Koniec sezonu

Powoli kończy się sezon teatralny, sądzę, że był zupełnie dobry, powstały m.in. znakomite spektakle dyplomowe, a właściwie w ciemno po dobry teatr można było jechać do Łodzi i do Gdańska. Mimo czerwca – to jeszcze nie ostatnie słowo twórców, w czerwcu zwracam Waszą uwagę na kilka ciekawych premier.

BEST IN EUROPE 2019

Zaglądamy do Lonely Planet, które tym razem poleca swoim czytelnikom najbardziej interesujące zdaniem wydawnictwa miejsca w Europie, które z różnych powodów warto w tym roku zwiedzić. Obecność na tej liście jest prestiżowa, bo rekomendacje LP są chętnie brane pod uwagę przez turystów planujących swoje wakacje na naszym kontynencie.

ŚLISKIE SŁOWA reż. Artur Urbański, fot . festiwalszkolteatralnych

Festiwal szkół teatralnych

Miałem okazję i szczęście być w tym roku na łódzkim festiwalu szkół teatralnych, obejrzałem większość prezentowanych tam spektakli i przywiozłem stamtąd przesłanie, którym chcę się z Wami podzielić – oglądajcie dyplomy.

Fragment sztuki , fot. teatrsyrena.pl

NEXT TO NORMAL W SYRENIE

Do niedawna wydawało mi się, że musicale pisze się tylko na podstawie tekstów o miłości, przyjaźni, seksie, że są tylko pogodne, że pisze się do nich muzykę skoczną, łatwo wpadającą w ucho i tylko w durowej tonacji.

KILKA MAJÓWKOWYCH POMYSŁÓW

Jeśli dopiero teraz zaczęliście się zastanawiać, co zrobić ze sobą podczas długiego majowego weekendu, możecie być zdziwieni cenami przelotów. I to wcale nie tylko do miast tradycyjnie uznawanych za atrakcyjne na city-break.

Być jak Beata, fot. Monika Stolarska

BYĆ JAK BEATA

Po premierze, w której uczestniczyła zresztą sama zainteresowana, poszła w świat fama, że to spektakl o Beacie Kozidrak. Nic podobnego.

NA 78 RÓWOLEŻNIKU

Spojrzawszy na mapę, pomyślimy – to daleko. Lepiej jednak odległość z Oslo do Longyearbyen określa czas lotu, trzy godziny, dokładnie tyle samo lecimy z Warszawy na Maltę.

BENIOWSKI. BALLADA BEZ BOHATERA , fot. warszawskie.org

WARSZAWSKIE STARTUJĄ!

I znów zapraszam do teatru, bo marzec i kwiecień dla teatromanów to czas żniw, czas festiwali i możliwość obejrzenia znakomitych spektakli na co dzień granych w odległych miastach.

JORDANIA

Do niedawna kierunek raczej ekskluzywny, dziś – z latającymi także z Polski low-costami – dostaniemy się tam nawet za kilkadziesiąt złotych. Ale na miejscu, jak w ogóle na całym Bliskim Wschodzie, jest stosunkowo drogo, o czym warto pamiętać zachłysnąwszy się prawie darmowym przelotem.

MOJE SPOTKANIE Z SAHARĄ

Do Tunezji pojechałem w konkretnym celu – zobaczyć i dotknąć Saharę. Bo znać tę pustynię ze zdjęć, wyobrażać ją sobie, a nawet mieć na jej temat wiedzę – to jednak co innego, niż poprzesypywać sobie piasek z dłoni na dłoń, czy podziwiać jej bezkres.

TUNIS

Z Malty 40 minut lotu i hop, jestem w Afryce. I o dziwo – mimo grudnia i chłodu także tutaj – w Tunezji turystów nie brakuje, ba, nawet zimą do tutejszych kurortów latają z Europy czartery, bo choć smażyć się na słońcu niepodobna, to jednak takie 15 stopni w słońcu jest sytuacją przyjemną, a poza tym można fantastycznie spędzić wakacje bez leżenia na plaży. Serio.

NA MALTĘ!

Święta Bożego Narodzenia są na Malcie obchodzone z taką oprawą (czy też pompą), że wyspa została uznana za European Christmas Destination 2018.

Dwejra

MALTA (I GOZO)

Dla tych z Was, którzy Maltę znają, może to konstatacja nieco naiwna, ale zaryzykuję. Malta jest moim zdaniem fantastyczna, spędziłem tam Święta i przywiozłem jak najlepsze wrażenia. Mogę sobie co prawda wyobrazić, co tam się dzieje w sezonie, skoro w grudniu główny deptak Valletty bywał trudny do przejścia z powodu liczby turystów, ale… – podobno ten tłum zjeżdżający na wyspę (wyspy właściwie) JAKOŚ się równomiernie rozkłada. Sprawdzę kiedyś, tymczasem z czystym sumieniem polecam zimowy wypad nad Morze Śródziemne.

KALININGRAD

KALININGRAD

Niespełna 400 kilometrów, 40 minut lotu albo 6 godzin jazdy autem z Warszawy, w zależności od kolejki na granicy. Prawda, że blisko? I jednocześnie na tyle daleko, że Kaliningrad jawi się miejscem dość egzotycznym, bo trudno dostępnym. Postanowiłem w końcu te trudności pokonać, korzystając z lotniczej promocji spędziłem w Kaliningradzie weekend i… było bardzo miło.