W tradycyjnych klimatach Mołdawii

Kultura, którą przenikają ciągle współżyjące: tradycja, miejscowa gościnność, przychylność nieznająca granic, wspaniała regionalna kuchnią oraz wino, czekające na swoje odkrycie. Jak zapamiętałem Mołdawię i jak będę ją pamiętał?

Jeżeli chcecie poznać najprawdziwszą Mołdawię, to nie znajdziecie jej w mieście. Musicie udać się na wieś, aby zrozumieć, czym jest prawdziwa Mołdawia: jej tradycja, kultura, przywiązanie do regionu oraz codzienne życie. To właśnie na wsiach żyją ludzie, dla których zatrzymał się czas. Całe piękno wraz z wielkopokoleniową tradycją jest wciąż żywe i ukazuje kulturę kraju, który potrafi przetrwać mimo rozdartego serca . A ta prawdziwa Mołdawia zaczyna się bliżej niż się Wam wydaje.

Życie na wsi niewiele się zmieniło od pokoleń. Tradycyjne rolnictwo i dawne zwyczaje trwają nieprzerwanie w rytmie zmieniających się pór roku. Na obszarach wiejskich można poznać prawdziwy charakter mołdawskiej gościnności. Zaszczytem dla gościa jest zaproszenie do Casa Mare – największego pokoju domostwa, w którym obchodzi się rodzinne uroczystości i serwuje się najsmaczniejsze, starannie dobrane potrawy przygotowywane w domu.

Kuchnia mołdawska to oryginalna mieszanka licznych kultur, jednakże w żadnym domu nie może zabraknąć kilku standardowych przysmaków. Do tradycyjnych potraw należą: faszerowane mielonym mięsem liście kapusty (sarmale), polenta zwana inaczej mamałygą, podawana ze skwarkami, pieczonym mięsem, serami, oraz placinta – tradycyjne ciasto serwowane w różnej formie i wypełnione serem owczym lub krowim, ziemniakami, kapustą, jabłkami, a nawet czekoladą.

Kolejnym ważnym elementem kultury mołdawskiej są ręcznie tkane kilimy, które w języku potocznym nazywane są „dywanami”. Dywany te są dziełami sztuki, na których odzwierciedlana jest narodowa kreatywność i tożsamość. Farbowane są naturalnymi barwnikami pochodzącymi z roślin. Znajdują się na nich motywy kwiatów i przyrody: drzewa życia, winorośle, krople wody. Zgodnie z tradycją, dywany były wianem panny młodej, a w domu miały przynosić rodzinne szczęście i dobrobyt. Przekazywane z pokolenia na pokolenie techniki tkania dywanów w Mołdawii pod koniec 2016 roku zostały wpisane na listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

Ale czymże by była Mołdawia bez wina?

Powiada się, że dobry mołdawski gospodarz musi mieć przy domu winniczkę, z której powstają domowe wina! A trzeba przyznać, iż w sercach Mołdawian płynie zakorzeniona, trwająca od ponad 3000 lat i przekazywana z pokolenia na pokolenie tradycja winiarska, widoczna w praktycznie każdym gospodarstwie. Malutkie, przydomowe winniczki na tle wiekowych chat, wspaniale utożsamiają ten kraj z winem. W rzemieślniczych piwnicach, tradycyjnymi metodami powstają świeże, lekkie i owocowe trunki (przede wszystkim z endemicznych szczepów Fetească Albă, Fetească Regala oraz Fetească Neagră), które najlepiej smakują z dobrym regionalnym jedzeniem i w towarzystwie wspaniałych ludzi.

Więc, jeśli spytacie mnie, jak zapamiętałem Mołdawię, odpowiem Wam tak:

(źródło: Youtube.com – ZdobsiZdubOfficial)

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

Samuel Tinon – francuska elegancja w węgierskim wydaniu

Nazywany „latającym winiarzem” przez lata pracował jako konsultant do spraw wina we...
Czytaj wiecej