Vince Budapest Wine Show – Z wizytą w krainie 1000 win

Następująca, bardzo duża zmiana w jakości powoduje, iż Węgry wracają na światowy rynek i śmiało konkurują z winami francuskim czy też włoskimi. Choć historia węgierskiego winiarstwa w drugiej połowie ubiegłego wieku, dość mocno ucierpiała na reputacji, tak z początkiem XXI, małymi krokami odradza się, tworząc dość pokaźny winny wolumen, który może i powinien ponownie rozsławić kraj.

Ostatnio dość głośno mówi się o węgierskim rynku winnym, który coraz częściej spotyka się z dużym zainteresowaniem miłośników wina. Następująca, bardzo duża zmiana w jakości powoduje, iż Węgry wracają na światowy rynek i śmiało konkurują z winami francuskim czy też włoskimi. Choć historia węgierskiego winiarstwa w drugiej połowie ubiegłego wieku, dość mocno ucierpiała na reputacji, tak z początkiem XXI, małymi krokami odradza się, tworząc dość pokaźny winny wolumen, który może i powinien ponownie rozsławić kraj.

A o tym miłośnicy wina oraz branża winiarska mogła przekonać się podczas VinCE Budapest Wine Show 2016, trzydniowego eventu winnego, na którym 160 wystawców prezentowało swoje produkty. W czterech przestronnych salach (o łącznej powierzchni 2600m²) ekskluzywnego Hotelu Corinthia Budapest w dniach 3-5 marca, setki odwiedzających gości mogło degustować tysiące prezentowanych win, które powstają w ponad dwudziestu winiarskich regionach Węgier. Na gości czekały wina z lokalnych oraz międzynarodowych szczepów, z których powstają wina stołowe (zastali bor), wina regionalne (tajjelegii zastali), wina jakościowe (minösegi bor), specjalne wina jakościowe (különleges minösegi) oraz wina otrzymane z przejrzałych winogron i gron dotkniętych szlachetną pleśnią (aszú). Przybyli goście mogli delektować się winami musującymi, białymi, różowymi, czerwonymi w wersjach od słodkich po bardzo wytrawne oraz tym z czego słyną Węgry, niebiańskimi Tokajami.

Foto: Olaf Kuziemka Foto: Olaf Kuziemka Foto: Olaf Kuziemka

Zainteresowanie jedną z bardziej prestiżowych imprez w Europie Środkowo-Wschodniej, przerosło najśmielsze oczekiwania organizatorów. Tysiące odwiedzających uczestniczyło w całodziennych degustacjach, ponad 15 seminariach oraz kilkunastu warsztatach, na których średnia frekwencja wynosiła około 300 osób. Można było poskromić niezbędną wiedzę dotyczącą win musujących, słodkich Tokaji, czy też spróbować win rocznikowych. Warsztaty natomiast uczyły jak łączyć wino z jedzeniem, czy też poznawać różnice w winach z tych samych szczepów.

Foto: Olaf Kuziemka Foto: Olaf Kuziemka

Ale czym byłyby seminaria oraz warsztaty bez prelegentów? W tym przypadku organizatorzy również stanęli na wysokości zadania i dla swoich gości zaprosili takie osobistości, jak Nick Adams – Master of Wine, czy też Adam Pawłowski – Master Sommelier, jeden z 220 Master Sommelierów na całym świecie. Ten duet ukazał uczestnikom wspaniałe winne doznania oraz zachęcał ich do dalszej przygody.

Poruszając się po winnym świecie warto odwiedzić takie targi jak VinCE Budapest Wine Show, które pod jednym dachem ukazują cały dorobek winiarski Węgier. Mimo, iż na polskim rynku coraz częściej spotkać można ich dobre wina (Josef Simon, Gal Tibor, Pajzos Tokaj), to jest to tylko promil tego, co zaoferować może kraj, który niegdyś pokrywało Morze Panońskie.

Jak niesie pewne przysłowie…

„I ja tam Lexusem byłem, dobre wina piłem, A com widział i słyszał, na exumag.com umieściłem”

Foto: Olaf Kuziemka

 

 

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

PALATYNAT – NA NIEMIECKIM SZLAKU WINNYM…

Zostawiam na chwilę włoskie wina, polskim winiarzom pozwalam skupić się na zbiorach,...
Czytaj wiecej