zdj. Pixabay

Z wizą czy bez?

Wizy są czymś okropnym, szczególnie, jeśli ich zdobycie wiąże się upokarzającymi procedurami, wypełnianiem absurdalnych formularzy, wysokimi opłatami. Może warto dodać, że właśnie taka jest procedura uzyskiwania wiz do UE, więc chyba nie powinniśmy się dziwić, że np. ambasady Erytrei czy Angoli działają w tym wypadku na zasadzie retorsji. W każdym razie – jeśli jakiś kraj twierdzi, że turystyka jest dlań priorytetem, a każe wyrabiać wizy, znaczy, że ździebko mija się z prawdą.

(festiwalszekspirowski.pl)

Melpomena na wakacjach

Kiedyś uważano, że lipiec i sierpień w kulturze to sezon ogórkowy. To z jednej strony prawda – zdecydowana większość teatrów nie gra, a i do kin wchodzi nie za wiele filmów, dystrybutorzy czekają, aż publiczność wróci z wakacji. Z drugiej jednak strony – nie tylko w Warszawie, także w Trójmieście czy Krakowie, spędzający lato w mieście mają taki wybór, o jakim kilka lat temu nawet nie myśleliśmy.

fot. Rafał Turowski

Szwajcaria po taniości

Szwajcaria – jak wiadomo – nie jest celem pierwszego wyboru weekendowych czy też wakacyjnych wypraw. Choć kraj piękny i działający jak w przysłowiowym zegarku, jest także miejscem absurdalnie drogim, co przebąkują nawet niektórzy mieszkańcy. I tenże stan rzeczy powoduje, że Szwajcaria uważana jest za destynację dla turystów z raczej grubszym portfelem.

Krzysztof Warlikowski, fot. Bartek Warzecha (www.thinkathens.com)

Koniec sezonu. Wyjeżdżamy!

I sezon teatralny minął. Niestety, nie był najciekawszy, byliśmy świadkami kilku rozczarowań, obejrzeliśmy wiele spektakli niepotrzebnych, ale zdarzyły się szczęśliwie także niespodzianki, z pewnością można do nich zaliczyć wyczekiwanego niczym mesjasza “Króla” w Teatrze Polskim w Warszawie w reżyserii Moniki Strzępki.

Szymon Komasa i Joanna Woś jako Stanley Kowalski i Blanche Dubois w 'Tramwaju zwanym pożądaniem' Andre Previna, fot. Maciej Piąsta, Teatr Wielki w Łodzi (operalovers.pl)

Łódź to mój konik

Ostatnio przy okazji Nadii Léger w MS2 nie tylko odkryłem nowy (to znaczy dla mnie nowy, bo istnieje tam chyba od zawsze) antykwariat na Struga, nie tylko najadłem się grzesznie słonego karmelu na rożku, ale i odkryłem cudowną garkuchnię na Gdańskiej. Nie ma już takich. Nigdzie.

Szczepan Twardoch (www.polskieradio.pl)

“Król” w Polskim

Najpierw poszła w miasto sensacyjna pogłoska, potem tę plotkę dementowano, a potem zaczęły się próby… Wieść była sensacyjna – bo Monika Strzępka i Paweł Demirski, znani dotychczas z off-mainsteamowych, raczej awangardowych produkcji, pojawiają się na deskach jednego z najbardziej mieszczańskich teatrów w Warszawie. No i wszyscy się zastanawiali, co z tego wyniknie?

Weekend w…

Miałem dylemat, czy przypadkiem Grodno nie jest za mało ekskluzywnym miejscem do prezentacji na łamach Exumaga. Ale po konsultacjach uznałem, że ktoś, kto się wybiera do naszych wschodnich sąsiadów na wycieczkę, musi mieć ekskluzywną i fantazję, i wyobraźnię.

"Gdyby Pina nie paliła, to by żyła" (dokis.pl)

Startują 38. Warszawskie Spotkania Teatralne

Po raz kolejny już (jak ten czas leci…) zapraszam Czytelników Exumaga na Warszawskie Spotkania Teatralne. Za kształt tegorocznego przeglądu najważniejszych spektakli z kraju odpowiada szefowa Instytutu Teatralnego Dorota Buchwald, która nie miała łatwego zadania, sezon bowiem mieliśmy raczej przeciętny. Stołeczni teatromani będą mogli ocenić, czy spektakle „ważne” są również spektaklami dobrymi. W telegraficznym skrócie zatem – co warto, a co trzeba zobaczyć.

(www.smartage.pl)

Majówka “off the beaten tracks”

I jak zwykle plaże Sopotu zapełnią się kolorowym tłumem, Krupówkami przejść do misia nie będzie można, pewnie na Kasprowy znów się ustawi kolejka, a w Krakowie znaleźć wolne miejsce w kawiarni nie będzie podobna. I zapewne samoloty do Barcelony i Londynu, do Rzymu i Paryża mają overobokingi… Ale gdyby ktoś chciał coś inaczej, puściej, nie tam, gdzie mainstream – to przygotowałem kilka propozycji. Łączy je jedno – można tama dolecieć bezpośrednim samolotem

"Sposób na Alcybiadesa", reż. Piotr Ratajczak (www.kurierlubelski.pl)

Na klasykę!

Wydaje mi się, że niespecjalnie dobrze dzieje się w polskiej dramaturgii. Wystarczy rzucić okiem na repertuary teatrów, a tam –  współczesny polski tekst napisany w ostatnim dziesięcioleciu to duża rzadkość, niemal sensacja.

Una Notte a Napoli…

… a właściwie – dwie noce. Udałem się do Neapolu na pizzę. Przelot, noclegi i pizza (mówiąc ściśle – wiele pizz) kosztowały mnie tyle, co jeden posiłek we włoskiej knajpie w Oslo. Jest w tym coś perwersyjnego, czyż nie?

Iluzje

Jest taki teatr w Warszawie, który od początku sezonu nie miał słabszej premiery. Ba, te wszystkie trzy przedstawienia są jednymi z najlepszych, jakie można teraz oglądać na stołecznych deskach.

U Świętego Tomasza – część II

Stolica Sao Tome – bez fantazji nazwana Sao Tome – jest miastem niewielkim, z dość zatłoczonym centrum, oczywiście – jak to w Afryce – z dużym targiem oraz prawie pustymi przedmieściami, z niekiedy ciekawą postkolonialną architekturą.

U świętego Tomasza

Nowy rok dla tego maleńkiego państewka rozpoczął się zmianami nieledwie rewolucyjnymi. Ale rewolucji nie było, obywatele i nieliczni wciąż turyści zarówno do denominacji jak i zmiany czasu, podeszli leve-leve. Znaczy – na luzie.

Zima w teatrze

Połowa sezonu minęła jak z bicza trzasnął, za nami kilka długo wyczekiwanych premier, niektóre rozczarowują, inne oczarowują, jak w życiu… Na co natomiast w najbliższym czasie warto zwrócić uwagę?