Winnica Hople – Poraj Paczków. Nieoczywista rzeczywistość

Bo jak inaczej określić miejsce, które potrafi zaczarować swoim wyglądem, nazywać się winnicą, a skrywać w swoich progach ogromną pasję, wsparcie oferowane ludziom oraz piękno, które tworzy się pod dachem. To taka nieoczywista rzeczywistość!

Historia miejsca leżącego na pograniczu Dolnego Śląska i Opolszczyzny, wiąże się z jednym z warszawskich biznesmenów, który na początku lat 90-tych ubiegłego wieku, oczarowany zabudowaniami XIX-wiecznego opuszczonego pałacyku w Paczkowie postanowił go nabyć, odrestaurować i tchnąć na nowo życie. Wraz z przylegającymi zabudowaniami wchodzącymi w skład XVIII-wiecznego folwarku oraz winnicą to teren, którego granice sięgają po horyzont.

A wszystko zaczęło się od Marcina Biernackiego, wybitnego sportowca oraz biznesmena, który na przełomie ubiegłej dekady, oczarowany prowansalskimi winnicami, postanowił założyć winnicę na swoim terenie. Początki nie były łatwe. Brak doświadczenia oraz pomocy doskwierał młodemu winiarzowi. Ale nie poddawał się, jak mówi „Winnica uczy pokory” i po dwunastu latach widać tego efekt.

I wszystko byłoby normalnie, gdyby nie ta nieoczywista rzeczywistość! Pasją Pana Marcina jest motoryzacja i wysublimowana kolekcja zabytkowych samochodów, którą postanowił zgromadzić w Paczkowie w odrestaurowanym budynku starej obory, która znajduje się na terenie winnicy. W tym metamuzeum motoryzacji, znalazło się miejsce na ponad trzydzieści samochodów i motocykli, prawdziwych ikon motoryzacji. Znajdziemy tu m.in. klasyczne fordy, mercedesy, porsche, ferrari, a nawet legendę polskiej motoryzacji, motocykl Sokół 600. Ale to nie tylko ekspozycja. To również miejsce przygotowane dla dzieci i młodzieży, gdzie interaktywna wystawa pozwala na przeprowadzenie doświadczeń np. dlaczego samochód jeździ i na czym polega tarcie. Wystawa została tak przygotowana, aby cały autokar dzieci (około 40 osób) mogło jednocześnie korzystać z urządzeń multimedialnych oraz eksponatów.

Dopełnieniem wszystkiego jest znajdująca się nad winiarnią fundacja oraz galeria sztuki współczesnej wraz z pracownią malarską, gdzie zjeżdżają artyści z całego świata, aby w pięknych okolicznościach przyrody znajdować natchnienie do tworzenia swoich prac.

U podnóża „Hopli” wzgórza królującego nad Paczkowem, dawnego miejsca zimowych szaleństw najmłodszych, wznosi się niespełna 5 hektarowa winnica, na której uprawia się białe szczepy Kerner, Kernling, Pinot Blanc, Pinot Gris, Siegerrebe, Chardonnay, Traminer, Riesling, Johanniter, Seyval Blanc oraz czerwone: Pinot Noir (cztery klony), Acolon, Cabernet Cortis, Regent i Rondo. Optymalne nachylenie zbocza, dobra gleba, lekka piaszczysta ziemia z grubszym rumoszem kwarcowym, łagodne zimy i ciepłe lata – wszystko to daje idealne warunki do uprawy winorośli.

W bliźniaczym budynku sięgającym swoją historią XVIII w, który został całkowicie odrestaurowany, pod ceglanymi sklepieniami zlokalizowana jest winiarnia. Ocynkowane tanki, beczki w których dojrzewa wino, ekspozycje win oraz tajemniczy klimat, nadaje miejscu magiczną atmosferę. Tu również znajduje się miejsce do degustacji.

A jakie jest portfolio? No właśnie, jak wszystko inne nieoczywiste. Roczna produkcja w winnicy Poraj Paczków wynosi 10.000 butelek, a zwarzywszy na ilość hodowanych odmian można się tam spodziewać najróżniejszych win powstających z pojedynczych szczepów jak również kupaży, win wieloszczepowych. Nieoczywiste może być również to, iż poszczególnym rodzajom win zostały nadane nazwy od modeli samochodów, pasji Pana Marcina. I tak znajdziemy tam takie nazwy jak Isetta (Riesling), model BMW produkowany w połowie ubiegłego wieku. To wino bardzo zaskakuje. Przeprowadzona fermentacja zredukowała cukier do zera, a wino poprzez swoją kwasowość nie znajdzie odbiorcy wśród początkujących miłośników win. Będzie natomiast idealnym połączeniem do potraw wśród koneserów. Kolejnym winem równie zaskakującym wydawać się może Vette (kupaż Rieslinga, Kernera oraz Kerlinga) modelu pochodzącego ze stajni Chevroleta. To wino o aromatach cytrusowych oraz dojrzałej moreli, spotka się z większą aprobatą miłośników wina. W ustach jest delikatniejsze od Isetty, lecz również bardzo transparentnie ukazuje swój pazur. Jeżeli natomiast zdecydujecie się degustować coś od Porsche, to tu zaproszę Was na podróż Cayenne, Pinot Gris, świeżego, lekkiego wina, które będzie idealnym partnerem na tarasowe letnie wieczory.

Jeżeli jesteście ciekawi jakie modele czekają na Was w winnicy Hople – Poraj Paczków, to koniecznie musicie tu zawitać i przenieść się w świat wina, motoryzacji oraz sztuki. Ja mogę tylko zdradzić, iż będzie na Was czekało: Quatro, Testarossa, Ghia, Pagoda, Ritmo i wiele innych.

Do zobaczenia w nieoczywistej rzeczywistości w Paczkowie…

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

Sztuka życia w La Brasserie Moderne

W poszukiwaniu Art De Vivre, podczas Sofiel Wine Days, przemierzyłem ponad 1600...
Czytaj wiecej