Ahmad Daham za kółkiem Lexusa RC F Pro Drift

Ahmad Daham i jego wyczynowy Lexus RC F w specyfikacji Pro Drift, fot. Lexus International
Ahmad Daham i jego wyczynowy Lexus RC F w specyfikacji Pro Drift, fot. Lexus International
Do zadań specjalnych, a takimi bez wątpienia jest większość sportowych przedsięwzięć, nad którymi patronat obejmuje Red Bull, potrzeba specjalnej maszyny, dlatego słynny drifter z Bliskiego Wschodu będzie teraz jeździć wyjątkowym, najmocniejszym na świecie Lexusem RC F.

Pięciokrotny mistrz Middle East Drift Championship oraz były współrekordzista Guinnessa w najdłuższym drifcie synchronicznym to marka sama w sobie. Ahmad Daham jak większość kierowców zaczynał w wyścigach, jednak w 2011 roku zainteresował go drift. Jego kariera nabrała rozpędu, gdy jako dwudziestoczterolatek trafił do Red Bull Car Park Drift i niespodziewanie wygrał trzy pierwsze potyczki. Pod skrzydłami Red Bulla Jordański kierowca 75 razy stawał na podium, driftując w jedenastu krajach. W tym czasie nie tylko królował na Bliskim Wschodzie, ale też trzykrotnie został mistrzem swojego kraju (2014-16). W końcu mianowano go także Królem Pustyni, po tym jak triumfował w serii King of Desert.

Ahmad Daham za kierownicą wyczynowego Lexusa RC F Pro Drift, fot. Lexus International
Ahmad Daham za kierownicą wyczynowego Lexusa RC F Pro Drift, fot. Lexus International

Sportowe potyczki nie od dziś interesują również włodarzy Lexusa. Japońska marka od lat rozwija swoją współpracę z zespołami wyścigowymi z różnych zakątków świata, od dekady mając też w ofercie usportowioną serię F swoich modeli. Ahmad Daham, który został jej ambasadorem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie powstał nawet F Club, właśnie jednym z takich modeli będzie rywalizować o kolejne drifterskie trofea. Samochodu, który mu w tym celu posłuży, nie kupicie jednak nigdzie.

Nowe cacko Jordańskiego kierowcy to zmodyfikowany Lexus RC F. W styczniu japońska firma zaprezentowała jego najnowszą odsłonę w wersji torowej, jednak Ahmad Daham potrzebował czegoś jeszcze mocniejszego. Swój bolid Jordańczyk zbudował od podstaw w zaledwie siedemdziesiąt dni – wszystko dzięki kolektywnej współpracy najlepszych mechaników w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W wyczynowym projekcie Ahmad Daham otrzymał wsparcie firmy Al-Futtaim Lexus, oficjalnego importera marki w ZEA. Dzięki temu stworzono najmocniejsze RC F na świecie – ekstremalne w każdym calu.

Jak powstało to torowe monstrum?

Wyczynowy Lexus RC F w specyfikacji Pro Drift, fot. Lexus International
Wyczynowy Lexus RC F w specyfikacji Pro Drift, fot. Lexus International

Nadwozie Lexusa RC F zmodyfikowano o body kit Pandem Rocket Bunny z wyścigowymi lusterkami APR GT3. Całość osadzono natomiast na gwintowanym zawieszeniu BC Racing z regulacją siły odbicia i dobicia, nie zapominając o zwiększającym promień skrętu kół pakiecie firmy FIGS. To wszystko składa się na agresywną sylwetkę maszyny, ale co ją napędza? Pod maską Ahmad Daham potrzebował czegoś potężnego. Trafiła tam więc potężna, sześciolitrowa V-ósemka 3UR-FE, która na co dzień napędza terenowego Lexusa LX 570. Nie jest to jednak fabryczny motor, lecz wersja stuningowana za sprawą głowicy z powiększonymi kanałami (dzieło firmy RSG). Dodano też nowy kolektor oraz system paliwowy Radium z przewodami Fragola PTFE i wtryskiwaczami o wydajności 1700 cc. Nieźle, ale dodatkowo zamontowano też kompresor Harrop TVS2650 i czterobiegową, sekwencyjną skrzynię Samsonas.

Razem daje to 844 konie mechaniczne, które przekładają się na 858 Nm momentu obrotowego przy 6 400 obrotów. Cała ta moc przekazywana jest natomiast na tylną oś. Ten wyczynowy potwór świetnie wpisuje się w specyfikację Pro Drift i spełnia najwyższe standardy FIA. Nie zapomniano jednak także o kołach, które będą go nieść bokiem przez tory całego świata. W tym przypadku zdecydowano się na dziewiętnastocalowe obręcze Rays Transcend z oponami Toyo R888R o szerokości 265 na przedniej osi i 285 na tylnej. Za nimi skrywają się natomiast zaciski Brembo – sześciotłoczkowe z przodu i czterotłoczkowe z tyłu.

Co prawda mogliśmy go zobaczyć w Polsce w zeszłym roku, ale Król Pustyni wciąż może się wydawać postacią dość egzotyczną. Niebawem będziemy jednak mieć kolejną szansę, by ponownie przekonać się o jego umiejętnościach – oczywiście za kierownicą nowego cacka. Ahmad Daham odwiedzi Polskę w ramach trzeciej rundy Drift Masters European Championship. Międzynarodowe zawody odbędą się 28 i 29 czerwca w Płocku. Następnie wraz z Lexusem RC F Pro Drift wyruszą na słynny Goodwood Festival of Speed do Wielkiej Brytanii.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Lexus LFA doczeka się następcy?

Supersamochody często postrzegane są przede wszystkim przez pryzmat osiągów, jednak inżynierowie Lexusa...
Czytaj wiecej