Nadal posiadasz aparat cyfrowy? Ach, ty entuzjasto!

aparaty cyfrowe
Od lat producenci telefonów komórkowych próbowali nam wmówić, że wbudowane w nie aparaty są tak dobre, że odeślemy naszą lustrzankę na emeryturę. Ściemniali, ściemniali aż… przestali. Bo ten moment faktycznie już nadszedł.

Od lat producenci telefonów komórkowych próbowali nam wmówić, że wbudowane w nie aparaty są tak dobre, że odeślemy naszą lustrzankę na emeryturę. Ściemniali, ściemniali aż… przestali. Bo ten moment faktycznie już nadszedł.

Zanim temat rozwiniemy zacznijmy od sprawy najbardziej oczywistej: nie, żaden telefon komórkowy, nawet najlepszy na rynku, nie jest równie dobry co lustrzanka czy inny zaawansowany aparat cyfrowy. Nie mamy jeszcze technologii, która umożliwiałaby na malutkich soczewkach i matrycach w telefonach oddać taką jakość, jaka jest możliwa do uzyskania na aparacie typu DLSR. iPhone 7, Galaxy S7 czy Lumia 950 to nadal zabaweczki w porównaniu do świetnego aparatu.

A skoro to już usunęliśmy z drogi i argumentacji, to możemy wreszcie zadać pytanie: no dobrze, ale co z tego? Od zawsze sprzęt fotograficzny dzielił się na ten dla profesjonalistów i entuzjastów, oraz dla rynku konsumenckiego. I tak jak wszyscy możemy się zgodzić, że producenci oferujący sprzęt dla pierwszego z tych rynków mogą na razie czuć się bezpiecznie, tak ci koncentrujący się na „zwykłych Kowalskich”… przestają mieć powód, by istnieć.

Bo obietnice producentów telefonów komórkowych w końcu mają pokrycie w rzeczywistości. Topowe modele wielu producentów, w tym Apple’a, LG, Microsoftu czy Samsunga wykonują świetne zdjęcia w każdych warunkach oświetleniowych. Mają z pewnością zbyt małe możliwości, by wykonać nimi profesjonalną sesję zdjęciową. Ale dają całkowicie satysfakcjonujące efekty przy dokumentowaniu pięknych chwil, wspomnień z wakacji czy szalonych imprez. Aparat kompaktowy traci sens, tak jak mini-lustrzanka.

To nie jest tylko gdybanie w ciemno

aparaty cyfrowe

Wyniki sprzedaży i przewidywania analityków są potwierdzeniem powyższych obserwacji. Nie tylko aparaty wbudowane w telefony z wyższej półki cenowej wykonują już bardzo dobrze zdjęcia, ale na dodatek mamy je zawsze przy sobie i możemy błyskawicznie podzielić się ze znajomymi uchwyconą chwilą na sieci społecznościowej. Ankiety konsumenckie potwierdzają również, że nie tylko sprzedaż aparatów dramatycznie spada, bo konsumenci tracą nimi zainteresowanie, ale również jedną z najistotniejszych dla nich rzeczy przy wyborze nowego telefonu jest jakość zdjęć, jakie można nim wykonywać.

W tym roku na sieci społecznościowe trafi 2,5 biliona zdjęć. 90 procent z nich zostanie wykonanych za pomocą telefonu komórkowego. W ostatnim kwartale przychody wszystkich producentów specjalizujących się w produkowaniu aparatów cyfrowych spadły co najmniej o jedną czwartą. Jeżeli posiadasz nadal w domu cyfrowy aparat i nie jesteś entuzjastą czy profesjonalistą, to wkrótce będzie to przedmiot o podobnej wartości, co kliszówka Kodaka czy Sony Discman. A więc głównie kolekcjonerskiej.

Autor artykułu
More from Maciej Gajewski

Xbox One X okazał się najpoteżniejszą konsolę do gier na świecie

Microsoft zaprezentował na targach E3 2017 swoją konsolę oraz dość bogaty katalog...
Czytaj wiecej