Arch Method 143 – motocykl od Keanu Reevesa

Arch Method 143, fot. Arch Motorcycle
Arch Method 143, fot. Arch Motorcycle
Pasja to ważna rzecz – doskonale wie o tym Keanu Reeves, który od jakiegoś czasu poświęca się... tworzeniu jednośladów. Choć firma Arch Motorcycle istnieje od kilku lat, gwiazdor bardzo ostrożnie wchodził na rynek customowych motocykli. Po zaprezentowaniu trzeciego modelu – Method 143 – może być już pewien sukcesu.

Gdy hollywoodzka gwiazda zaczyna w coś inwestować, momentalnie pojawiają się głosy sugerujące, że jest to próba wykorzystania swojego wizerunku do promocji produktu, którego cena niekoniecznie będzie współgrać z jakością. Taka reakcja to właściwie norma, ale przejmując się malkontentami, nikt jeszcze nie stworzył dzieła monumentalnego. Pewne obawy przed zbyt szybkim pokazaniem się światu można jednak zauważyć w przypadku Arch Motorcycle. To spółka, którą Keanu Reeves założył z Gardem Hollingerem. Aktor jest tu pasjonatem, który w roku 2007 roku zakochał się w pewnym customowym Harleyu. Hollinger to natomiast wirtuoz, który owego Harleya przerabiał. Uznany w branży mechanik-artysta nie wahał się długo i wraz z Reevesem zaczął budować własną markę. Pod koniec roku 2017 zaprezentowano koncepcyjny model motocykla Arch Method 143, który zachwycił motomaniaków. Niebawem maszynę będzie można kupić.

Trzeci model w dorobku firmy właściwie nie powinien budzić emocji. W tego typu przypadkach zawsze newralgicznym momentem jest start. Po premierze pierwszej maszyny można odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Wprowadzenie na rynek drugiej daje rozeznanie w tym, czy początkowy sukces nie był dziełem przypadku, ale później? To już – teoretycznie – statystyka. Teoretycznie, bo Method 143 jest w pewnym sensie nowym otwarciem dla marki. Wróćmy jednak do początku.

We wstępie wspominałem o obawach, ponieważ pierwszy z motocykli Arch zaprezentowano po ośmiu latach od podjęcia decyzji o założeniu spółki! Zaprezentowany w 2015 roku KRGT-1 zebrał pochlebne recenzje, a projekt dopieszczono tak, że chyba nikt nie śmiałby zarzucić firmie sprzedawania chłamu pod nazwiskiem Reevesa. Motocykl nie był tani. Ceny zaczynały się od 78 000$, ale nie zapominajmy, że jest to custom. Wiele ciepłych słów powiedziano także o drugim modelu – 1S. Widać było więcej inspiracji motorsportem, a sylwetka motocykla z 2016 roku sugerowała przeznaczenie do znacznie agresywniejszej jazdy. Obie te maszyny wyglądają jednak bardzo grzecznie, gdy postawi się je obok Method 143 – rasowego, wykonanego ręcznie muscle bike’a.

Najnowsza konstrukcja Arch napędzana jest widlastym dwucylindrowym silnikiem od S&S, wspieranym podzespołami wykorzystywanymi w sporcie wyczynowym. Method 143 ma wyciskać z motoru tyle, ile fabryka dała – 160 KM. Kolejnym atutem motocykla mają być ultralekkie materiały, które znacząco odciążą napęd i sprawią, że jednoślad nie tylko świetnie spisze się na szosie, ale i na torze wyścigowym będzie w stanie zrobić wrażenie. Bryła maszyny właściwie wymusza na kierowcy bardzo agresywną pozycję, ale najważniejsza przemiana widoczna jest tu w filozofii firmy. Arch Motorcycle to marka budująca swoje maszyny od zera. KRGT-1 i 1S produkowane są na zamówienie. Method 143 można natomiast uznać za model produkowany seryjnie, ale w bardzo ograniczonej liczbie – zaledwie 23 egzemplarzy.

Arch Method 143, fot. Arch Motorcycle
Arch Method 143, fot. Arch Motorcycle

Rok 2018 to dobry okres dla Arch Motorcycle. Firma, która zadebiutowała w roku 2015, starannie buduje swoją markę. Method 143 może okazać się w jej dorobku modelem przełomowym – maszyna robi niesamowite wrażenie. Co ciekawe, marka miała też swoje trzydzieści sekund podczas tegorocznego Super Bowl. Sukces goni sukces. Co będzie dalej? Więcej na temat tych dwóch pięknych i trzech bestii dowiedziecie się z krótkiego filmu o historii Arch Motorcycle oraz z ich strony internetowej.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Jakie wrażenia czekają na nas w Deepspot?

Na basen tylko ze sprzętem do nurkowania? Ciekawa inicjatywa firmy Flyspot sprawi,...
Czytaj wiecej