Użytkownicy VR poczują, gdy dotkną wirtualnych ścian

VR nadal nie zachwyca tak, jak byśmy tego oczekiwali, ale jest coraz lepiej! Portugalski naukowiec, związany z Uniwersytetem w Poczdamie, opracował właśnie technologię, która pozwoli nam na dotknięcie wirtualnych ścian!

VR nadal nie zachwyca tak, jak byśmy tego oczekiwali, ale jest coraz lepiej! Portugalski naukowiec, związany z Uniwersytetem w Poczdamie, opracował właśnie technologię, która pozwoli nam na dotknięcie wirtualnych ścian.

Pedro Lopes jest młodym portugalskim naukowcem, który od lat zbiera szlify w dziedzinie rozwoju technologii VR – nie tylko w przypadku gier, ale i podejścia czysto naukowego. Lopes jest obecnie doktorantem w niemieckim Hasso-Plattner Institute – specjalistycznej jednostce należącej do Uniwersytetu Poczdamskiego – jednej z czołowych instytucji badawczych, zajmujących się wpływem nowych technologii na społeczeństwo.

Portugalczyk specjalizuje się w badaniu interakcji na linii człowiek-komputer. To właśnie tam opracował system, który pozwoli użytkownikom VR na poruszanie się po wirtualnych pomieszczeniach. Projekt wygląda obiecująco.

"VR Walls System", fot. Pedro Lopes Research / Hasso-Plattner Institute
„VR Walls System”, fot. Pedro Lopes Research / Hasso-Plattner Institute

„VR Walls System” wymaga oczywiście gogli VR, które przeniosą nas do świata wirtualnego. Do tego musimy założyć osprzęt stworzony przez Pedro Lopesa. Dzięki czujnikom kontrolującym ułożenie nadgarstków oraz pozycję głowy, możliwe jest precyzyjne operowanie w wirtualnej rzeczywistości. Całość uzupełnia osiem par elektrod, rozmieszczonymi na przedramionach, bicepsach, tricepsach i ramionach. Wszystko podłączone jest do laptopa, który użytkownik przechowuje w niewielkim plecaku.

W momencie, gdy osoba korzystająca z „VR Walls System” natrafia na przeszkodę (widzi ją w goglach), elektrody wysyłają niewielki ładunek elektryczny. Innymi słowy: opracowane przez Lopesa urządzenie jest czymś w rodzaju elektrycznego pastucha, nie pozwalającego na przekraczanie barier stworzonych w świecie wirtualnym. Tak prezentuje się to w praktyce:

Chęć dobrowolnego poddania się kopnięciom prądu brzmi co prawda jak wymysł sado-masochisty, ale w gruncie rzeczy ma to sens! Należy bowiem pamiętać, że jest to zaledwie prototyp, korzystający z najprostszej możliwości elektrycznej stymulacji mięśni. Zagadnienie wygląda jednak bardzo rozwojowo. Wystarczy pomyśleć, jak w – mniej lub bardziej odległej – przyszłości kopnięcia mogłyby się przeistoczyć w delikatne impulsy „paraliżujące” ruch. Dzięki temu można by uzyskać odczucie ograniczonej przestrzeni bez konieczności zadawania bólu.

 

Źródło: Pedro Lopes Research

Autor artykułu
More from Damian Halik

„Fanatyk” – od copypasty do pełnometrażowego filmu

Tekst o fanatyku wędkarstwa jest jedną z najpowszechniej znanych polskiemu internetowi copypast....
Czytaj wiecej