“Batman: Arkham VR” – zwiedź wirtualne Gotham City

"Batman: Arkham VR", fot. Warner Bros. Interactive/RockSteady Studios
Gdybyś mógł zostać superbohaterem, którego byś wybrał i dlaczego byłby to akurat Batman?

Należę do osób sceptycznie nastawionych do VR i nie inaczej było w przypadku ubiegłotygodniowej premiery “Batman: Arkham VR”. Jak to jednak bywa – im mniejsze oczekiwania, tym milsze zaskoczenie w konfrontacji z rzeczywistością.

VR miał zapewnić graczom zupełnie nowe doznania, jednak na razie to tylko czcze gadanie. “Wirtualna rzeczywistość” dopiero raczkuje, a na obiecywane efekty przyjdzie nam jeszcze długo poczekać. Jednak mimo całej mojej ostrożności w stosunku do VR, nie mogłem odpuścić sobie zabawy w “Batman: Arkham VR”. I muszę przyznać, że jest nadzieja dla tej technologii.

Nowa produkcja RockSteady Studios i Warner Bros. Interactive zadebiutowała w zeszłym tygodniu, jednak o grze zrobiło się głośno już podczas czerwcowych targów E3. Twórcy zaprezentowali wówczas trailer (poniżej), a grupie branżowych specjalistów, dali możliwość wglądu w gameplay. Efekt? “Batman: Arkham VR” otrzymało tytuł “najlepszej gry VR E3 2016”. Co – przy okazji – pozwoliło zapisać się grze w historii, gdyż była to pierwsza nagroda, przyznana w tej kategorii.

Patrzcie na mnie, jestem Batmanem! (staram się uniknąć spoilerów)

Całość zaczyna się dość sztampowo – cut-scenką ukazującą śmierć państwa Wayne’ów. Po chwili “budzi” nas Alfred, a my udajemy się do jaskini. Tam zaczyna się nasza zabawa z wirtualną rzeczywistością – przywdziewamy kostium Batmana. Potem pozostaje już tylko ruszyć do Gotham.

Jeśli chodzi o sterowanie – jest dość toporne, jak to zwykle bywa w przypadku kontrolerów ruchu. Po pewnym czasie można przywyknąć. Nie spodziewajcie się jednak zbyt dużej ilości machania rękami. Gra ma charakter detektywistyczny, przez co rzeczywistej akcji jest tam niewiele. No i największy cios dla graczy – główny wątek fabularny to niespełna godzina zabawy.

Muszę jednak przyznać, że klimat naprawdę mocno nadrabia słabe strony rozgrywki. Zdecydowanie największe pochwały, należą się więc scenarzystom. Trafiamy bowiem w sam środek śledztwa, które fanom Batmana pozwoli się wczuć, a zakończenie to istny majstersztyk! Generalne odczucia są więc dość pozytywne.

Tak prezentuje się początkowy fragment rozgrywki, który portal IGN opublikował jeszcze przed premierą gry:

“Batman: Arkham VR” jest przeznaczone wyłącznie na PlayStation4, a za możliwość wcielenia się w Batmana, należy zapłacić 19.99 $ bądź 84 zł. To dość umiarkowana cena, jak za grę konsolową, co w pełni rekompensuje krótką rozgrywkę.

Autor artykułu
More from Damian Halik

W Bańce – rozgwieżdżone niebo i wypoczynek w luksusie

Glamping, czyli kemping w luksusowych warunkach, zdobywa coraz większą popularność, ale żeby...
Czytaj wiecej