Premiera 3. sezonu “Westworld” za nami, ale co dalej?

Fragment plakatu promującego 3. sezon "Westworld", fot. HBO
Fragment plakatu promującego 3. sezon "Westworld", fot. HBO
Jeden z najlepszych seriali, jakie w ostatnich latach stworzyło HBO, stale ewoluuje – początek trzeciego sezonu zwiastuje jednak zmiany diametralne, które znacząco wpłyną na charakter tego widowiska. Pomysłodawcy mają jednak nadzieję, że na tym historia Dolores się nie skończy...

W branży obracającej miliardami, a przy tym dokładnie przyglądającej się każdemu wydanemu dolarowi, nie trudno o przykłady świetnych seriali, które mimo jakości nie przyciągały wystarczającej liczby widzów, by zapracować na kontynuację. “Westworld” raczej to nie grozi (przynajmniej na razie), ale trzeci sezon może wystawić fanów produkcji na próbę. Kolejne odsłony historii o mieszkańcach i gościach futurystycznego parku rozrywki znacząco wpływają na charakter widowiska. Jeśli więc tęskno wam za filozoficznym tonem rozważań o przemijaniu i wieczności; o sztucznej inteligencji i momencie, gdy zasłuży ona na prawa; technothriller, jaki zobaczymy w trzecim sezonie, raczej nie zaspokoi waszego głodu. Twórcy sami zresztą nie są pewni, co dalej.

Czy wielki świat nie przytłoczy Dolores Abernathy?

Dolores (Evan Rachel Wood) na przestrzeni trzech sezonów przeszła olbrzymią metamorfozę, fot. HBO
Dolores (Evan Rachel Wood) na przestrzeni trzech sezonów przeszła olbrzymią metamorfozę, fot. HBO

Co by nie mówić o serialu, a przecież nie każdemu musiał się on podobać, “Westworld” w ujęciu Jonathana Nolana i Lisy Joy naprawdę wbijało w fotel. Pierwszy sezon świetnie odświeżał pomysł Michaela Crichtona z lat 70., a przy tym serwował spokojną, intelektualną ucztę dla wymagających widzów. Twórcy serialu znaleźli zresztą ciekawy sposób, by zaangażować odbiorców, wprawiając w ruch liczne dyskusje i dywagacje na temat dalszych losów Dolores, parku czy istoty Labiryntu. Każdy odcinek wnosił do tej historii nowe elementy, potrafił zaskoczyć. Na tym tle drugi sezon wydawał się mniej udany, choć trudno odmówić mu świetnego poprowadzenia. Działo się więcej, fabuła rozgrywała się na kilku liniach czasowych, mącąc w głowach dociekliwym widzom, a przy tym dobrze rozwijano wątki z sezonu pierwszego. Tu jednak następuje pewien symboliczny koniec, po którym czeka nas pobudka w zupełnie nowym świecie.

Bernard (Jeffrey Wright) – jeden z głównych bohaterów "Westworld", którego zobaczymy także w 3. sezonie, fot. HBO
Bernard (Jeffrey Wright) – jeden z głównych bohaterów “Westworld”, którego zobaczymy także w 3. sezonie, fot. HBO
UWAGA! Mały spoiler dla osób, które nie widziały poprzedniego sezonu!

Osoby, które śledziły serial, z pewnością pamiętają, że protagonistce ostatecznie udało się opuścić park rozrywki. Sezon trzeci zwiastuje więc potyczkę z obcym jej środowiskiem i zupełnie nową sytuacją, które wystawią samoświadomość SI na próbę. Już zwiastun daje nam jednak pewne poszlaki dotyczące fabuły. Tym razem zobaczymy więcej akcji, a stylistyka serialu ewidentnie zmierza ku futurystycznej estetyki miast i dystopijnych wizji społeczeństwa. Nie jest natomiast pewne, czy Nolan i Joy mają wpływ na to, jak dużo jeszcze uda im się opowiedzieć!

Trzeci sezon “Westworld” może być ostatnim?

W 3. sezonie "Westworld" nie zabraknie nowych twarzy, fot. HBO
W 3. sezonie “Westworld” nie zabraknie nowych twarzy, fot. HBO

Bardzo wątpliwe wydaje się uśmiercenie “Westworld” tak szybko. Serial ma sporą rzeszę fanów, a jego tematyka świetnie wpisuje się w obecne trendy. Nie sposób jednak zignorować wypowiedzi twórców, którzy “liczą na jeszcze co najmniej jeden sezon”. Zdanie to, wypowiedziane przy okazji promowania kolejnej odsłony, może być zwykłą kurtuazją. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę doniesienia, jakoby latem zeszłego roku HBO negocjowało umowę na kolejne dwa sezony, brzmi ono kuriozalnie. Z jednej strony dochodziły do nas bowiem sygnały, że w planach jest 4.i 5. sezon, podczas gdy twórcy serialu nie są pewni nawet tego czwartego.

Może się też okazać, że Jonathan Nolan i Lisa Joy bardzo świadomie studzą zapędy fanów. Standardem jest bowiem oczekiwanie, by stale otrzymywać nowe treści wysokiej jakości, podczas gdy zmęczenie materiału postępuje. Pierwsze recenzje trzeciego sezonu “Westworld” zdają się sugerować, że o ile wizualnie serial wciąż zachwyca, o tyle fabuła nie jest tak lotna, jak nas do tego przyzwyczajono. Porównania do “Terminatora”, filmu przecież kultowego, w tym przypadku zdają się policzkiem dla twórców. Ci zaś, jeśli spojrzeć na ich dorobek (zwłaszcza Nolana), nie przyzwyczaili nas do bylejakości. Może więc czeka nas dłuższa przerwa… A może Nolan i Joy podejmą radykalną decyzję i porzucą projekt lub oddadzą go w inne ręce?

Wiele wyjaśni seans trzeciego sezonu “Westworld”, który u nas startuje oficjalnie 16 marca o 20:10 na HBO. Oczywiście kolejne odcinki będą także dostępne w HBO Go, ale na finał przyjdzie nam poczekać osiem tygodni.

Autor artykułu
More from Damian Halik

“Where to Drink Beer” – przewodnik turystyczny dla piwoszy

Niemal każda znacząca branża ma już swoją "biblię". Nie powinno więc dziwić,...
Czytaj wiecej