Autonomiczny Lexus LS pojawi się na ulicach Tokio!

TRI-P4, czyli prototypowy autonomiczny Lexus LS 500, fot. Toyota Research Institute
TRI-P4, czyli prototypowy autonomiczny Lexus LS 500, fot. Toyota Research Institute
Pamiętacie jeszcze TRI-P4, który zaprezentowano podczas styczniowych targów CES 2019 w Las Vegas? Lexus właśnie otrzymał zgodę od władz Tokio, by sprawdzić swoją autonomiczną technologię na ruchliwych ulicach metropolii. Testy rozpoczną się już za kilka miesięcy.

Po zeszłotygodniowej prezentacji prototypu LF-30, czyli elektrycznego samochodu przyszłości, cały motoryzacyjny świat wciąż patrzy na Lexusa. Koncepcyjna konstrukcja zachwyca, a dodatkowy szum spowodowały zapowiedzi, że już w listopadzie zobaczymy pierwszy model fabryczny z tym napędem. Nie oznacza to jednak, że w firmie wszyscy myślą tylko o elektryfikacji. W międzyczasie wyszło na jaw, że latem 2020 roku na tokijskich ulicach pojawi się autonomiczny Lexus LS znany jako TRI-P4.

Platform 4 radzi sobie świetnie – pora na ostateczny dowód

Prototypowy Lexus LS 500 Toyota Research Institute Platform 4, fot. Toyota Research Institute
Prototypowy Lexus LS 500 Toyota Research Institute Platform 4, fot. Toyota Research Institute

TRI-P4, czyli Toyota Research Institute Platform 4, to najświeższa generacja testowego modelu systemów do jazdy autonomicznej. Rozwijane od lat rozwiązania technologiczne wzniesiono tu na kolejny poziom, a efektami pochwalono się podczas styczniowych targów CES. W Las Vegas zobaczyliśmy zresztą nie tylko technologiczną perełkę, ale przede wszystkim auto niesamowicie atrakcyjne. Mimo naszpikowania nowoczesnymi przyrządami autonomiczny Lexus LS 500 nie stracił bowiem na urodzie. To właśnie ten model wybrano jako najodpowiedniejszy nośnik prototypowej technologii i to jego zobaczymy w przyszłym roku w Tokio.

Władze japońskiej stolicy zgodziły się, by autonomiczny Lexus LS dołączył do ruchu ulicznego. Oczywiście – tak, jak w przypadku wszelkich tego typu testów – za kierownicą znajdzie się czuwający nad przejazdami kierowca. Nie zmienia to jednak faktu, że jego jedynym zadaniem będzie reagowanie w sytuacjach zagrożenia – a tych nie przewidują raczej w koncernie Toyoty. Przezorny zawsze ubezpieczony, jak to mówią.

Tak, ty też możesz sprawdzić, jak radzi sobie autonomiczny Lexus LS

Co ciekawe, koncern Toyoty zdecydował, że w testach nowych technologii będą mogli wziąć postronni kierowcy. Inżynierowie muszą być pewni swojego oprogramowania samosterującego, ale nie znaczy to, że każdy może zasiąść za kierownicą prototypu. Wśród zarejestrowanych chętnych do testów wybrana zostanie jedynie grupa, która zapewni testom bezpieczny przebieg. Nie jest jednak tak, że ewentualny wybraniec będzie mógł ot tak pojeździć sobie z autonomicznym szoferem.

Można przypuszczać, że to poruszanie się testowanego samochodu po z góry określonych trasach to spore ułatwienie. Nie jest to jednak zabieg Lexusa, mający zapewnić lepsze efekty, lecz wymogi prawne, jakie postawiło przed nimi miasto. Zgodnie z umową autonomiczny Lexus LS testowany będzie w Odaibie. To nowoczesna, popularna dzielnica z licznymi centrami handlowymi i miejscami rozrywkowymi na sztucznej wyspie o tej samej nazwie. Z jednej strony będzie tam więc sporo osób, z drugiej testy nie będą przebiegać przez najbardziej zatłoczone ulice centrum miasta. To o tyle istotne, że mają one trwać od lipca do września 2020 roku, czyli także podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich, które odbędą się w stolicy Japonii.

Koncepcyjny Lexus LS+, mogący stanowić fabryczną wersję TRI-P4, fot. Lexus International
Koncepcyjny Lexus LS+, mogący stanowić fabryczną wersję TRI-P4, fot. Lexus International

Autonomiczny Lexus LS nie będzie wówczas jedynym tego typu pojazdem na ulicach Tokio. Warto pamiętać, że koncern Toyoty jest silnie zaangażowany w organizację igrzysk. Między innymi ten fakt jest podawany przez Johna Hansona (dyrektor ds. komunikacji Toyota Research Institute) jako dodatkowe obostrzenie co do konkretnych tras, jakimi poruszać będzie się prototyp. Ma on bowiem korzystać z tego samego systemu ODD (Operational Design Domain), co inne pojazdy transportowe Toyoty, przygotowaną specjalnie na czas imprezy. Może więc warto, by osoby, które wybierają się wówczas do Tokio, w porę zainteresowały się rejestracją chętnych? Co jak co, ale uczestnictwo w testach przełomowej technologii może zapewnić więcej przeżyć niż zmagania sportowe na olimpijskich arenach…

Testy autonomicznego prototypu w połowie roku rzucają też nowe światło na zupełnie inną kwestię. Już kilka miesięcy temu ze strony Kena Koibuchiego (dyrektor techniczny Toyota Research Institute) padły sugestie, jakoby autonomiczny Lexus LS mógł trafić na do sprzedaży już w przyszłym roku. Jeśli nic w tej kwestii się nie zmieniło, testy w Tokio rzeczywiście mogą być ostatecznym sprawdzianem dla tej technologii. Potem zostałoby natomiast kilka miesięcy, by udoskonalić algorytmy dzięki uzyskanym danym i, kto wie, może pochwalić się kolejnym przełomowym projektem podczas 47. Tokyo Motor Show?

Autor artykułu
More from Damian Halik

Karl Lagerfeld x Puma – nowa kolekcja niebawem w sklepach!

50-lecie premiery kultowego modelu Suede firmy Puma trzeba było jakoś uczcić. Niemiecka...
Czytaj wiecej