Więcej takich komiksów w kinie

Uwielbiam kino komiskowe. To idealna rozrywka, która potrafi doskonale nas odprężyć, zwłaszcza w jakiś weekendowy wieczór. Jeśli także i Wy lubicie takie produkcje, to powinniście wybrać się do kina również na animację na podstawie komiksu.

Uwielbiam kino komiskowe. To idealna rozrywka, która potrafi doskonale nas odprężyć, zwłaszcza w jakiś weekendowy wieczór. Jeśli także i Wy lubicie takie produkcje, to powinniście wybrać się do kina również na animację na podstawie komiksu.

Jak większość zapewne się orientuje, na scenie komiksów, a także filmów na ich podstawie, konkurują ze sobą głównie dwie drużyny: Marvel i DC Comics. Marvel, należący do Disneya, króluje w tej rywalizacji. DC ze swoimi kinowymi filami stoi daleko w tle i ma naprawdę spore problemy z tym, żeby dogonić drugie studio — ostatnie ich filmy co prawda zarabiają swoje, ale krytyka jest dla nich bezlitosna. Dodatkowo jest tych filmów znacznie mniej, niż u konkurencji. DC jest chyba najzwyczajniej za późno się obudziło z tematem. Jest jednak jedna rzecz, którą robią wzorowo, a są to filmy animowane. Na każdą ich animację czekam z niecierpliwością, bo niemal każda jest przynajmniej dobra, a niektóre zarówno pod względem scenariusza, aktorstwa i samej animacji potrafią zapaść w pamięć na długo.

Do naszych kin (niestety tylko wybranych, ale zawsze wielki plus dla dystrybutora za sam fakt wprowadzenia na duże ekrany) wchodzi właśnie ekranizacja jednego z najpopularniejszych i najważniejszych komiksów o Batmanie. Batman: Zabójczy żart, to opowieść z największym wrogiem Batmana, czyli Jokerem. Atakuje on tutaj Barbarę Gordon i zaczyna kolejną grę z Mrocznym Rycerzem. Dodatkowo komiks przedstawiał historię o tym, jak Joker stał się zabójczym klaunem. Całość napisana została przez Alana Moore’a, który przez wielu uchodzi za najwybitniejszego twórcę komiksów. Ekranizacja Zabójczego żartu była bardzo oczekiwana przez fanów.

Bardzo ważnymi atutami filmu są osoby, które podkładają swoje głosy pod główne postaci. Pierwszą z nich jest Kevin Conroy, który to jest głosem Batmana bardzo często i to od wielu, wielu lat. Występuje nie tylko w filmach animowanych czy serialach, ale również w grach wideo i jest w tym naprawdę znakomity. Zawsze, jak wiem, że on użyczy głosu Batmanowi, to wiem że sam film na tym zyska. Drugą osobą jest Mark Hamil (tak, ten sam co gra Luke’a Skywalkera w Gwiezdnych Wojnach) jako Joker. Niektórzy mogą nie wiedzieć, że Hamil po sukcesie gwiezdnej sagi, niewiele miał sukcesów w kinie. Postanowił więc zająć się dubbingiem i to był strzał w dziesiątkę, a Joker kreowany przez niego od wielu lat, to chyba jego najlepsza rola.

Sam film charakteryzuje kreska bardzo podobna do tej, z komiksowego oryginału i zdecydowanie jest tu co podziwiać. Nie mogę się wypowiedzieć na temat samego scenariusza, ale ufam iż twórcy nie odeszli zbytnio od tego z komiksu. Jeśli tak jest, to na pewno czeka nas dobra, ponad godzinna, rozrywka. To jest film, na który zdecydowanie wybiorę się w weekend do kina.

Co w kinach w weekend?

Na co jeszcze moglibyście się wybrać na weekendowy seans? Ja proponuję Boską Florence z Meryl Streep i Hugh Grantem. Historia Florence Foster, która ma miano najgorszej śpiewaczki operowej świata. Przede wszystkim jednak jest to historia związku, który swym oddaniem i zaangażowanie wykracza poza zwykła miłość. To historia relacji międzyludzkich, marzeń i ich realizacji. Można się tu naprawdę pośmiać, ale i wzruszyć czy na kogoś wkurzyć. Jeśli nie lubicie kina komiksowego, to na ten film zdecydowanie musicie iść.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Warcraft – gra na kinowym ekranie

W historii kinematografii było już kilka pozycji, które zainspirowane zostały grami video....
Czytaj wiecej