Na ratunek wolskiemu Koloseum

Pikieta przy wolskim Koloseum. Zdj. Przemek Klaibor via facebook
Tak potocznie nazywa się zabytkowe zbiorniki gazu położone na warszawskiej Woli. Od lat ponad stuletnie budynki popadają w ruinę. Niedawno grupa ludzi postanowiła zrobić wszystko aby je uratować.

Tak potocznie nazywa się zabytkowe zbiorniki gazu położone na warszawskiej Woli. Od lat ponad stuletnie budynki popadają w ruinę. Niedawno grupa ludzi postanowiła zrobić wszystko aby je uratować.

Architektura przemysłowa nie ma u nas łatwego życia. Obecnie wszystkie budynki przeznaczone pod działalność gospodarczą buduje się szybko, tanio i tak aby były maksymalnie funkcjonalne. Kiedyś większość fabryk i innej infrastruktury przemysłowej była budowana również tak aby cieszyła oko. Spora część tych budynków to prawdziwe architektoniczne perełki. Podobnie było z zabudowaniami Warszawskiej Gazowni Miejskiej, która powstała pod koniec XIX w. Gazownia mimo zniszczeń których doznała podczas Drugiej Wojny Światowej działała nieprzerwanie do 1978 roku. Wtedy też w dawnym budynku tłoczni i aparatowni otwarto Muzeum Gazownictwa.

Oba budynki są w opłakanym stanie po 4 dekadach braku zainteresowania. Zdj. Przemek Klaibor via facebook
Oba budynki są w opłakanym stanie po 4 dekadach braku zainteresowania. Zdj. Przemek Klaibor via facebook.com/wolskiekoloseum

Od tamtego czasu w stolicznych gazociągach płynie wyłącznie gaz ziemny. 100 lat temu warszawskie kuchnie i piece zasilał gaz wytwarzany z węgla ziemnego. Po to powstała właśnie gazownia na Woli. Pozostałością po tej dawnej technologii są niezbędne do zmagazynowania wytworzonego gazu dwa olbrzymie, okrągłe zbiorniki z czerwonej cegły. Nietrudno je zauważyć z okien przejeżdżających w okolicach dworca zachodniego pociągów. Niewykorzystywane od 40 lat stoją i niszczeją. Światełko w tunelu pojawiło się w latach 90. kiedy planowano umieścić tam Muzeum Powstania Warszawskiego. Miasto przekazało budynki za symboliczną złotówkę organizacji kombatanckiej, która po upadku tego pomysłu sprzedała teren dalej. Od tamtej pory nie licząc spadających cegieł i elementów więźby dachowej nie dzieje się tam nic.

Tak zbiorniki wyglądały prawdopodobnie na 4 lata przed wojną. Zdj. Kadr z filmu Warszawa 1935 Wola
Tak zbiorniki wyglądały prawdopodobnie na 4 lata przed wojną. Zdj. Kadr z filmu „Warszawa 1935 Wola”

Wolskie zbiorniki to wielka rzadkość na naszym kontynencie w obecnych czasach. Znaczną część wyburzono, pozostało ich niewiele, a z tych ocalałych, warszawskie zadziwiają wielkością i detalami architektonicznymi. Podobny kompleks w Wiedniu zmodernizowano i zaadaptowano na zespół kulturalno – biurowo – mieszkaniowy. Niknąca w oczach przemysłowa Wola pada kawałek po kawałku pod kilofami deweloperów, to ostatnia chwila, aby uratować budynki aby nie stanęło na ich miejscu kolejne tandetne osiedle. Tak właśnie pomyślała grupa varsavianistów, blogerów i społeczników. Na początku kwietnia urządzono pikietę na pobliskim skwerze Alojzego Pawełka i rozpoczęto działania w internecie. Doskonałą okazją są obchodzone w tym roku obchody 100 lecia przyłączenia Woli do Warszawy. Dzięki akcji stanem budynków zainteresował się Burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski i wojewódzka konserwator zabytków Barbara Jezierska. Chęć rozmowy o przyszłości zbiorników wyraził również właściciel terenu. To daje cień nadziei na zachowanie tych niezwykłych budynków.

Więcej informacji na temat akcji znajdziecie na stronie internetowej facebook.com/wolskiekoloseum, a poniżej film z cyfrową rekonstrukcją Woli AD 1935, na którym możecie zobaczyć jak wyglądała gazownia niespełna 40 lat po wybudowaniu.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Licytuj klasyczne auta w Warszawie

Jeśli szukacie klasycznego wozu, a na początku lipca nie macie planów wakacyjnych,...
Czytaj wiecej