40 lat Autostradą do Piekła

Najsłynniejszy chyba singiel australijskiej grupy AC/DC Highway to Hell obchodzi właśnie czterdziestolecie. Zespół świętuje rocznicę, a w mediach krążą plotki o powrocie grupy.

Highway to Hell to niemal hymn australijskiej kapeli i najbardziej ich rozpoznawalny kawałek. Choć album nie był ani najlepiej się sprzedającym w ich historii, a inne single bywały wyżej na listach przebojów, to właśnie z Highway to Hell kojarzony jest zespół stworzony przez braci Youngów.

Szósty w ogóle, a piąty światowy album został wydany na przełomie lipca i sierpnia 1979 roku. Po raz pierwszy zespół zrezygnował z duetu produkcyjnego w postaci Harry’ego Vandy i George’a Younga, przechodząc pod opiekę na prędce znalezionego Roberta Lange, który zresztą wyprodukował ich kolejne dwa albumy. Album promował już od lipca singiel z tytułowym utworem Highway to Hell. Charakterystyczne intro, riffy, nadały mu status kultowego i na stałe wpisały się w historię rocka.

Cały album wywindował AC/DC do statusu międzynarodowej gwiazdy rock & rolla. Był to również ostatni album wydany z udziałem Bona Scotta, który zmarł śmiercią tragiczną kilka miesięcy później.

Pomimo utraty charakterystycznego wokalisty, jakim był Scott, Youngom udało się trafić na Brytyjczyka, Briana Johnsona, który choć nieco innym głosem, nie ustępował ani trochę poziomowi jaki ustawił pierwszy wokalista grupy. Highway to Hell nie zestarzało się przez dekady i nadal jest chętnie granym singlem nie tylko w stacjach rockowych, ale i tych popularnych. Mimo, że zespół jest obecnie w dołku spowodowanym brakami kadrowymi Highway to Hell nadal jest ich wizytówką. Jest również chętnie coverowany i nie tylko przez zespoły rockowe.

Highway to Hell jest chyba najchętniej coverowanym przebojem zespołu. Jak widać da się go zagrać nawet na wiolonczelach. Choć muzycy z duetu 2cellos, potrafią zagrać na nich wszystko.

AC/DC świętuje rocznicę głównie w internecie. Na stronie zespołu na facebooku, pojawiają się filmy, grafiki, wspomnienia. Na tę okazję powstała również specjalna strona www.h2h40.com, gdzie użytkownicy twittera mogą dodać kolejne „kilometry”: do autostrady do piekła.

Wraz ze świętowaniem rocznicy Highway to Hell pojawiły się plotki o powrocie zespołu, który zamilkł na dwa lata po tymczasowym odejściu Johnsona mającego problemy ze słuchem, bębniarza Phila Rudda, który z kolei miał problemy z prawem oraz śmierci współzałożyciela zespołu Malcolma Younga. Mówi, się że nowe aparaty słuchowe mają pozwolić Johnsonowi powrót na scenę, Rudd uporał się z sądami, a Malcolma zastąpi jego bratanek Stevie, który już koncertował z zespołem.

Według doniesień medialnych nowa trasa AC/DC miała zostać ogłoszona w połowie lipca, jednak nic takie nie nastąpiło. Ponadto, ze źródeł bliskich Johnsonowi pojawiły się doniesienia o nowym albumie studyjnym. Mało tego – Johnson był widziany wraz z Ruddem w pobliżu studia, w którym AC/DC już kiedyś nagrywało.

Czy powrót jednej z najsłynniejszych rockowych kapel stanie się faktem? Oby. Tymczasem zapraszamy do świętowania 40 rocznicy Highway to Hell.

Oryginalny teledysk, nakręcony jeszcze z Bonem Scottem

To wersja w wykonaniu Briana Johnsona z pamiętnego koncertu w Buenos Aires. Z trzech występów w 2009 roku powstał film Live at River Plate.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Powrót wahadłowców: Dream Chaser

Wygląda na to, że statki kosmiczne wielorazowego użytku wrócą do łask. Projekt...
Czytaj wiecej