5 powodów dla których warto przyjechać na Guraidhoo na Malediwach

Dzięki niedawnej liberalizacji przepisów turyści mają w końcu zobaczenia wysp poza zamkniętymi kurortami.

Prawie każdy myśląc o Malediwach ma przed oczami wille na palach ze szklaną podłogą, luksus i przepych. A przecież nie każdemu zależy by spędzać urlop w zamkniętej enklawie bez dostępu do otaczającej rzeczywistości. Turystyka to podstawowe źródło dochodu Malediwów z którego do niedawna korzystali tylko nieliczni. Od kilku lat władze archipelagu pracują nad tym, by ich rodowici mieszkańcy mogli również czerpać dochody z tej gałęzi gospodarki. Do niedawna nie mogli nawet wynajmować pokoi turystom. Dzięki tej zmianie ciekawi świata i egzotycznej morskiej fauny, mają szansę odwiedzenia wysp wolnych od zamkniętych kurortów.

Jedną z nich, na której spragniony egzotycznej przyrody i przyjacielskiej atmosfery turysta znajdzie, to czego szuka to Guraidhoo.

©Magdalena Kramska-Kink_2

Guraidhoo, to oczywiście (jak na całych Malediwach) przepiękna lazurowa woda o niebywałej, niespotykanej chyba nigdzie indziej przejrzystości w której roi się od kolorowych ryb, ale też, a może przede wszystkim możliwość poznania lokalnych mieszkańców, ich tradycji i obyczajów, czego nie da się doświadczyć w zamkniętych resortach. Bo tylko na lokalnych wyspach można zjeść tradycyjne, przygotowywane przez tutejsze mamy, najpyszniejsze miejscowe dania z ryb, świeżych kokosów i wspaniałych tropikalnych owoców. To w ich domach i prowadzonych z dala od utartych szlaków pensjonatach można spróbować tutejszego curry. Tylko w takich miejscach podróżnik może się poczuć jak mile widziany gość. W takim miejscu możesz stać się najważniejszą osobą w rodzinie do której zostajesz przyjęty z taką naturalnością, że już pierwszego dnia czujesz się jak u najlepszych przyjaciół.

©Magdalena Kramska-Kink_4

Na wyspach wolnych od resortowych hoteli masz możliwość obserwowania tradycji, co pozwala na lepsze zrozumienie kultury osadzonej w tak odległym dla nas Islamie. To ważne, kiedy można na własne oczy przekonać się jak bardzo uproszczony przekaz o tej religii jest serwowany w europejskich krajach.

Nie bez znaczenia jest również element finansowy – pobyt w resorcie to czesto irracjonalnie wysokie ceny, nie zawsze, a raczej rzadko odpowiadające realnej wartości tego, za co się płaci. Pobyt na lokalnej wyspie cenowo można porównać z wakacjami w Sopocie czy w Zakopanem.

©Magdalena Kramska-Kink_5

Podsumowując moje pięć powodów dla których zachęcam do odwiedzania małych rodzinnych pensjonatów, to:

Lokalna morska fauna i flora. Zapierające dech w piersiach podwodne atrakcje (snorkeling, nurkowanie, mnóstwo sportów wodnych), cudowne, pełne kolorowego życia rafy koralowe. By je podziwiać wystarczy założyć maskę i fajkę i zanurzyć głowę. Tutejsze rafy są domem dla 100 tysięcy gatunków. Nurkując można obserwować mureny, koniki morskie, wieloryby, mieniące się kolorami tęczy ryby, ukwiały, a nawet niegroźne rekiny.

Lokalny „klimat”. Możliwość podpatrzenia lokalnych tradycji i życia tutejszej społeczności, uczestniczenia w ich życiu i tradycjach.

Oryginalna kuchnia. Niespotykane nigdzie indziej (także w resortowych hotelach), wspaniałe wprost jedzenie, świeżo wyłowione z morza ryby, pyszne kokosowe curry, dojrzałe tropikalne owoce. W takim miejscu nikt nie będzie Cię częstował daniami kuchni francuskiej czy włoskiej. Możesz też mieć pewność, że na Twoim talerzu znajdą się produkty pochodzące z regionu, a nie mięso sprowadzane z Europy czy warzywa z Ameryki Południowej.

Realny stosunek jakości do ceny. Odwiedzając małe wysepki i znajdujące się na nich rodzinne pensjonaty, wiesz za co płacisz i wiesz, że nie przepłacasz. A co najważniejsze masz pewność, że wydane przez Ciebie pieniądze wspomagają lokalną społeczność.

Pogoda. Przepiękna, cały rok stabilna, upalna. Na małej wyspie, niedogodności wysokich temperatur pomaga znosić delikatna morska bryza. Wieczorem można położyć się na białym piasku, aby podziwiać rozgwieżdżone niebo. Na Malediwach gwiazdy widać najlepiej, bo nie ma tutaj latarni, ani oświetlonych wieżowców.

©Magdalena Kramska-Kink_1

Strona hotelu: www.guraidhoopalminn.com

 

 

 

 

 

 

More from Magdalena Kramska-Kink

Nowy Świat w Ruchu

Nowa odsłona wystawy w Centrum Nauki Kopernik dostępna od marca 2016 roku.
Czytaj wiecej