BEST IN EUROPE 2019

Zaglądamy do Lonely Planet, które tym razem poleca swoim czytelnikom najbardziej interesujące zdaniem wydawnictwa miejsca w Europie, które z różnych powodów warto w tym roku zwiedzić. Obecność na tej liście jest prestiżowa, bo rekomendacje LP są chętnie brane pod uwagę przez turystów planujących swoje wakacje na naszym kontynencie.

Pierwsza trójka

I oto na 1. miejscu, co smutne – są Wysokie Tatry. Smutne… bo nie nasze, a słowackie. No cóż, ktokolwiek był w Zakopanem w okolicach 1 maja zdaje się rozumieć, dlaczego eksperci LP polecają słowacką stronę. Obserwacja dzikiej przyrody, wspinaczka na Gerlach, noclegi w górskich chatach oraz góralska gościnność sprawi, że nie zechcecie zjechać w doliny – zapewniają autorzy.

Madryt zajął miejsce 2. Bo ma najmodniejszą imprezową ulicę w Europie – Calle de Ponzano i najlepsze na kontynencie życie nocne. Ale nie tylko, LP zwraca uwagę na postępującą pedestrianizacje (hm?) miasta, fantastyczne ścieżki rowerowe, świetnie działającą sieć wypożyczalni itp., a Prado obchodzi w tym roku 150-lecie istnienia.

Islandia jest bardzo modnym kierunkiem i moda na nią nie mija, na miejscu 3. Lonely Planet umieścił Arctic Coast Way, 800-kilometrową nowo zbudowaną trasę łączącą 21 wsi i 4 islandzkie wyspy, a po drodze wodospady, lodowce, wulkaniki, wszystko, co najlepsze na Islandii, tyle, że bez tłumów, które nie ruszają się z Reykjaviku i okolic.

Gdzie dalej…

Hercegowinę (miejsce 4.) najlepiej zwiedzać rowerem – przebiega przez nią szlak rowerowy biegnący dawnymi nasypami kolei z czasów austro-węgierskich, łączy Mostar z Dubrownikiem, po drodze można zobaczyć najpiękniejsze miejscowości tego regionu, Lukomir, Pocitelj czy jaskinie w Vjetrenicy.

We Włoszech – Bari (miejsce 5.), z żyjącą całą dobę starówką, z maleńkimi rodzinnymi fast-foodami, gdzie babcie pieką i sprzedają orecciette, z bogatym życiem i kulturalnym, i nocnym, jest bezpiecznie i czysto – zapewnia LP.

Warto się także wybrać na północ Szkocji, na Szetlandy (miejsce 6.). Niesamowite szlaki wzdłuż wybrzeży, fantastyczna natura, smagający policzki wiatr i przyjaźni mieszkańcy, którzy bez wątpienia wskażą najlepszą whisky powstającą w pobliżu. Płynąc promem z wyspy na wyspę machamy do towarzyszących okrętowi orek i rozważamy wzięcie udziału w Up Helly Aa, styczniowym festiwalu inspirowanym życiem Wikingów, rzecz ma miejsce w Lerwick.

We Francji LP wskazuje Lyon (miejsce 7.) Jest piękny, zdecydowanie mniej zatłoczony niż Paryż, oferuje najlepsze jedzenie w tej części kontynentu i tu narodziło się francuskie kino. O wspaniałych muzeach już nie wspominając.

Byłem w Lichtensteinie (miejsce 8.). Jest istotnie maleńki, a ten fakt pozwolił mi na zamienienie kilku słów z księżniczką Tamarą! 75 kilometrów liczy szlak łączący wszystkie miasteczka państewka, ale jeśli buty do wędrowania zostawiliście w domu – nie szkodzi, z okazji 300-lecia suwerenności w muzeum można oglądać skarby z kolekcji Liechtensteinów, a na 15 sierpnia szykuje się wielka urodzinowa impreza. Weźcie paszport, za kilka franków można wbić sobie pamiątkową pieczątkę.

Na miejscu 9 autorzy LP umieścili szwajcarskie Vevey, z powodu odbywającego się tu co roku trzytygodniowego festiwalu wina z paradami, koncertami itd. Poza tym miasto jest bajkowo położone nad wybrzeżem Jeziora Genewskiego, a w lokalnych knajpkach spróbujemy najlepszego szwajcarskiego fondue.

Te listę zamyka chorwacka Istria. Bogata historia, niezwykła kuchnia, wino, wyprawy na trufle, festiwale, zabytki i piękne plaże. Dolot low-costami do Puli. Czego chcieć więcej?

More from Rafał Turowski

Iluzje

Jest taki teatr w Warszawie, który od początku sezonu nie miał słabszej...
Czytaj wiecej