wszystkich. W internecie procesy te zachodzą jeszcze gwałtowniej, jednak dla spóźnialskich nadzieją jest ich cykliczne odgrzewanie. Nie inaczej jest w przypadku Fake Album Covers, które bije obecnie rekordy popularności. Znowu.

Ultraviolet Break of Day, fot. Marcus Wendt

„Ultraviolet Break of Day” – cyberpunk w wersji live

przez

Dyrektor kreatywny agencji FIELD, Marus Wendt, udał się w podróż. Tym, co udało mu się przywieźć z powrotem do domu, są nie tylko wspomnienia i selfie na tle najważniejszych turystycznych atrakcjach. Zawodowy fotograf zrobił wiele ciekawych zdjęć, które upublicznił jako serię „Ultraviolet Break of Day”. Istny cyberpunk bez wybiegania w przyszłość.

"Apartments, Barbican, London", fot. Charles Brabin

Charles Brabin w poszukiwaniu miejskiej geometrii

przez

„Widzieć niewidoczne” to hasło, które na co dzień przyświeca Charlesowi Brabinowi. Brytyjski artysta specjalizuje się w czarno-białej fotografii i choć przy jej pomocy uwiecznia naprawdę rozmaite obrazy, zdecydowanie najbardziej lubi udawać się do miasta, gdzie bez trudu znajduje multum geometrycznych przestrzeni.

Z lotu… drona

przez

Niektórzy mówią, że zdjęcia wykonane dronami to kolejny etap rozwoju fotografii. Co by na to powiedzieli profesjonaliści? Nie sprawdzaliśmy, ale prezentujemy najlepsze spośród nagrodzonych w SkyPixel Photo Contest 2016, największego konkursu na świecie tego typu. Zdjęcia są naprawdę wyjątkowe.

Sztuka (z) ulicy

przez

Sztuka ulicy – ale nie murale czy inny performance tancerzy, a straganiarze. Loes Heerink, młoda fotograf, które przez kilka lat żyła w Hanoi, całe godziny spędzała na miejskich mostach. Potrafiła w jednej lokalizacji tkwić nawet 5 godzin bez jednego ujęcia. Uwieczniała ulicznych sprzedawców w drodze na targ, którzy pod rzeczonymi mostami przejeżdżali.